REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polskie stocznie coraz bardziej konkurencyjne

2010-10-08 14:40
publikacja
2010-10-08 14:40
08.10. Gdynia (PAP) - Polskie stocznie produkcyjne i remontowe przetrwały kryzys i stają się coraz bardziej konkurencyjne - powiedział Prezes Forum Okrętowego Piotr Soyka podczas Międzynarodowego Forum Gospodarczego, odbywającego się w Gdyni.

Piątek jest drugim dniem obrad Forum - spotkania panelowe poświęcone są gospodarce morskiej i przestrzeni miejskiej.

Prezes Związku Pracodawców Forum Okrętowe i Przewodniczący Rady Nadzorczej Remontowa S.A. Piotr Soyka zauważył, że "skoro firmy przetrwały kryzys, to musiały stać się bardziej konkurencyjne". Jego zdaniem, "poprawiło się bezpieczeństwo osób zatrudnionych w przemyśle okrętowym, a ochrona środowiska spełnia +wyśrubowane+ normy europejskie".

Poinformował, że ten przemysł daje zatrudnienie dla 20 tys. ludzi i powstają nowe firmy, głównie w zakresie projektowania oraz podwykonawstwa i wyposażenia.

Soyka uważa, że "Polska musi konkurować na rynku okrętowym, dostarczając statki, pływające obiekty dla energii odnawialnej i turystyki morskiej oraz inne usługi o większej wartości dodanej.

Jego zdaniem, kryzys przetrwały stocznie i firmy, które z jednej strony działały w niszach rynkowych, a z drugiej ściśle współpracowały z dobrze prosperującymi stoczniami europejskimi (np. w zakresie podwykonawstwa, budowy kadłubów i montażu wyposażenia).

Jako przykład podał m.in. Stocznię Północną w Gdańsku, która buduje w pełni wyposażone statki pomocnicze do obsługi platform wiertniczych i promy pasażersko-samochodowe napędzane gazem. Powiedział, że "potęgą w Europie" są polskie stocznie jachtowe.

Zauważył, że konieczna jest prywatyzacja trzech polskich stoczni remontowych (Nauta w Gdyni, Gryfia w Szczecinie oraz remontowa w Świnoujściu). "Nikt tego nie wie, dlaczego do tej pory nie zostały sprywatyzowane; na świecie nie ma państwowych stoczni remontowych" - dodał.

W opinii prezesa Forum Okrętowego, stocznie powinny w swoich strategiach rozwoju uwzględniać przede wszystkich produkcję statków tzw. niszowych oraz zwiększenie liczby remontów statków. "W Europie przy tylu armatorach, przy silnych portach i tylu zawinięciach, te statki do remontu zawsze będą" - powiedział.

Jego zdaniem, przyszłością dla przemysłu okrętowego jest też produkcja pływających konstrukcji stalowych oraz remonty i przebudowy wysoko zaawansowanych technologicznie obiektów.

Przedsiębiorstwa przemysłu okrętowego powinny też uwzględniać w swoich strategiach rozwojowych przebudowę i budowę wież wiatrowych, budowę morskich elektrowni wiatrowych oraz współpracę ze stoczniami zachodnioeuropejskimi, zwłaszcza skandynawskimi, w podwykonawstwie konstrukcji stalowych i budowie kadłubów.

Za istotne uznał też współpracę polskich stoczni przy realizacji dużych zamówień, np. na budowę statków wycieczkowych i platform wiertniczych.

Członek Zarządu Stoczni Gdańsk S.A. Arkadiusz Aszyk uważa, że konkurencyjność polskich stoczni przejawia się w tym, że są one bardzo elastyczne w podejściu do armatorów i innych partnerów biznesowych. Zauważył, że cały czas jest różnica w zakresie konkurencyjności kosztowej, która będzie malała dopiero w długiej perspektywie. "Jeśli chodzi o koszt pracy, to dopiero w perspektywie 20-30 lat będziemy się zbliżali do stoczni zachodnich" - dodał. Obecnie koszt pracy w Polsce jest trzy razy niższy niż np. w stoczniach w Niemczech i Norwegii.

Jego zdaniem, konkurencyjność musi wzrosnąć dzięki wzrostowi efektywności i zakupowi nowych maszyn. Powiedział, że Stocznia Gdańsk S.A. w tym celu montuje najnowocześniejsze w świecie maszyny i urządzenia do budowy statków, o wartości kilkudziesięciu mln zł. "Polskie stocznie nie widziały inwestycji od 30 lat" - podkreślił.

Międzynarodowe Forum Gospodarcze w Gdyni zakończy w piątek wieczorem wmurowanie przez Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka kamienia węgielnego pod rozbudowę Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego.

