REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polskie rezerwy walutowe największe w historii

2021-08-09 06:00
publikacja
2021-08-09 06:00

Wartość oficjalnych rezerw walutowych Polski mierzona w euro jest najwyższa w historii. To efekt m.in. napływu środków z Unii Europejskiej oraz wysokiej nadwyżki handlowej.

Polskie rezerwy walutowe największe w historii
Polskie rezerwy walutowe największe w historii
/ NBP

Na koniec lipca NBP dysponował aktywami rezerwowymi o rekordowej wartości 136,9 mld euro - podał bank centralny. To o niemal 3 mld euro więcej niż miesiąc wcześniej i o ponad 20 mld euro więcej niż przed rokiem.

Zdecydowaną większość zasobów, wycenianą na 124 mld euro, stanowiły rezerwy walutowe. Za pozostałą część odpowiadały: złoto (ponad 11 mld euro) oraz SDR-y i transza rozrachunkowa w MFW (łącznie przeszło 1,5 mld euro).

Bankier.pl na podstawie danych NBP

O ile wartość aktywów rezerwowych i samych rezerw walutowych mierzona w europejskiej walucie była najwyższa w historii, to określana w dolarach nie zdołała przebić szczytu z lutego. Rozbieżność wynika z płynnych kursów walutowych.

Aktywa rezerwowe wzmacniają wiarygodność finansową państwa, obniżają koszty zaciągania nowych długów i ograniczają ryzyko gwałtownego odpływu kapitału. W razie pojawienia się zagrożenia dla własnej waluty władze mogą wysłać w bój "armię walutową" i próbować powstrzymać spadek wartości krajowego środka płatniczego. Budowaniu rezerw sprzyja napływ środków z zagranicy, m.in. funduszy unijnych oraz inwestycji zagranicznych czy nadwyżka handlowa.

Wakacje na giełdzie

"Narodowy Bank Polski zarządza rezerwami dewizowymi, dbając o maksymalizowanie ich zyskowności, jednak priorytetem jest ich bezpieczeństwo i zachowanie niezbędnego poziomu płynności. NBP inwestuje rezerwy w typowe instrumenty stosowane przez banki centralne. Zdecydowana ich większość (ponad 70%) jest inwestowana w rządowe papiery wartościowe, w papiery emitowane przez instytucje międzynarodowe oraz agencje rządowe. Pozostała kwota jest utrzymywana w formie lokat w bankach o wysokiej ocenie wiarygodności oraz w złocie monetarnym" - pisze NBP.

Z danych NBP wynika, że w 2019 r. w polskich rezerwach walutowych dominowały aktywa dolarowe - stanowiły 51 proc. Na dalszych miejscach znalazły się euro (20 proc.), funt (12 proc.), dolar australijski (8 proc.), korony norweskie (6 proc.) i dolary nowozelandzkie (3 proc.).

Z szacunków Bankier.pl wynika, że w lipcu rezerwy złota NBP zmniejszyły się o ok. 60 tys. uncji (czyli nieco ponad 1,8 t) do niespełna 230 ton.

W poprzednich dwóch miesiącach polski bank centralny dokonywał drobnych zakupów, nabywając łącznie ok. 3 tony "królewskiego metalu". Zapytany przez nas na lipcowej konferencji prezes Glapiński oświadczył, że było to jedynie przejściowe zwiększenie zasobów, niebędące ich strategicznym zwiększeniem. "NBP nie zwiększył strategicznych zasobów złota. Przejściowe zwiększenia wynikają z realizowanej działalności operacyjnej banku. Codziennej, rutynowej działalności banku, która ma różne konkretne szczegółowe cele. Jak będziemy podejmować decyzje o zwiększeniu strategicznych zapasów, to będzie to „raz a dobrze” – powiedział Glapiński 9 lipca. Wygląda więc na to, że niewielkie zwiększenie zasobów faktycznie było przejściowe.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (19)

dodaj komentarz
friedens
Jak jeden dolar będzie kosztował znów 10000 ziko, czyli tyle co w komunie, a do czego swą polityką gospodarczą, monetarną i podatkową dążą ci zdolni inaczej 'prawicowcy', rezerwy wyniosą kilkaset pierdyliardów ziko, a Pisslandia będzie mocarstwem intergalaktycznym jak PRL. Ciekawe tylko, czemu PRL upadł?
wtomek
" Ciekawe tylko, czemu PRL upadł?"- ciekawe czemu nie upadła CHRL?
kapitaneo
Wychodzi, że ten Glapiński całkiem nieźle zadządza NBP.
Jeśli chodzi o rezerwy to od 2016 r. rezerwy w dolarze zwiększył z 94 mld$ na 163 mld $. Niezły wynik trzeba przyznać.
men24a
Problem jest inny, Ty tego nie zrozumiesz. Te pieniądze nie są własnością Państwa tylko firm, które tu inwestują. I teraz uważaj, bo będzie to dla Ciebie szok !!!
Dewizy wzrastają w NBP, bo firmy które tutaj zainwestowały, nie inwestują zysków ponownie w kraju, dlatego masz rekordowo najniższe od 25 lat inwestycje w kraju. Prezes
Problem jest inny, Ty tego nie zrozumiesz. Te pieniądze nie są własnością Państwa tylko firm, które tu inwestują. I teraz uważaj, bo będzie to dla Ciebie szok !!!
Dewizy wzrastają w NBP, bo firmy które tutaj zainwestowały, nie inwestują zysków ponownie w kraju, dlatego masz rekordowo najniższe od 25 lat inwestycje w kraju. Prezes NBP nie raz się o tym wypowiadał stąd niskie stopy % aby wymusić inwestycje. Zaraz Ci znajdę artykuł odnośnie tego problemu w co i tak nie uwierzysz.
men24a odpowiada men24a
Bilans płatniczy musi być w równowadze, więc nadwyżka na rachunku obrotów bieżących rzeczywiście oznacza odpływ – eksport – kapitału. To faktycznie sytuacja dość dziwna, biorąc pod uwagę poziom rozwoju gospodarki. Oczywiście Polska jest członkiem OECD, czyli grupy krajów rozwiniętych, ale jest wciąż na znacznie niższym poziomie rozwoju Bilans płatniczy musi być w równowadze, więc nadwyżka na rachunku obrotów bieżących rzeczywiście oznacza odpływ – eksport – kapitału. To faktycznie sytuacja dość dziwna, biorąc pod uwagę poziom rozwoju gospodarki. Oczywiście Polska jest członkiem OECD, czyli grupy krajów rozwiniętych, ale jest wciąż na znacznie niższym poziomie rozwoju niż większość państw z tej grupy. Nie chodzi tylko o PKB per capita, ale też o wyposażenie w kapitał w przeliczeniu na zatrudnionego. Nawet inne kraje w regionie, jak Czechy, Estonia i Węgry, mają 1,5–2 razy większe wyposażenie w kapitał. Na obecnym poziomie rozwoju powinniśmy więc nadal przyciągać kapitał zza granicy. Niestety, zainteresowanie inwestorów zagranicznych Polską w ostatnich latach zmalało, a niektórzy swoją działalność u nas zakończyli. W tym świetle nadwyżka Polski na rachunku obrotów bieżących nie jest powodem do radości, tylko do zmartwienia
men24a odpowiada men24a
"Na szybko rosnący dług w Polsce wskazuje również Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który w najnowszym raporcie szacuje, że zadłużenie Polski w latach 2019-2022 przyrośnie aż o 43,1 proc. w złotych (40,9 proc. w dolarach), czyli w tempie znacznie szybszym niż średnio na świecie (33,8 proc.) i wzrośnie aż o 451 mld zł w 2022 r
marok odpowiada men24a
Wypisujesz takie brednie ,że aż głowa boli, uważasz m.in. , że przyrost dewiz w NBP oznacza efekt odpływu kapitału. Zgłoś się do komitetu noblowskiego, może przyznają Ci antynobla za to dokrycie.
men24a odpowiada marok
"W 2020 roku stopa inwestycji, czyli relacja nakładów brutto na środki trwałe do PKB, wyniosła w Polsce 16,7%. Był to najniższy udział inwestycji w PKB od początku lat 90. XX wieku ‒ podkreśla w komentarzu Witold Gadomski.

Niższą stopę inwestycji zanotowały jedynie Grecja (11,1%) i Luksemburg (15,6%). Średnia stopa inwestycji
"W 2020 roku stopa inwestycji, czyli relacja nakładów brutto na środki trwałe do PKB, wyniosła w Polsce 16,7%. Był to najniższy udział inwestycji w PKB od początku lat 90. XX wieku ‒ podkreśla w komentarzu Witold Gadomski.

Niższą stopę inwestycji zanotowały jedynie Grecja (11,1%) i Luksemburg (15,6%). Średnia stopa inwestycji w Unii Europejskiej wyniosła 21,6%, a w strefie euro 21,5%.

Najwyższą stopę inwestycji zanotowała Estonia (31,3%), Irlandia (29,9%), Węgry (27,3%) i Austria (25,3%). W Czechach stopa inwestycji wyniosła 25,1%, w Rumunii i Szwecji 24,6%, w Niemczech 22,0%"
men24a odpowiada men24a
Stopa inwestycji w Polsce spadła do najniższego poziomu od przynajmniej 25 lat. / OECD.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki