Definicja "polskości" podmiotu nie może być zero-jedynkowa, ale udział lokalnego komponentu w ramach danej inwestycji jest już łatwiej mierzalny - powiedział PAP Biznes w Senacie wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona. Wskazał, że menadżerowie spółek SP mogą zwiększać udział local contentu w pewnych fazach "cyklu życia" inwestycji, nawet jeśli w innych fazach mają go mniej.


Wrona podkreślił, że "polskość" danego podmiotu jest określona pewnym algorytmem i będzie stosowana w ramach dobrych praktyk m.in. dla spółek SP.
"To jest pewna sfera dobrych praktyk. Nikomu nie będziemy wykręcać rąk. Ja usilnie to powtarzam, dlatego że bardzo często jest taka sytuacja, w której ktoś ma takie oczekiwania biznesowe, że sobie pozałatwia jakiś interes. Tutaj nic się nie zmienia: prawo obowiązuje, obowiązuje prawo zamówień publicznych. Stąd również ta instytucja zamówień publicznych była cały czas udziałowcem tych rozmów. Natomiast to jest też pewne zwrócenie uwagi, że kiedy w wielu przypadkach mamy dostępność rozwiązań, my z nich nie korzystamy" - powiedział Wrona.
ReklamaZobacz także
Zaznaczył, że definicja polskiego podmiotu nie może być "zero-jedynkowa".
To nie jest sztywna rama, która mówi, jesteś firmą polską, bo masz taki udział procentowy. Natomiast mierzenie udziału komponentu już tak. To już jest mianownik i licznik. W liczniku mamy to, ile tej części wytworzonej przez kompetencje polskie jest w całości tej inwestycji. To jest łatwiej mierzalne - wyjaśnił.
Więcej polskiego komponentu w zamówieniach
Pytany, jak menadżerowie spółek SP będą się rozliczać z polskiego komponentu w inwestycjach w ramach KPI, odparł, że pomoże w tym GUS, który będzie to badał. W tym kontekście odwołał się do przykładu z prezentacji MAP z cyklem życia inwestycji i zwrócił uwagę na mierzenie local contentu w poszczególnych fazach.

"Okres przygotowawczy, okres inwestycyjny i później okres utrzymania, na przykład w okresie przygotowawczym 95 proc. udziału local content. Pewnie to (pozostałe-PAP) 5 proc. to na przykład zakup licencji, coś, co generalnie nie zostało wytworzone w Polsce i na pewno jest poza: poza Unią, poza Polską. Ale już w obszarze wykonawstwa było 55 do 60 proc. (local contentu-PAP), bo pewne rzeczy dzisiaj nie są (dostępne-PAP) w Polsce. Ale później już w fazie utrzymania mamy znowu 90 proc. To jest takie koło zamachowe, które mówi tak: dobrze, no to teraz jeżeli w tym wymiarze masz tak mało, to zobacz czy możesz mieć więcej (w innym - PAP)" - powiedział wiceszef MAP.
Zaznaczył, że local content nie powinien dotyczyć wyłącznie spółek Skarbu Państwa.
"Na to też chcę zwracać uwagę, żeby odsunąć się trochę od tych spółek Skarbu Państwa. Całe nadzieje pokładamy w spółkach Skarbu Państwa. Super. Ważne jest, żeby te spółki były motorniczymi giełdy, żeby one to rozwijały - są dzisiaj dysponentami największych pieniędzy. Ale z drugiej strony - to nie tylko o to chodzi. Chodzi o to, żebyśmy byli uczestnikiem tego rynku, jak najwięcej przyciągali do siebie. To jest też trochę marka polska" - dodał.
Pytany, czy oprócz KPI dla zarządów spółek SP, będą jeszcze jakieś inne instrumenty, żeby mobilizować te spółki do zwiększania local contentu, odparł, że: "nie ma nic lepszego od KPI".
Kodeks dobrych praktyk i jasne wagi kryteriów
Podczas EKG w Katowicach minister aktywów państwowych Wojciech Balczun poinformował PAP Biznes, że local content może być wkrótce formalnie przyjęty i podpisany przez premiera, a w ślad za tym pójdą wytyczne ministra aktywów państwowych do spółek Skarbu Państwa. Pomóc ma również Kodeks dobrych praktyk nadzoru właścicielskiego.
Local content został zdefiniowany jako wartość towarów lub usług wyprodukowanych lub świadczonych przez podmiot krajowy. Według Balczuna wszystkie inwestycje sektora publicznego i spółek Skarbu Państwa na najbliższe lata to kilka bilionów zł.
9 kwietnia szef MAP przedstawił też wagi kryteriów "krajowości podmiotów":
- waga 25 proc.: właściciel (beneficjent rzeczywisty) - siedziba w Polsce;
- waga 25 proc.: główny przedmiot działalności w Polsce;
- waga 15 proc.: rezydencja podatkowa w Polsce;
- waga 15 proc.: ponad 50 proc. pracowników płaci w Polsce podatki i składki ZUS;
- waga 10 proc.: siedziba w Polsce (KRS/CEIDG) i nieprzerwana działalność przez minimum 3 lata;
- waga 10 proc.: ponad 50 proc. rocznych obrotów w Polsce.
jz/ asa/
































































