REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Próg ostrożnościowy zawieszony, deficyt wzrośnie o 16 mld zł

2013-07-16 14:14
publikacja
2013-07-16 14:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Deficyt budżetowy wzrośnie w tym roku o 16 mld zł, a oszczędności w resortach wyniosą 8,5 - 8,6 mld zł - powiedział we wtorek premier Donald Tusk.

"Skoro zakładamy, że w skali roku dochodów będzie mniej o 24 mld zł, to musieliśmy się zdecydować, jak podzielić ten brak. Zakładamy, że po stronie deficytu kładziemy 16 mld zł" - powiedział szef rządu na konferencji po wtorkowym posiedzeniu rządu. Dodał, że cięcia dotyczące resortów wyniosą natomiast "w granicach 8,5 mld zł, może 8,6 mld zł".


»Rząd likwiduje finansowy bezpiecznik

Premier poinformował, że rząd przedstawi nowelizację tegorocznego budżetu w sierpniu.

Donald Tusk mówił, że stanie się tak w związku z niższymi dochodami, jakie Polska odnotowała w pierwszym półroczu, a szczególnie trudne pod tym względem były miesiące zimowe i wczesnowiosenne.

Wakacje na giełdzie

"W maju i czerwcu widać wyraźne znaki poprawy, jeśli chodzi o wpływy do budżetu, ale ciągle te wpływy do budżetu są niewystarczające, żebyśmy mogli zagwarantować realizację budżetu tak, jak to zaplanowaliśmy w zeszłym roku" - mówił na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu premier.

Rostowski: to silny impuls stymulacyjny

Zwiększenie deficytu bieżącego budżetu państwa o 16 mld zł, czyli o ok. 1 proc. PKB, to silny impuls stymulacyjny, według wszystkich normalnych kanonów ekonomii - powiedział po wtorkowym posiedzeniu rządu wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski.

Dodał, że łącznie z bieżącym działaniem stymulującym "podejmujemy dalszą konsolidację tzw. strukturalną". "Tą, która działa w dłuższym okresie. Tutaj kluczowa jest rola oszczędności na 8,6 mld zł. Te oszczędności stanowią ok. 0,5 proc. PKB dodatkowych oszczędności w porównaniu z tym, co było już zawarte w budżecie na 2013 r." - mówił.


»Skok na OFE podreperuje budżet

"Łączymy więc stymulację krótkookresową z dalszym postępem w konsolidacji finansów publicznych w dłuższym okresie, mimo, że ta konsolidacja, z uwagi na spowolnienie gospodarcze, będzie mniej daleko idąca niż w latach 2011-2012" - dodał.

Minister przypomniał też, że już od dawna mówił, iż nowelizacja tegorocznego budżetu może być konieczna. "W październiku ubiegłego roku podczas prezentowania budżet na 2013 r. mówiłem jasno, że nie wykluczamy możliwości, konieczności nowelizacji tego budżetu" - wskazał.

Wszystko jest płynne. Prócz konstytucji

Dodał, że powodem tego był brak możliwości oszacowania dokładnego wpływu kryzysu w strefie euro na polską gospodarkę.

Rząd przyjął nowelizację ustawy o finansach publicznych

Rząd przyjął korektę ustawy o finansach publicznych - poinformował premier Donald Tusk. Dodał, że dzięki tym rozwiązaniom będzie możliwa ochrona obywateli, ponieważ niezbędne cięcia będą minimalne.

Tusk poinformował, że zgodnie z nowelą w 2013 i 2014 roku zawieszone byłoby działanie 50-proc. progu ostrożnościowego i reguły wydatkowej, według której wydatki mogą rosnąć nie więcej niż inflacja plus jeden proc.

Komentuje Łukasz Piechowiak, analityk Bankier.pl
Łukasz Piechowiak

Rząd traktuje budżet jako luźne wskazówki

Spodziewaliśmy się tego od dawna. Deficyt wzrośnie, bo politycy nie mają odwagi powiedzieć, że brakuje nam pieniędzy i trzeba w końcu zracjonalizować budżet. Zracjonalizować, czyli ciąć wydatki. I nie chodzi tu tylko o przerost administracji publicznej, ale także setki, a może nawet tysiące strumieni finansowych kierowanych do instytucji, organizacji i osób uzależnionych od pieniędzy publicznych.