Patronat medialny nad forum objęła Polska Agencja Prasowa.(PAP)

bls/ je/ jbr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~DanielDanielewicz
Ci wszyscy naiwniacy mysla,ze mozna rozkradac i zerowac na majatku narodowym bez konca.Moze i rozkradna i sobie troche pozeruja,ale to pewne,ze to wszystko zostanie przejete przez falszerzy-bankstersow.Caly ten wszawy system finansowy,ktory chyli sie ku upadkowi(kwestia 2 lat) przejmuje i koncentruje wszystko co sie da i nikt sie Ci wszyscy naiwniacy mysla,ze mozna rozkradac i zerowac na majatku narodowym bez konca.Moze i rozkradna i sobie troche pozeruja,ale to pewne,ze to wszystko zostanie przejete przez falszerzy-bankstersow.Caly ten wszawy system finansowy,ktory chyli sie ku upadkowi(kwestia 2 lat) przejmuje i koncentruje wszystko co sie da i nikt sie nie uchowa lub tylko niewielu.Teraz gdy dzwignia finansowa zostala zwiekszona z pierwotnej 10 do 50 a nawet 100 i 150,koncentracja bogactwa nastepuje w iscie szybkim tempie formuly 1.Przetrwaja tylko ci,ktorym falszerze-bankstersi pozwola przetrwac.Wielu ludzi nie kuma o co tutaj w tym wszystkim chodzi,ze zyjemy po dyktatem bestii Systemu Rezerwy Federalnej wykorzystujacy system rezerwy czastkowej,ktory sluzy tylko koncentracji bogactwa i wladzy w reku nielicznych falszerzy-bankstersow,ktorzy przywlaszczyli sobie prawo tworzenia pieniadza kredytowego z niczego tylko z powietrza.Teraz wszstkich korumpuja i ustawiaja wedlug wlasnego widzi mi sie.Dopoki ludzie nie pojda po rozum do glowy i sie nie zjednocza i nie odbiora im prawa do tworzenia pieniedzy z niczego i przekarza to prawo z powrotem w rece demokratycznie wybranego Parlamenru i posrednio Ministerstwa Skarbu,to nic z tego nie wyjdzie.Potrzebny jest zupelnie inny bezdluzny system finansowy,ktory pozwoli na emisje prawdziwego a nie falszywego opartego na dlugach i lichwie pieniadzu.Ta lichwa dostajaca sie do kieszeni prywatnego Centralnego bankiera niszczy wszystko i wszyscy sa zadluzeni i zrujnowani.Leczmy przyczyny a nie skutki.Po prostu ci co sie teraz duzo nakradna wiecej wkrotce straca i ich zalosc bedzie nawet wieksza od tych ktorzy mniej ukradna.
~spawacz
jakie stocznie???? chyba to co zostało po stoczni!!!
Nigdy się nie pozbędziemy propagandy w tym kraju
~lon
w Poslce nadal jesy kilka dużych i kilkadziesiąt
srednich zakładów stoczniowych.
część z nich ma się wyśmienicie .
Tylko Polak to zawsze musi zrzędzic
zamiast przestać kraśc i zabrac
się do roboty.
~myślący odpowiada ~lon
wiekszego zlodzieja jak urząd skarbowy i zus to w tym panstwie nie ma
~myślący
stocznie przterwały kryzys / ?

a stocznia szczecinska ktora stoi pusta i jest rozkradana to co ?
infinum
Osobiście nie znam się na budowaniu statków, ale mniej więcej takiego rezultatu bym się spodziewał po sprzedaniu stoczni w prywatne ręce - nowe inwestycje i stopniowy wzrost konkurencyjności.

Na reszcie przemysł stoczniowy będzie zarządzany tak żeby przynosić zyski, a nie tak żeby realizować partykularne interesy polityki
Osobiście nie znam się na budowaniu statków, ale mniej więcej takiego rezultatu bym się spodziewał po sprzedaniu stoczni w prywatne ręce - nowe inwestycje i stopniowy wzrost konkurencyjności.

Na reszcie przemysł stoczniowy będzie zarządzany tak żeby przynosić zyski, a nie tak żeby realizować partykularne interesy polityki i związkowców.

Warto też dodać, że dobry, wartościowy pracownik nie potrzebuje ochrony związków zawodowych.
Taki pracownik swoje miejsce pracy potrafi obronić sam - swoją produktywnością i wartością swojej pracy - w sektorze prywatnym takich pracowników się bardzo ceni.
~dk
konferencaja czy grupa ludzi kóra dupę liże Tuskowi i Boniemu po zwolnieniu 6 tys.ludzi

Powiązane: Gdańsk

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki