Ukraina jest obrońcą Europy, a przez ponad trzy dekady jej mieszkańcy nie dali się złamać Rosji - powiedział brytyjski premier Andy Burnham w poniedziałek w Kijowie podczas obchodów 35. rocznicy niepodległości Ukrainy. Mimo gróźb Moskwy Wielka Brytania nadal będzie wspierać Ukrainę - zapewnił.


- Mój naród podtrzymywał płomień europejskiej wolności w XX wieku. Wy niesiecie ten płomień w XXI wieku - powiedział Burnham, dodając, że Ukraina przeżyła „12 lat otwartej agresji” Moskwy, a także ataki na swoje wolne wybory, język i kulturę.
Wszystko to, zdaniem brytyjskiego premiera, nie złamało woli Ukraińców. Ukrainę nazwał „dumnym, suwerennym narodem europejskim, dynamiczną demokracja z jasną przyszłością” oraz inspirującym „światłem dla świata”. Ocenił, że państwo to stanowi pierwszą linię obrony Europy.
- Naród ukraiński zasługuje nie tylko na nasze dalsze wsparcie, ale też na naszą wdzięczność i szacunek - podkreślił Burnham. - Chcę wam powiedzieć coś, co słyszycie zbyt rzadko: dziękuję - dodał.
Zadeklarował też, że „mimo skandalicznych gróźb Rosji” pod adresem Wielkiej Brytanii nie przestanie ona wspierać Ukrainy. Brytyjski premier nawiązał w ten sposób do niedawnego oświadczenia ambasady Rosji w Londynie, która ostrzegła, że Brytyjczycy poniosą konsekwencje za wspieranie Kijowa.
- W tej walce jesteśmy z wami cały czas, sercem i duszą - oświadczył premier, zapewniając o swoim osobistym zaangażowaniu we wspieranie Ukrainy. Dodał, że teraz jest właściwy czas, by zwiększyć presję na Moskwę.
Rząd w Londynie poinformował wcześniej w poniedziałek, że zgodził się, by brytyjski koncern MBDA przekazał Ukrainie niejawne informacje dotyczące brytyjskich komponentów do francuskich pocisków dalekiego zasięgu SCALP, zdolnych do rażenia celów daleko za linią frontu. Ma to umożliwić uruchomienie produkcji tych pocisków w Ukrainie.

Wizyta w Kijowie to pierwsza wizyta zagraniczna Burnhama, odkąd 20 lipca objął stanowisko premiera.
Również w poniedziałek w Kijowie odbywa się spotkanie przedstawicieli tzw. koalicji chętnych, czyli grupy państw wspierających Ukrainę. Do Kijowa przybyli już m.in. Burnham i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa. Polskę reprezentuje minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który zdalnie uczestniczy w obradach.
ada/ akl/
































