Jest to o wiele trudniejsza decyzja niż zmiana progów ostrożnościowych, bo wiąże się ze zwolnieniami, zwiększeniem bezrobocia w poszczególnych grupach zawodowych, zmniejszeniem transferów socjalnych do osób, które od lat są uzależnione tylko od nich. Konieczne jest także uszczelnienie systemu podatkowego, a tego nie da się zrobić przy tak skomplikowanym prawie, które nakłada na bierną większość dziesiątki zbyt wysokich danin publicznych, a innym umożliwia praktycznie uniknięcie płacenia podatków.

O tym, że budżet będzie trzeba nowelizować, wiedzieliśmy od momentu jego uchwalenia. Niemożliwe było spełnienie się prognoz w nim zawartych, m.in. odnośnie do dochodów z tytułu podatku VAT, które już rok wcześniej były niższe niż zakładano. Wówczas mówiono, że jest to dobry i realny budżet, co oczywiście musiało być nieprawdą. Jest to coraz powszechniejsza maniera polityków, którzy trudne decyzje cały czas odkładają na później, a tak ważne ustawy jak plan finansowy państwa traktują jak luźne wytyczne, które można dowolnie zmieniać.

"Równocześnie kończymy pracę nad dużą ustawą o nowej regule wydatkowej, która - takie mamy przekonanie - powinna wejść w życie jeszcze w tym roku" - powiedział premier we wtorek na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.


» Nowelizacja jest nie do uniknięcia [kwiecień 2013]

Wyjaśnił, że reguła ta modyfikuje zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej - ale przede wszystkim zgodnie z interesem Polski - pewne przepisy dotyczące reguły wydatkowej, w tym progów ostrożnościowych. "Będzie ona czyniła nasz system bardziej elastycznym, co nie znaczy pozbawionym rygorów" - zaznaczył.

Szef rządu podkreślił, że zmiany umożliwią przeciwdziałanie dekoniunkturze.

Próg ostrożnościowy zawieszony

Próg ostrożnościowy 50 proc. relacji długu publicznego do PKB zostanie zawieszony, ale pozostanie w ustawie o finansach publicznych - zapowiedział we wtorek na konferencji po posiedzeniu rządu wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski.

"Próg 50 proc. relacji długu do PKB, który znajduje się w ustawie o finansach publicznych zawieszamy na nowelizację i na budżet w 2014 r., ale ten próg pozostaje w ustawie, jest bardzo ważnym elementem w tej nowej stabilizującej regule wydatkowej" - powiedział szef resortu finansów.

Wicepremier zaznaczył, że wymagania ostrożnościowe określone w prawie unijnym są bardziej elastyczne niż polskie prawo, więc zastosowanie tych wymagań pozwoli na stosowanie w tym i przyszłym roku "polityki antycyklicznej zamiast procyklicznej". "Będziemy w większym stopniu ograniczali wydatki (...), kiedy koniunktura będzie dobra w przyszłych latach. Dzięki temu będziemy mogli nieco mniej ograniczać te wydatki i zwiększyć deficyt - co będzie miało skutek stymulacyjny - teraz, kiedy mamy spowolnienie" - wskazywał Rostowski. (PAP)

Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl
Krzysztof Kolany

Rząd oszukuje opinię publiczną

Istotą rządowej propozycji nie jest „nowa reguła fiskalna”, lecz zniesienie pierwszego progu ostrożnościowego zabraniającego zwiększania deficytu budżetowego (a dokładnie jego relacji do dochodów budżetowych) , gdy dług publiczny przekracza 50% PKB. Chodzi więc tylko i wyłącznie o możliwość uchwalania nowelizacji tegorocznego budżetu zakładającej drastyczny wzrost deficytu: z 35,5 do 51,5 mld zł. Rząd oszukuje opinię publiczną twierdząc, że nowa reguła zapewni większą stabilność finansów publicznych. Zawieszając obecnie obowiązujące ograniczenia otwiera furtkę do wzrostu długu publicznego. A „tymczasowość” jej zawieszenia będzie pewnie taka sama jak w przypadku podwyżki stawek podatku VAT, które po dwóch latach miały wrócić do pierwotnego poziomu.

map/ ana/

dol/ pad/

stk/ drag/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (61)

dodaj komentarz
~leoo
A dla kogo kretyni te pieniądze są pozyczane ? Dla każdego z was lu waszych rodzin . Gimbusy mordę dra o wszystko darmo a potem dra mordę ze ktoś na to pożycza pieniądze. Potem będziecie darli mordy ze wierzyciel chce.odzyskać kasę . I to mówią ludzie gdzie 50 % uzyskuje wyższe wykształcenie oj procesory wy do tarcia chrzanu Sie A dla kogo kretyni te pieniądze są pozyczane ? Dla każdego z was lu waszych rodzin . Gimbusy mordę dra o wszystko darmo a potem dra mordę ze ktoś na to pożycza pieniądze. Potem będziecie darli mordy ze wierzyciel chce.odzyskać kasę . I to mówią ludzie gdzie 50 % uzyskuje wyższe wykształcenie oj procesory wy do tarcia chrzanu Sie nie nadajecie
~Brombal
Zawsze były - trzeba bronić kraju przed faszyzmem i pisiorami. Wszystko jest wporzo - przecież "narud" wybrał tych ludków i ma co wybrał. I wybierze jeszcze raz (to co wskażą w TVN..
~faszysta
dla lemingów lepiej jak by ich wziął pod zabór jakiś sąsiad...mieli by spokojna głowę .i przy okazji byli by bardziej pro europejscy spoko luzik)))
~janusz odpowiada ~faszysta
spoko luzik nalezy brac jak dają
nic strasznego w zadłużaniu
przecież pensyjki i emeryturki muszą byc wypłacane
później najwyzej sie nie spłaci ogłaszając bankructwo
nie naiwny ten co pożycza ale ten co mu pożycza
pozdrawiam was, zycząc samych cudów.
ale dzisiaj cuuudowny czas na odpoczynek
~Money
Chcesz zacząć zarabiać dużą kase? Przeczytaj: http://socialmediabar.com/poradnik-zarabianie
jabu74_-_ekspert
obrzydliwe dwa tumany i ich rownie tepa koalicja matolow
jabu74_-_ekspert
zielonawspa dwoch matolow
~mm
Jeśli obywatel przekroczy prędkość dostaje mandat. Jeśli minister finansów to robi - to likwiduje ograniczenie prędkości.
~egon
w miastach nie ma czego szukać. Do wyborów szli jako partia CENTRO-prawicowa, obecnie mamy jedynie nieudolnych socjalistyczno-katolickich imbecyli którzy zatapiają nasz kraj dokładnie tym samych schematem co w Grecji. Tam też były kolosalne wydatki na Olimpiadę oraz kreatywna księgowość w budżecie - okłamywanie obywateli i wydawanie w miastach nie ma czego szukać. Do wyborów szli jako partia CENTRO-prawicowa, obecnie mamy jedynie nieudolnych socjalistyczno-katolickich imbecyli którzy zatapiają nasz kraj dokładnie tym samych schematem co w Grecji. Tam też były kolosalne wydatki na Olimpiadę oraz kreatywna księgowość w budżecie - okłamywanie obywateli i wydawanie pieniędzy podatników bez umiaru.
~Obywatel_Patriota
Czyli jednym zdaniem wracamy do socjalistycznej gospodarki centralnie sterowanej.

- Rząd zdejmie sobie regułę finansową i progi oszczędnościowe;
- Zagarnie 120 mld zł z OFE w postaci obligacji;
- Dał dowolność "patriotyczną" w wyborze OFE lub ZUS z przewagą na ZUS;
- Powołał sobie PIR (pijar) dla lepszego
Czyli jednym zdaniem wracamy do socjalistycznej gospodarki centralnie sterowanej.

- Rząd zdejmie sobie regułę finansową i progi oszczędnościowe;
- Zagarnie 120 mld zł z OFE w postaci obligacji;
- Dał dowolność "patriotyczną" w wyborze OFE lub ZUS z przewagą na ZUS;
- Powołał sobie PIR (pijar) dla lepszego wizerunku;
- Podatkami bije w najsłabszych;
- Zaharuje nas na śmierć bo 67 lat to dopiero początek obstawiam, że dobijemy do 70 lub 72;
- Nie przeprowadziła żadnej poważnej reformy w czasie gdy szczycił się ze stwierdzenia "zielona wyspa";
- Nie wysilił się, żeby zmienić PZP, dzięki czemu w 6 miesięcy rozłożył sektor budowlany;
- Nakazał budowę OPOLA, gdy inwestycja jest nieopłacalna;
- Przyjął nową daninę w postaci zwiększonych opłat za wywóz odpadów;
- Funduje sobie z naszych pieniędzy cygara, sukienki dla małżonek i inne bajery;
- Kłamie w żywe oczy, że jest dobrze a później mówi "... kto mógł przypuszczać jak potoczy się kryzys w UE i na świecie..." jakby nie mieli swoich modeli matematycznych;
itd., itd.

Warto głosować na nich jeszcze raz bo najwyraźniej przegapiłeś/aś ten sezon serialu pt. "Jak być dobrym patriotą idiotą"

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki