

Petro Poroszenko mija się z prawdą, co do swego majątku. Tak wynika ze śledztwa przeprowadzonego przez dziennikarzy telewizji Hromadskie. Będący właścicielem koncernu cukierniczego prezydent Ukrainy deklarował, że przekazał zarządzanie swoją firmą funduszowi powierniczemu. Tymczasem ma firmy zarejestrowane w rajach podatkowych.
Na początku roku Petro Poroszenko informował, że pozbywa się koncernu Roschen i w tym celu przekazał zarządzanie nad nim funduszowi powierniczemu. Jak mówił, dzięki takiemu rozwiązaniu nie będzie miał wpływu na zarządzanie firmą.
Jednak, jak wynika z materiału programu Slidstwo Info w telewizji Hromadskie, ukraiński prezydent nie sfinalizował dotąd przekazania koncernu. Co więcej - ma zarejestrowane w rajach podatkowych - między innymi na Wyspach Dziewiczych tak zwane firmy offshore. To spółki, pozwalające na unikanie podatków. Prezydent Poroszenko nie informował o tych spółkach w swoich deklaracjach majątkowych.
Jak poinformowano w materiale telewizyjnym, prezydenckie spółki w rajach podatkowych powstawały latem 2014 roku, w momencie kiedy w Donbasie trwały ostre walki zakończone porażką ukraińskiej armii w tak zwanym kotle Iłowajskim.

Majątek ukraińskiego prezydenta ocenia się na ponad 850 milionów dolarów. Informacje o jego spółkach typu offshore znalazły się w dokumentach, które wyciekły z międzynarodowej firmy prawniczej Mossack Fonseca.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) / Paweł Buszko - Kijów / wk































































