Ponad połowa (60 proc.) Węgrów uważa, że prezydent Tamas Sulyok powinien ustąpić ze stanowiska - wykazał opublikowany w czwartek sondaż ośrodka 21 Research Center. Do dymisji głowy państwa wzywa nowy premier Węgier Peter Magyar.


60 proc. badanych jest zdania, że Sulyok powinien ustąpić, 31 proc. jest przeciw, a 9 proc. nie jest w stanie lub nie chce wyrazić opinii - pokazało przeprowadzone w maju badanie. 87 proc. wyborców Tiszy premiera Magyara opowiada się za ustąpieniem, podczas gdy 86 proc. wyborców Fideszu byłego premiera Viktora Orbana uważa, że Sulyok powinien wypełnić swój mandat.
Zwolennicy innych partii lub obywatele niezadeklarowani w większości - 57 proc. - sprzeciwiają się dymisji prezydenta. Pomysł popiera 21 proc. osób w tej kategorii, a 22 proc. nie ma zdania.
W ogóle społeczeństwa 52 proc. poparłoby odwołanie prezydenta, gdyby on sam nie podał się do dymisji.
Magyar wezwał prezydenta do rezygnacji w noc wyborczą, a następnie wielokrotnie zapowiadał, że jeśli Sulyok nie zrezygnuje, zostanie usunięty z urzędu. W sobotnim przemówieniu po zaprzysiężeniu premier ponownie wezwał obecnego na sali prezydenta do dymisji.
Kancelaria Sulyoka odpowiedziała w sobotę, że „status prezydenta i warunki do sprawowania tego urzędu są jasno zdefiniowane przez konstytucję”. Kadencja wybranego głosami Fideszu Sulyoka trwa do marca 2029 roku.

Zgodnie z węgierską konstytucją prezydent może zostać odwołany z urzędu, gdy nie przestrzega ustawy zasadniczej, celowo narusza prawa związane z pełnieniem urzędu lub popełnił przestępstwo pospolite.
Proces odwołania głowy państwa musi zostać zatwierdzony przez co najmniej dwie trzecie deputowanych w Zgromadzeniu Narodowym; partia Tisza Magyara posiada taką większość w obecnej kadencji parlamentu. Ostateczna decyzja należy jednak do 15-osobowego Trybunału Konstytucyjnego, w którym sędziów mianowała poprzednia większość parlamentarna, kierowana przez Orbana.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ mal/






























































