REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Premier Gruzji: Zawieszamy rozmowy o członkostwie w UE do 2028 roku

2024-11-28 15:22, akt.2024-11-29 06:47
publikacja
2024-11-28 15:22
aktualizacja
2024-11-29 06:47
Dodaj Bankier.pl w Google

Gruzja zawiesza do 2028 roku rozmowy z Unią Europejską o członkostwie w tej organizacji - poinformował w czwartek gruziński premier Irakli Kobachidze. Ogłosił też, że rząd rezygnuje z unijnych grantów budżetowych do tego czasu.

Premier Gruzji: Zawieszamy rozmowy o członkostwie w UE do 2028 roku
Premier Gruzji: Zawieszamy rozmowy o członkostwie w UE do 2028 roku
fot. EvaL Miko / / Shutterstock

30 października Komisja Europejska poinformowała o zawieszeniu procesu akcesyjnego z Gruzją i zapowiedziała, że nie zaleci przywrócenia go, jeśli władze w Tbilisi nie zaczną przestrzegać unijnych wartości, w tym nie wyjaśnią nieprawidłowości podczas październikowych wyborów parlamentarnych.

W czwartek Kobachidze oznajmił, że Gruzja sama zawiesza do 2028 roku rozmowy o członkostwie. "Podjęliśmy decyzję, by nie zajmować się kwestią otwarcia rozmów z UE do końca 2028 roku. Również do końca 2028 roku rezygnujemy ze wszelkich budżetowych grantów UE" - oświadczył.

Powiedział, że pod koniec 2028 roku Gruzja "będzie gotowa pod względem gospodarczym, by rozpocząć rozmowy o członkostwie w UE" - relacjonuje serwis NewsGeorgia. Według niego przystąpienie do Wspólnoty miałoby nastąpić w 2030 roku.

Szef rządu oświadczył, że obecnie rozmowy o wstąpieniu do UE "są wykorzystywane jako instrument szantażu kraju, co jest niedopuszczalne". Uznał też, że "kategorycznie nie można rozpatrywać integracji z UE jako (gestu) litości".

Wakacje na giełdzie

Serwis Echo Kawkaza (filia Radia Swoboda) zwrócił uwagę wcześniej w czwartek, że przewodniczący gruzińskiego parlamentu Szalwa Papuaszwili powiedział na antenie telewizji Rustawi 2, iż wejście Gruzji do UE negatywnie wpłynęłoby na gospodarkę państwa. "Z jednej strony jest integracja z UE, z drugiej dezintegracja z wieloma krajami" - oznajmił.

Protesty obywateli. "Siły specjalne zaczęły używać armatek wodnych"

W Tbilisi użyto gazu pieprzowego, policjanci rzucali w tłum granaty dymne - podał serwis Echo Kawkaza (filia Radia Swoboda) i NewsGeorgia. Są też informacje o zatrzymanych, jednak nie podano konkretnych danych. 

Resort spraw wewnętrznych potwierdził zastosowanie "specjalnych środków", ponieważ uznano, że protest "wyszedł poza ramy norm przewidzianych przez prawo". Według MSW trzech policjantów miało zostać poszkodowanych w czasie akcji. Nie wiadomo, ilu jest poszkodowanych uczestników demonstracji.

W demonstracji w centrum Tbilisi uczestniczy prozachodnia prezydentka Salome Zurabiszwili. Liderka zwracając się do funkcjonariuszy sił specjalnych spytała: "służycie Gruzji czy Rosji?".

Gruzini wyszli też na ulice innych miast, w tym m.in. w Kutaisi, Batumi i Zugdidi.

Jednocześnie kilkudziesięciu pracowników gruzińskiego MSZ wystosowało wspólne oświadczenie, w którym opowiadają się przeciwko decyzji rządu o zawieszeniu rozmów.

Siły specjalne zaczęły używać armatek wodnych, by rozproszyć protestujących przed parlamentem w Tbilisi w nocy z czwartku na piątek - informują miejscowe media. Jednocześnie część opozycji wzywa ludzi do strajku generalnego i nieposłuszeństwa obywatelskiego.

Parlament Europejski wezwał do nałożenia sankcji na premiera Gruzji

W niewiążącej rezolucji przyjętej w czwartek Parlament Europejski wezwał do nałożenia sankcji przez Unię Europejską m.in. na gruzińskiego premiera Irakliego Kobachidze. Odrzucił wynik wyborów parlamentarnych w Gruzji z października i zaapelował o ich ponowne przeprowadzenie w ciągu roku.

Rezolucje PE nie mają charakteru wiążącego, ale ich wynik stanowi polityczną presję na Komisję Europejską, która może zaproponować sankcje, oraz na kraje członkowskie, które muszą je przyjąć jednomyślnie.

PE wezwał do nałożenia sankcji i ograniczenia kontaktów z gruzińskim rządem przez UE. Unijnymi obostrzeniami, w ocenie izby, powinny zostać objęte osoby w rządzie, w tym stojący na jego czele Irakli Kobachidze.

Europosłowie potępili także Rosję za ingerencję w proces wyborczy w Gruzji. Ostrzegli też, że jeśli gruzińskie władze spróbują zdelegalizować partie polityczne, to będzie to skutkować dalszą izolacją kraju i uniemożliwi starania Gruzji o członkostwo w UE.

W ocenie PE gruzińskie wybory nie były ani wolne, ani uczciwe, w ich efekcie Gruzja oddala się od demokratycznej ścieżki rządów prawa, za co w pełni odpowiedzialna jest rządząca tym krajem partia Gruzińskie Marzenie.

W rezolucji napisano, że wyniki wyborów zaprezentowanych przez gruzińską Centralną Komisję Wyborczą są niewiarygodne i nie odzwierciedlają woli gruzińskich wyborców. Dlatego w ciągu roku powinny zostać powtórzona.

Debatę w PE przyjęto głosami 444 posłów, 72 było przeciwko, 82 wstrzymało się od głosu.

Wśród krajów członkowskich poparcie dla Gruzińskiego Marzenia zadeklarowały Węgry. Może to utrudnić potencjalne działania UE wobec gruzińskiego rządu.

Tymczasem w pracach gruzińskiego parlamentu biorą udział tylko deputowani Gruzińskiego Marzenia, którzy w czwartek jednogłośnie zaakceptowali skład nowego rządu. Opozycja nie uznaje wyników październikowych wyborów parlamentarnych i nie bierze udziału w obradach.

Z Brukseli Magdalena Cedro

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
tucker
I bardzo dobrze. Gruzja tylko na tym zyska. Niezadowoleni z wyników wyborów są Ci, co przegrali i Unia Europejska. Zawiedli się, bo nie będzie można otworzyć drugiego frontu, o co zabiegała pani prezydent. A ludzie jakoś nie protestują masowo. Protesty w Tbilisi, nawet antyrządowe mają przestrzeń na odbywanie się i nie ma przeszkód I bardzo dobrze. Gruzja tylko na tym zyska. Niezadowoleni z wyników wyborów są Ci, co przegrali i Unia Europejska. Zawiedli się, bo nie będzie można otworzyć drugiego frontu, o co zabiegała pani prezydent. A ludzie jakoś nie protestują masowo. Protesty w Tbilisi, nawet antyrządowe mają przestrzeń na odbywanie się i nie ma przeszkód żeby je organizować. Zawsze są dobrze zabezpieczone pod względem organizacyjnym i bezpieczeństwa.
antyoni
Bierzcie przykład od swojego wzorca! Edykt o wygnaniu...
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Edict_of_Expulsion
jarekzbyszek
Wizy dla Gruzinów powinny być wprowadzone jak najszybciej. Może to ukróci patologię przyjeżdżającą do nas na Yumę?
to_i_owo
Yumę?
Oni tu jeżdżą na bandytkę, na yumę to jeździła młodzież po lekcjach

Powiązane: Gruzja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki