

Indeks koniunktury w regionie chicagowskim nie sprostał oczekiwaniom analityków. Z kolei dane z rynku nieruchomości pozytywnie zaskoczyły.
Indeks Chicago PMI nie sprostał oczekiwaniom analityków. Wskaźnik spadł do 62,6 punktów z 65,5 punktów przy prognozie na poziomie 63,2 punkty. Chociaż dane były gorsze od prognoz analityków, to wynik powyżej 50 oznacza ożywienie w sektorze przemysłowym.
Jednocześnie wskaźnik pozostaje powyżej 60 punktów już po raz trzeci z rzędu. Ostrzeżeniem jest jednak fakt, że za czerwcowym spadkiem stoi kiepski wynik subindeksu nowych zamówień, który zawrócił z siedmiomiesięcznego szczytu. Subindeks nowych zamówień odzwierciedla aktywność inwestycyjną przedsiębiorstw.
Zawód z przemysłu został zrekompensowany danymi z rynku nieruchomości. Indeks podpisanych umów kupna domów wzrósł do najwyższego poziomu od ośmiu miesięcy. Wskaźnik zanotował dynamikę na poziomie 6,1% miesiąc do miesiąca w maju. Prognozy mówiły o wzroście 1,5%, a ostatnim razem wskaźnik rósł w tempie 0,5%.
Wall Street dzięki danym z rynku nieruchomości wyszła na plus. Indeks S&P500 rośnie około 0,1% a Nasdaq 0,2%. Jedynie Dow Jones oscyluje w okolicach poprzedniego zamknięcia.
/rm
































































