Prezydent Karol Nawrocki we wtorek podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, przygotowaną przez posłów Polski 2050. Nowela pozwala myśliwym odstraszać niedźwiedzie i żubry przy wykorzystaniu broni gładkolufowej z użyciem np. gumowych pocisków.


Jak wskazała kancelaria prezydenta, decyzję o podpisaniu ustawy prezydent argumentował troską o życie i zdrowie ludzi, „które stanowi najwyższą wartość”. Dodała, że ustawa jest odpowiedzią na apele i obawy mieszkańców, w szczególności m.in. terenów Bieszczad i Podkarpacia. – Ustawa nie jest przeciwko przyrodzie, ale chroni zarówno ludzi, jak i zwierzęta – stwierdził Nawrocki.
Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zwróciła uwagę na portalu X, że ustawa daje narzędzia dla grupy interwencyjnej, która w Bieszczadach monitoruje zachowanie „problematycznych osobników”. Dodała, że w razie potrzeby członkowie grupy będą mogli płoszyć niedźwiedzie, a strzały z gumowej, niepenetracyjnej amunicji są na tyle bolesne, by skutecznie odstraszyć zwierzęta.
Przygotowane przez Centrum Polska przepisy pozwalające skutecznie płoszyć niedźwiedzie by oduczać je przebywania w pobliżu siedzib ludzkich wejdą w życie - napisała szefowa MKiŚ.
Ustawa zakłada, że płoszenie niedźwiedzi brunatnych lub żubrów na podstawie zezwolenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) będzie możliwe „z wykorzystaniem broni gładkolufowej z amunicją niepenetracyjną, w tym przez osoby uprawnione do posiadania broni w celach łowieckich, o ile przewiduje to zezwolenie”. Chodzi o amunicję zadającą ból, ale nie zabijającą zwierząt, np. gumowe kule.
Jak radzić sobie z żubrami i niedźwiedziami blisko domostw?
Podczas prac legislacyjnych w parlamencie wprowadzono poprawki zakładające bezkarność za nieumyślne okaleczenie lub zabicie zwierzęcia podczas płoszenia w stanie wyższej konieczności.

Jak podkreślali pomysłodawcy regulacji w uzasadnieniu, w związku z rosnącą populacją niedźwiedzi brunatnych w Bieszczadach coraz częściej dochodzi do pojawiania się ich koło zabudowań, gdzie szukają pokarmu. Wskazali, że niedźwiedzie łatwo przyzwyczają się do miejsca i sposobu zdobywania pokarmu, dlatego konieczne jest wyrobienie w nich niechęci zbliżania się do domów.
Jak dodano, wiele gmin sygnalizuje, że brakuje odpowiednio przeszkolonych i wyposażonych w sprzęt osób, które mogłyby odstraszać tak duże i niebezpieczne zwierzęta jak niedźwiedzie i żubry. Zwrócono uwagę, że z badań przeprowadzonych w Puszczy Białowieskiej wynika, iż w zdecydowanej części przypadków żubry uciekają przed człowiekiem, a głównymi przyczynami ich ataków było zbyt bliskie podejście lub celowe, nieumiejętne płoszenie.
Niedźwiedzie i żubry są objęte ochroną gatunkową i wszelka ingerencja w ich populację musi być poprzedzona stosownym zezwoleniem właściwego organu ochrony przyrody (najczęściej jest nim RDOŚ).
Ustawa przewiduje wejście w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. (PAP)
bpk/ drag/



























































