"Chodzi mi o szok, jaki powstał po publikacji w niemieckiej gazecie i reakcjach, tak zagranicznych, jak i krajowych, na odwołanie przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego udziału w szczycie weimarskim. Jest bardzo prawdopodobne, że po tym szoku Jarosław Kaczyński i Lech Kaczyński zdecydowali się skonsolidować władzę. I przesunąć centrum dowodzenia do gabinetu premiera" - mówiła Rzeczpospolitej Jadwiga Staniszkis. Jej zdaniem taki krok doprowadzi do "odciążenia" prezydenta i może przyspieszyć rządowe reformy. Profesor Staniszkis zastanawia się jaki będzie nowy premier. Przyznaje, że Jarosław Kaczyński jest człowiekiem niesłychanie dynamicznym i inteligentnym, ale - jak mówi - "w jakimś sensie pełnym obsesji".
iar / gaj
Źródło:IAR





























































