Prezes Polnordu: Marża rośnie dzięki obniżeniu kosztów budowy

O realizacji strategii spółki, rosnącej marży, planach redukcji zadłużenia praz planach na kolejny rok rozmawiamy z Dariuszem Krawczykiem, prezesem spółki Polnord SA.

W marcu Polnord przyjął strategię, której celem jest uzyskanie w 2019 roku ponad 500 mln zł przychodów i zwiększenie sprzedaży mieszkań do co najmniej 1,5 tysięcy rocznie. Jak ocenia Pan realność tych celów z punktu widzenia powoli kończącego się 2016 roku. Czy wszystko idzie zgodnie z planem?

Dariusz Krawczyk, prezes Polnord SA
Dariusz Krawczyk, prezes Polnord SA (Polnord)

Przyjęta w tym roku strategia Polnordu zakłada osiągnięcie wielu ambitnych celów. Ambitnych, ale realnych, możliwych do realizacji. Wymagających czasu i ciężkiej pracy nad każdym aspektem funkcjonowania spółki i grupy. Widać jednak gołym okiem, że wszystko zmierza w planowanym przez nas kierunku. Kończymy prace nad przeglądem i urealnieniem wartości wszystkich naszych aktywów. Stworzyliśmy także nowe struktury między innymi nadzoru właścicielskiego oraz dział zakupów, które dały impuls do przeprowadzenia koniecznych działań skutkujących osiągnięciem znaczących oszczędności w kosztach realizacji inwestycji. Efekty już są widoczne w rachunku wyników, a ich skala będzie się zwiększać w kolejnych latach. W przyszłym roku planujemy wprowadzić na rynek około 1500 lokali w 10 inwestycjach, co mocno poszerzy nasze portfolio. Na obniżenie zadłużenia znacząco wpłynie planowana do końca drugiego kwartału sprzedaż naszych biurowców. Wszystko więc idzie dokładnie tak, jak planowaliśmy.

Jak wyglądają plany Polnordu na nadchodzący 2017 rok?

Plany Polnordu na rok 2017 można umownie podzielić na dwie kategorie. Pierwsza z nich to dalsza praca nad rentownością, sposobem realizacji inwestycji, optymalizacją struktur i odpowiedzialną polityką sprzedażową. W pierwszej połowie roku chcemy także zakończyć komercjalizację naszych biurowców, co w znaczący sposób zmniejszy zadłużenie. Druga to planowany wzrost liczby mieszkań, które chcemy w przyszłym roku wprowadzić do sprzedaży. Będzie ich o około 500 więcej niż w roku bieżącym. Na realizację tego ambitnego zadania największy wpływ będą miały nasze dwie duże trójmiejskie inwestycje. Szukamy także gruntów pod kolejne projekty. Jesteśmy w tej komfortowej sytuacji, że posiadany bank ziemi pozwala nam na spokojne analizowanie dostępnych możliwości.

Rezydencja Brzozowy Zakątek w warszawskim Wilanowie, najnowszy projekt Polnordu.
Rezydencja Brzozowy Zakątek w warszawskim Wilanowie, najnowszy projekt Polnordu. (Polnord)

W wynikach za III kwartał widać skokowy wzrost marży. Jak osiągnięto ten wynik i czy jest on możliwy do utrzymania?

Skokowy wzrost marży to efekt dwóch czynników. Po pierwsze pracujemy nad jakością sprzedaży. Jakością rozumianą przede wszystkim jako stabilizacja kosztów realizacyjnych w stosunku do cen transakcyjnych mieszkań. Zdecydowanie obniżyliśmy koszty budowy. Rozwiązanie patologicznej moim zdaniem sytuacji, w której to faworyzowany był jeden z wykonawców, natychmiast znalazło swoje odzwierciedlenie w uzyskiwanej marży. Oczywiście w dalszym ciągu będziemy prowadzić działania, których celem jest dalsza poprawa tego parametru. Praca nad marżą jest procesem stałym i zawsze będziemy chcieli, aby nasz biznes był bardziej zyskowny.

Przedstawiając strategię wskazywał pan chęć redukcji zadłużenia, tymczasem póki co względem poziomów z końca 2015 roku zadłużenie rośnie. Dlaczego tak się dzieje i jak wygląda plan Polnordu na realizację tego założenia strategii?

Nasza strategia zakłada optymalizację zadłużenia do końca roku 2019. Nie oznacza to oczywiście, że przejściowy wzrost wielkości zadłużenia w porównaniu do 2015 roku nie jest możliwy. On jest nam potrzebny. W 2017 r. planujemy wprowadzić do sprzedaży około 1500 lokali, konieczne jest więc zapewnienie środków na finansowanie tych inwestycji. Ponadto w ostatnim czasie wyemitowaliśmy obligacje o wartości do 70 mln zł. Wpłaty od klientów pozwolą nam na finansowanie planowanych projektów oraz obniżanie poziomu długu. Dodatkowo sprzedaż biurowców zaplanowana na drugi kwartał 2017 roku pozwoli nam znacznie zredukować zadłużenie. Oczywiście jeżeli trafimy na rynku na okazję nabycia gruntów inwestycyjnych, będziemy pozyskiwać dodatkowe środki na zakupy.

Wielu akcjonariuszy indywidualnych zastanawia się co może zrobić zarząd, aby wycena spółki wróciła do satysfakcjonującego ich poziomu.

Zarząd odpowiada za działalność operacyjną i realizację planów. Nie bez powodu przyjęliśmy czteroletni horyzont strategii Polnordu. Przeprowadzenie pewnych działań, mających na celu usprawnienie funkcjonowania organizacji, wymaga czasu. Sukcesywnie pokazujemy, że założenia realizujemy zgodnie z planem. Jego realizację będzie można jednak rozliczyć dopiero w 2019 roku. Trudno mi odnieść się do kursu akcji, który zależy od indywidualnych decyzji inwestorów. Jako akcjonariusz także życzyłbym sobie, aby zdobywał coraz to nowe szczyty i wierzę, że za jakiś czas tak będzie.

W Ciechu rodzina Kulczyków wyraźnie dominowała w akcjonariacie, tymczasem w Polnordzie jest on rozdrobniony. Jak ta sytuacja wpływa na spółkę i pana pracę jako prezesa?

Określona struktura właścicielska absolutnie nie przesądza o sposobie czy też skuteczności zarządzania. Pracowałem już w spółkach Skarbu Państwa, w których właściciel doskonale rozumiał, na czym polega właściwe zarządzanie, jak i w prywatnych przedsiębiorstwach, w których właściciel nie miał o tym pojęcia. Nie ma więc jednej uniwersalnej zasady. Z mojego doświadczenia wynika, że wszystko zależy od sprawnego zarządu, a nie od struktury własnościowej. Najważniejsze z punktu widzenia zarządu są jasno sprecyzowane cele oraz precyzyjne mierniki sukcesu bądź porażki. Mamy strategię, którą realizujemy, z każdym kolejnym kwartałem, zbliżając się do miejsca, w którym chcemy być. Czyli sytuacji, w której Polnord jest stabilnym i zyskownym deweloperem.

Jak pan ocenia sytuację na rynku nieruchomości - jak długo może trwać hossa?

Hossa na rynku będzie nam towarzyszyła jeszcze w przyszłym roku. Słabo wypadamy (jako kraj) w porównaniu z zachodnimi standardami. By im dorównać, potrzebujemy według różnych statystyk dodatkowych 6-8 milionów lokali. Polska jest też w Europie na ostatnim miejscu pod względem liczby mieszkań na tysiąc mieszkańców - na tysiąc Polaków przypadają 363 mieszkania, podczas gdy np. we Włoszech analogiczny wskaźnik to 580 mieszkań. Żebyśmy znaleźli się w połowie tej listy, musi powstać 2,5 mln mieszkań. Mając to na uwadze, jak duża jest różnica pomiędzy liczbą mieszkań w krajach UE a Polską, przed nami jeszcze wiele lat wytężonej pracy, aby tę lukę wypełnić. W krótszym horyzoncie czasowym spodziewamy się, że rynek deweloperski zwolni nieco w latach 2018-19 w miarę wzrostu inflacji, nie będzie to jednak tąpnięcie, a raczej ochłodzenie.

Jak na rynek może wpłynąć rządowy program "Mieszkanie Plus"?

Jesteśmy dopiero na początku programu. W obecnym kształcie może on zmienić układ sił na rynku wynajmu, a także potencjalnie wpłynąć na inwestycje firm deweloperskich działających w mniejszych miejscowościach - tam gdzie łatwiej jest o pozyskanie wartościowych gruntów. Zresztą pierwsze decyzje dotyczące lokalizacji potwierdzają tę teorię. Na liście miast, które będą uczestniczyć na początku programu, jak na razie znajdują się tylko dwie duże aglomeracje - Poznań i Katowice. Tymczasem największe spółki deweloperskie budują głównie w Warszawie, Trójmieście oraz we Wrocławiu i Krakowie. Oznacza to, że przynajmniej w początkowych latach działania programu, deweloperzy nie muszą się obawiać państwowej konkurencji. Jeśli z czasem program obejmie także największe aglomeracje, sytuacja może się zmienić, jednak będzie to zależeć w głównej mierze od jakości gruntów Skarbu Państwa, których lokalizacje nie koniecznie muszą okazać się atrakcyjne dla osiedli mieszkaniowych. Deweloperzy, którzy z dużym wyczuciem kupują dziś działki, w tym zakresie z pewnością pozostaną bezkonkurencyjni.

Rozmawiał Adam Torchała

Źródło:
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~czytelnik

ble ble a kurs w dół od roku

! Odpowiedz
3 2 ~Andrej

Ceny mieszkań już w 2017 roku zaczną spadać , co wpłynie na spadek wspomnianej marży. Jest coraz więcej mieszkań gotowych i niesprzedanych w Polsce. Moim zdaniem zwiększenie oferty Polnordu w 2017 roku to decyzja spóźniona o wiele miesięcy, a sprzedaż na poziomie 1500 nierealna. Już były takie komunikaty.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~ED

ukraincy budują to i pewnie kupią sobie te mieszkania

! Odpowiedz
0 4 ~justus

Maksymalizacja marży u dewelopera ? Strach się bać . Mieszkanie w takim "zoptymalizowanym kosztowo " lokalu musi dostarczać niesamowitych wrażeń :)

! Odpowiedz
3 8 ~krzada

Bardzo dobre "dziennikarstwo".
Aż ciśnie się na usta pytanie, jak ta "maksymalizacja" marży wpłynie na jakość budowanych mieszkań. Bo i tak z tym parametrem w Polnordzie, delikatnie mówiąc, nie jest najlepiej.
Ale dziennikarz trudu niewygodnych pytań nie podejmuje.
To bardziej autoreklama "sukcesów" Polnordu, niż wywiad. Pytania były tendencyjne ;)
No to czemu ten "wywiad" ma służyć? Potencjalnych klientów Polnordu powinien raczej zniechęcić do zakupu, gdyż mają w nim ewidentną deklarację obniżenia jakości.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 7 ~CZY

Czy aby to cięcie kosztów nie odbije się na jakości?

! Odpowiedz
0 1 ~att

będzie Pan zadowolony :D

! Odpowiedz
0 3 ~olek

mądre ciecie kosztów nie musi oznaczać spadku jakości

! Odpowiedz
POLNORD -1,24% 7,98
2019-03-19 17:00:00
WIG 0,17% 60 788,46
2019-03-19 17:05:00
WIG20 0,28% 2 352,42
2019-03-19 17:15:00
WIG30 0,34% 2 708,76
2019-03-19 17:15:00
MWIG40 -0,28% 4 263,23
2019-03-19 17:04:00
DAX 1,13% 11 788,41
2019-03-19 17:37:00
NASDAQ 0,12% 7 723,95
2019-03-19 21:03:00
SP500 -0,01% 2 832,57
2019-03-19 21:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.