REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Procentowe dylematy RPP

Krzysztof Kolany2012-10-30 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2012-10-30 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Rada Polityki Pieniężnej ma twardy orzech do zgryzienia. Bankierzy i politycy domagają się obniżek kosztów kredytu przy wysokiej inflacji. Wątpliwe jednak, aby cięcie stóp w istotny sposób pomogło gospodarce.

Ostatni pełny tydzień października nie przyniósł zbyt wielu dobrych wiadomości gospodarczych. W Polsce najbardziej emocjonowaliśmy się spadkiem produkcji przemysłowej, załamaniem w budownictwie oraz zadyszką sprzedaży detalicznej. Ta ostatnia była we wrześniu ledwie o 3,1% wyższa niż rok wcześniej, co po uwzględnieniu inflacji oznacza realny spadek.

Ostre hamowanie polskiej gospodarki»Ostre hamowanie polskiej gospodarki
Kilka dni wcześniej dowiedzieliśmy się, że pierwszy raz od trzech lat spadła produkcja przemysłowa, która we wrześniu była o 5,2% mniejsza niż przed rokiem. Nawet po uwzględnieniu niekorzystnej różnicy w liczbie dni roboczych (bo o dwa dni mniej niż rok temu) dynamika produkcji i tak była ujemna i wyniosła –1,6%. Gołym okiem było też widać załamanie w budownictwie, gdzie wartość produkcji budowlano-montażowej była o 17,8% niższa niż przed rokiem i o 9,5% mniejsza po uwzględnieniu sezonowości.

Szykuje się recesja


Oznacza to, że polska gospodarka hamuje szybciej niż oczekiwała tego większość ekonomistów i że wzrost PKB w drugim półroczu spowolnił do zaledwie 1-2%. A pierwsze półrocze roku 2013 zapowiada się jeszcze gorzej. Recesja w przemyśle, zapaść budownictwa, spadek inwestycji, słabość eksportu, rosnące bezrobocie i malejąca konsumpcja wymuszona spadkiem realnych wynagrodzeń – to tylko część z długiej listy potencjalnych czynników ryzyka.

Dlatego Rada Polityki Pieniężnej najprawdopodobniej zacznie obniżać stopy procentowe. Pierwsza obniżka jest możliwa już listopadzie i to pomimo faktu, że wrześniowa inflacja CPI wyniosła aż 3,8%. Przy takim wzroście cen i nominalnym wzroście pensji o 1,6% realne wynagrodzenia spadły o 2,1%. Wobec tak wysokiej inflacji – która od dwóch lat przekracza dopuszczalny przedział odchyleń od celu NBP (2,5% +/- 1 pkt. proc.) – naciskana przez banki i rząd Rada stoi przed trudnym zadaniem.

Obniżka stóp mało opłacalna...


Z jednej strony stopy procentowe w Polsce są zbyt niskie względem bieżącej i zapewne także przyszłej inflacji. Taka sytuacja sprawia, że oszczędzanie staje się nieopłacalne, a bez oszczędności nie będzie inwestycji. Z drugiej strony pole do obniżki jest niewielkie (75-100 pb.), więc poluzowanie polityki pieniężnej tylko w nieznacznym stopniu pomoże podkręcić koniunkturę. Ekonomiści PKO BP szacują, że cięcie stóp o jeden punkt procentowy podbije dynamikę PKB zaledwie o pół punktu procentowego w ciągu 12 miesięcy. Zważywszy na ryzyko utrzymania się wysokiej inflacji (na poziomie 3% w 2013 roku) obniżka stóp wydaje się ruchem niezbyt opłacalnym.

Premier obiecuje»Odpowiedź premiera na kryzys: inwestujmy!
Jednakże RPP podlega bardzo silnym naciskom ze strony rządu, który wolałby niższe stopy procentowe, aby taniej pożyczać pieniądze na sfinansowanie rosnącego deficytu. Tańszego kredytu domagają się także bankierzy, którzy żyją z prowizji od kreowanego długu. A niższe stopy to ceteris paribus większy popyt na kredyty.

...ale możliwa


W tej sytuacji wydaje się niemal przesądzone, że w najbliższych sześciu miesiącach stopy procentowe w Polsce spadną do ok. 3,8% z obecnych 4,75%. Rynek terminowy jest niemal pewny, że 7 listopada Rada obniży koszty kredytu o 0,25 pkt. proc. Wydaje się, że taki scenariusz dyskontuje także rynek długu, na którym rentowności polskich obligacji skarbowych zeszły do rekordowo niskich poziomów. Dochodowość papierów 10-letnich spadła nawet poniżej 4,5%, a obligacje 2-letnie płaciły 3,89%.

Wygląda na to, że czego RPP nie zrobi, to będzie źle. Może więc w końcu ktoś zaproponuje, aby zamiast dziesięciu mędrców stopy po prostu ustalał rynek?

Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Nie tkwij w pracy zbyt długo. Oto idealny czas w jednej firmie
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~Mazur
Rynek? A dlaczego trzech Ślązaków nie mniałoby ustalać stóp procętowych
~ra
jest bardzo prosta sprawa bogaci musza stracic tak ,zeby biedni nie tracili.\stopy procentowe nalezy obnizyc ile sie da tak ,zeby nie oplacalo sie trzymac kasy w bankutylko nie tracac inwestowac ,\\\jezeli bogaci beda probowali cokolwiek kupic i trzymac opodatkowac tak aby im nie oplacalo sie.Piwniadz ma caly czas byc w ruchu jak jest bardzo prosta sprawa bogaci musza stracic tak ,zeby biedni nie tracili.\stopy procentowe nalezy obnizyc ile sie da tak ,zeby nie oplacalo sie trzymac kasy w bankutylko nie tracac inwestowac ,\\\jezeli bogaci beda probowali cokolwiek kupic i trzymac opodatkowac tak aby im nie oplacalo sie.Piwniadz ma caly czas byc w ruchu jak krew w organizmie tak jak twierdzill filozof Comte.Wtedy cala gospodarka ruszy a ludzie co beda miec pieniadz zostana zmuszeni do jego zainwestowania a nie trzymania i zycia z procentow >oni maja byc zmuszeni do zycia z wlasnej pracy inaczej doprowadzi sie do nastepnej rewolucji a w obecnych czasach moze byc globalna i lby ich wnukow poleca rowno jak nie opamietaja sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~xx
a) do "spoko": z czego biorą się twoim zdaniem środki na kredyty?
b) i do tego drugiego "myślącego inaczej": z czego twoim zdaniem wziął się amerykański kryzys na rynku budowlanym?
a) z oszczędności ulokowanych w bankach - nie ma oszczędności kredyciarze mogą w sklepie lizać cukierka przez szybę
b)
a) do "spoko": z czego biorą się twoim zdaniem środki na kredyty?
b) i do tego drugiego "myślącego inaczej": z czego twoim zdaniem wziął się amerykański kryzys na rynku budowlanym?
a) z oszczędności ulokowanych w bankach - nie ma oszczędności kredyciarze mogą w sklepie lizać cukierka przez szybę
b) z taniego pieniądza (czytaj niskich stóp) - tani pieniądz - rosną ceny - wytwarza się tzw. bańka spekulacyjna... starczy, to tłumaczenie przecież i tak nic nie da
~Europejczyk
Oprocentowanie kredytów konsumpcyjnych na poziomie ok. 14% w wielu bankach to po prostu zmowa cenowa i UOKiK powinien przywalić miliardowe kary kolesiom. Nie można tłumić popytu takim procederem.
~Antyinflacjonista
WNIOSEK: stopy pozostawić w dotychczasowym miejscu!
Rynek nie jest rozwiązaniem – ostatnie pięć lat jest tego najlepszym dowodem.
Pozdr.
~tomekkkk
STOPPY PROCENTOWE W DOL DO POZIOMU 0,75%.
GOSPODATKA RUSZY JAKBY DOSTALA KOPA!!!
ZAUWARZCIE JAKIE STOPY PROCENTOWE BYLY GDY SKRZYPEK RZADZIL RPP. NA HISTORYCZNIE NISKICH POZIOMACH. PLATFORMA I MAREK BELKA ZARZYNAJA KREDYTOBIORCOW. PRECZ Z PLATFORMA!!!!!!!!!!!
~Ziutek
Od nowego roku pójdzie w górę cena gazu,prądu,biletów komunikacyjnych...
Realna inflacja w kraju to jakieś 10-15% rocznie.
Chcą dorżnąć ciułaczy lokatowych,którzy i tak mają śmieszne odsetki po odliczeniu belki,a kredytów i tak nie będzie nikt brał,bo z czegoś je trzeba spłacać,a jak się produkt nie sprzedaje,to nikt nie inwestuje
Od nowego roku pójdzie w górę cena gazu,prądu,biletów komunikacyjnych...
Realna inflacja w kraju to jakieś 10-15% rocznie.
Chcą dorżnąć ciułaczy lokatowych,którzy i tak mają śmieszne odsetki po odliczeniu belki,a kredytów i tak nie będzie nikt brał,bo z czegoś je trzeba spłacać,a jak się produkt nie sprzedaje,to nikt nie inwestuje i kółko się zamyka.
Będzie ciekawie w przyszłym roku,coś mi się wydaje.
~spoko
Przede wszystkim gospodarka .......... . Ciułaczy trzeba pogonić, jeżeli mają parę złotych to nie kupią nieruchomości pod wynajem, jak im brakuje to niech wezmą kredyt. Na całym świecie oprocentowanie lokat jest poniżej 2-3 % tylko polską gospodarkę doją tzw. inwestorzy.
~mnbvcxz odpowiada ~spoko
Dnia 2012-10-30 o godz. 08:01 ~spoko napisał(a):
> Przede wszystkim gospodarka .......... . Ciułaczy trzeba
> pogonić, jeżeli mają parę złotych to nie kupią
> nieruchomości pod wynajem, jak im brakuje to niech wezmą
> kredyt. Na całym świecie oprocentowanie lokat jest poniżej
> 2-3 % tylko polską gospodarkę
Dnia 2012-10-30 o godz. 08:01 ~spoko napisał(a):
> Przede wszystkim gospodarka .......... . Ciułaczy trzeba
> pogonić, jeżeli mają parę złotych to nie kupią
> nieruchomości pod wynajem, jak im brakuje to niech wezmą
> kredyt. Na całym świecie oprocentowanie lokat jest poniżej
> 2-3 % tylko polską gospodarkę doją tzw. inwestorzy.

Jesteś matoł,jak ktoś ma nieruchomość i odkłada pieniądze na coś zupełnie innego,to po cholerę ma brać kredyt?
Może chce zabezpieczyć swoje pieniądze przed galopującą inflacją?
Jak mam odłożone pieniądze,to chcę,żeby choć w niewielkim stopniu pracowały,bo nie chcę wchodzić w ryzykowne transakcje,od kredytów trzymam się jak najdalej,a przy dzisiejszym poziomie inflacji 10% brutto,to powinno być minimum,żeby nie mieć strat.
~heh odpowiada ~spoko
Masz bolszewicki tok myślenia chyba nie muszę wyjaśniać.

Powiązane: Budownictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki