REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezydencki minister o rozmowach w Waszyngtonie: UE wspierała stan psychofizyczny Zełenskiego

2025-08-25 08:55
publikacja
2025-08-25 08:55
Dodaj Bankier.pl w Google

To nie były negocjacje, tylko rozmowa między prezydentem Trumpem a prezydentem Zełenskim - tak o rozmowach w Waszyngtonie mówił w poniedziałek w TVN24 szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Według niego liderzy z UE byli tam, żeby "wesprzeć stan psychofizyczny" Zełenskiego.

Prezydencki minister o rozmowach w Waszyngtonie: UE wspierała stan psychofizyczny Zełenskiego
Prezydencki minister o rozmowach w Waszyngtonie: UE wspierała stan psychofizyczny Zełenskiego
/ PiS

Przydacz ponownie odniósł się do ubiegłotygodniowych rozmów w Waszyngtonie. W zeszły poniedziałek prezydent USA Donald Trump rozmawiał w Białym Domu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i kilkoma liderami europejskimi. Na spotkaniu nie było przedstawiciela polskich władz, byli za to m.in. kanclerz Niemiec Friedrich Merz, prezydent Francji Emmanuel Macron czy premier Włoch Giorgia Meloni.

- Koncentrowaliśmy się na wizycie (prezydenta Nawrockiego, PAP) 3 września. Uważam z perspektywy czasu, że to nie jest tak, że podczas tych - to nawet nie były negocjacje, to była tak naprawdę rozmowa pomiędzy prezydentem Trumpem a prezydentem Zełenskim - aby tam koniecznie Polska akurat w tym formacie, w tej rozmowie uczestniczyła - powiedział Przydacz w TVN24.

Jak tłumaczył, europejscy liderzy przybyli do Waszyngtonu, by wspierać Zełenskiego w ich rozmowach z Trumpem. - To była grupa tak naprawdę wspierająca stan psychofizyczny pana prezydenta Zełenskiego i wystarczała już ta grupa, która się tam znalazła, aby prezydent Zełenski poczuł się pewnie - dodał.

Prezydencki minister wskazał, że „jeśli do kogoś miałby być zarzut, to raczej do strony rządzącej, która buńczucznie mówi, że to ona prowadzi politykę zagraniczną, a jak przyszło do tamtego weekendu, soboty, niedzieli, kiedy ta analiza była przeprowadzona, to rząd zamilkł”.

Wakacje na giełdzie

Jak reacjonował, w ub. sobotę po rozmowie z Trumpem europejscy liderzy, w tym premier Donald Tusk, we własnym gronie dyskutowali m.in. o tym, kto poleci do Waszyngtonu. Według Przydacza, tego dnia nikt nie zadzwonił do Pałacu Prezydenckiego z rekomendacją, by jechać na rozmowy do Białego Domu, natomiast kontakt z MSZ nastąpił dopiero w niedzielę, „gdzieś koło godziny dwudziestej, kiedy wszyscy liderzy byli już nad Atlantykiem lecąc do Waszyngtonu”.

Zwrócił się też do wiceministra SZ Marcina Bosackiego. - Panie ministrze Bosacki, jeżeli pan chce rzeczywiście analizować tę sytuacje, to wtedy, kiedy jest potrzeba podjęcia takiej decyzji, a nie wtedy, kiedy już nie ma jej możliwości wykonania - stwierdził Przydacz.

- Mimo, że wykrzykują, że prowadzą politykę zagraniczną, nie chcieli tej decyzji podjąć. Ani w sobotę, ani w niedzielę. A myśmy tę decyzję podjęli. (...) Uznaliśmy, że dla Polski będzie lepiej, kiedy się skoncentrujemy na 3 września - powtórzył Przydacz.

Powinniśmy zabiegać o utrzymanie sił USA 

W Waszyngtonie toczy się debata o redukcji sił w Europie, wszyscy powinniśmy zabiegać, aby USA nie zmniejszyły obecności wojskowej w Polsce - podkreślał w poniedziałek szef prezydenckiego BPM Marcin Przydacz. To nie jest łatwy temat, trzeba mieć doskonałe argumenty, Polska je ma - dodał.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej został zapytany w poniedziałek w TVN24, czy sukcesem zapowiedzianej na 3 września wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w USA będzie potwierdzenie, że amerykańska obecność wojskowa w Polsce nie zostanie zredukowana. Przydacz powiedział, że „wszyscy powinniśmy o to zabiegać”.

- Dzisiaj rzeczywiście toczy się debata i dyskusja w Waszyngtonie o redukcji sił w Europie i przerzucania ich częściowo na teatr Indo-Pacyfiku i naszym wspólnym zadaniem, wspólnym interesem jest to, aby nie wysyłać takich, powiedziałbym, niejednoznacznych sygnałów w kierunku naszych przeciwników w Europie wschodniej, w tym sensie na wschód od naszych granic. Z całą pewnością wszyscy powinniśmy o to zabiegać - zarówno MSZ, zarówno MON, zarówno rząd - zaznaczył Przydacz.

Dopytywany, czy istnieje szansa na uzyskanie takiej deklaracji ze strony prezydenta Donalda Trumpa odparł, że „jest i na pewno to będzie tematem rozmów”, choć - jak dodał - nie jest to „łatwy temat”.

- Byłem na rozmowach i w Pentagonie, i w NSC, czyli w Narodowej Radzie Bezpieczeństwa (...), no i tam atmosfera co do tego tematu jest, powiedzmy, z naszej perspektywy dosyć trudna, więc trzeba tu naprawdę wykonać dużą pracę dyplomatyczną i też trzeba mieć doskonałe argumenty - my jako Polska mamy te argumenty - powiedział.

Pytany, czy prezydent Nawrocki przed podróżą do Waszyngtonu spotka się z premierem Donaldem Tuskiem stwierdził, że „nie jest to wykluczone”. - Być może odbędzie się to jeszcze przed 3 września. Raczej bym stawiał, że jest większa szansa na to, że się to odbędzie, niż że się nie odbędzie - powiedział.

Na początku sierpnia szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker przekazał, że prezydent Nawrocki został zaproszony do Waszyngtonu na 3 września. Szef KPRP Zbigniew Bogucki informował, że rozmowy w Stanach Zjednoczonych będą dotyczyły przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa militarnego i energetycznego Polski oraz że prezydent planuje przekazać Donaldowi Trumpowi, że zarówno Rosji, jak i jej przywódcy Władimirowi Putinowi „nie wolno wierzyć”. (PAP)

kmz/ mro/ iwo/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
nierzad
dlaczego wiec Trump nie pozamykał tych handlarzy kokainą?
antyoni
UE wspierała i nadal wspiera stan psychofizyczny zielonego, ale coś chyba niezbyt skutecznie, jak widać tu....
https://pin.it/5aJZc1WJX
dasbot
To będzie wizyta w stylu nie ma to jak poklepać po plecach wasala. Kupujemy militarny złom na potęgę za kredyty przez nich udzielane, denominowane w ich walucie. Czyste frajerstwo. Robimy dobrze jankesom, którzy potrzebują kasy na wczoraj, bo są bankrutem (37 bilionów USD zadłużenia finansów publicznych). Dodatkowo doją nas na cenach To będzie wizyta w stylu nie ma to jak poklepać po plecach wasala. Kupujemy militarny złom na potęgę za kredyty przez nich udzielane, denominowane w ich walucie. Czyste frajerstwo. Robimy dobrze jankesom, którzy potrzebują kasy na wczoraj, bo są bankrutem (37 bilionów USD zadłużenia finansów publicznych). Dodatkowo doją nas na cenach LNG (płacimy 3-4x drożej w porównaniu do alternatywy), bo wysadzili rurkę na Bałtyku i zmusili nas do posłuszeństwa (całą Europę). I trzymają nas za klejnoty, bo kto ma pewność, czy pewnego dnia nie będą mieli kaprysu i nagle przestaną gazowce wysyłać? To byłaby ironia losu - "zgazowani przez jankesów". Za to zapewne usłyszymy znowu slogany o braterskiej miłości, udziale naszych w wyzwoleniu ich kraju, bla bla bla. Tylko prosimy, aby naszej floty nie wysyłać na podbój Wenezueli, która handluje w najlepsze ropą z Chińczykami, a jankesom się to nie podoba. Pod pozorem walki z kartelami chcą kolorową rewolucję wywołać i obalić "reżim" Maduro. Na własne życzenie zanurzamy się coraz głębiej w iluzji bezpieczeństwa, którego USA nie jest nam w stanie zagwarantować. Dlaczego? Przegrali wyścig zbrojeń, ale robią wszystko, aby gawiedź jak najpóźniej sobie to uświadomiła. Najpierw parada 15.08, a potem "wycieczka" drona w naszą przestrzeń powietrzną powinna wszystkim to uświadomić. Jak mantrę powtarzam, że trzeba handlować i współpracować, a nie wojować, czy dokładniej wspierać nie naszą wojnę, bo z naszymi zasobami i europejskimi "wartościami" nikt nas kijem nie będzie chciał tknąć. Trzeba odrzucić głupią dumę narodową i kompleksy, a brać się do roboty. Prawdziwej, czyli produkować, produkować i jeszcze raz produkować konkurencyjne dobra trwałe. I jak najszybciej "postawić" konkurencyjną i pewną energetykę, aby wspierać rozwój gospodarczy. I dbać o relacje z sąsiadami, a nie "kochać się na odległość"..........Clown world.
bangladesznadwisla
Kabaret. Poziom dyplomacji żenujący. Kłamanie na sto sposobów. Polska jest jednak zagrożona przez samych Polaków
antyoni
"Dajcie Polakom rządzić i sami się wykończą!" -
Otto von Bismarck.
elistheo
Hmm, to ja już nie wiem Prof. Lewicki którego trudno podejrzewać o sympatie do rządzącej koalicji w Polsacie mówił coś zupełnie innego.

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki