Przegląd strategii Energi może potrwać do końca pierwszego półrocza - poinformowali przedstawiciele zarządu spółki. Planowane są zmiany proinwestycyjne. Spółka rozważa m.in. budowę nowego bloku w elektrowni Ostrołęka, nie wyklucza akwizycji w segmencie kogeneracji.
"Gdy zarząd się ukonstytuuje w pełnym składzie, po uzupełnieniu o dwóch kolejnych członków, podjęte będą prace nad dostosowaniem strategii grupy do nowej polityki gospodarczej nowego rządu. Na pewno strategia grupy będzie przejrzana, dostosowana. Podejrzewam, że dokonamy zmian proinwestycyjnych" - powiedział dziennikarzom nowy prezes spółki, Dariusz Kaśków.
"Zakładam, że przegląd potrwa co najmniej do połowy roku" - dodał prezes.
Wiceprezes spółki Roman Pionkowski poinformował, że Energa jest w trakcie odświeżania modeli inwestycyjnych dla projektów, które wcześniej rozpatrywała.

"Rozpatrywany jest w pierwszej kolejności projekt budowy Ostrołęki. Trudno sobie wyobrazić wariant polityki rządowej, który by się do tego projektu nie odnosił" - powiedział.
Prezes dodał, że wypracowanie decyzji w sprawie projektu w Ostrołęce może potrwać co najmniej rok.
Wiceprezes pytany, czy do ewentualnej budowy bloku spółka potrzebowałaby partnera, odpowiedział: "Musimy poczekać, aż ustabilizują się poglądy głównego akcjonariusza na politykę dywidendową sektora energetycznego. Mamy możliwości inwestycyjne, ale czy chcielibyśmy je w całości przeznaczyć na inwestycje, mocno redukując dywidendę? Osobiście wątpię".
Dodał, że dla realizacji projektu pożądane byłyby mechanizmy wsparcia.
"Ryzyka inwestycyjne byłyby mniejsze, gdyby mechanizmy wsparcia funkcjonowały" - powiedział.
Wiceprezes poinformował, że w ramach segmentu wytwarzania spółka myśli też o rozbudowie kaskady Wisły.
"To jest projekt, który przerasta nasze możliwości inwestycyjne, więc będziemy szukać partnerów" - powiedział wiceprezes.
NIEWYKLUCZONE INWESTYCJE W KOGENERACJI, W TYM AKWIZYCJE
"Myślimy poważnie o kogeneracji. Energa nie jest największą spółką energetyczną w kraju, więc raczej upatrujemy swoich szans strategicznych w silnych związkach regionalnych, ze społecznościami lokalnymi. Produkcja energii w skojarzeniu z produkcją ciepła wydaje się obiecującym kierunkiem" - powiedział Pionkowski.
"W tym segmencie możliwe byłyby przejęcia, budowa czy przebudowa ciepłowni na elektrociepłownie, modernizacja elektrociepłowni konwencjonalnych na inne paliwa. Za wcześnie mówić o konkretach" - dodał wiceprezes.
Poinformował, że spółka byłaby zwłaszcza zainteresowana akwizycjami w swoim regionie.
Zarząd Energi nie chciał jednak powiedzieć, czy spółka mogłaby np. przejąć jakieś elektrociepłownie od EDF. Według informacji rynkowych EDF przygotowuje się do transakcji sprzedaży swoich aktywów w Polsce. Grupa ma w portfelu elektrociepłownie w Krakowie, Gdańsku, Gdyni, Zielonej Górze, Toruniu i we Wrocławiu oraz elektrownię w Rybniku.
"Na decyzje rządowe czekają inwestorzy zagraniczni, którzy będą weryfikować swoją politykę inwestycyjną i kapitałową w Polsce. Decyzje będą daleko idące w konsekwencjach, zmienią obraz rynku" - skomentował Pionkowski.
Przedstawiciele Energi poinformowali także, że grupa chce pozostać wiodącym podmiotem w segmencie OZE i chce utrzymać wiodącą pozycję operatora OSD.
Pytani o zaangażowanie sektora w górnictwo, odpowiedzieli, że energetyka "na pewno nie jest panaceum na wszystkie problemy górnictwa".
"Wydaje się, że długoletni kontrakt na dostawy węgla jest dużą wartością. Nie jesteśmy potentatem, jeśli chodzi o zużycie węgla, więc na pewno nasze priorytety nie będą wyznacznikiem rozwiązań. Czy połączenia kapitałowe coś załatwiają? Ważne, by bezpieczeństwo energetyczne rozumieć jako niezależność paliwową, a dziś taką niezależność daje nam węgiel" - powiedział Roman Pionkowski.(PAP)
pel/ morb/ ana/



























































