REKLAMA

Glapiński wyjaśnia, dlaczego NBP kupuje złoto

Michał Żuławiński2021-07-16 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-07-16 06:00
Glapiński wyjaśnia, dlaczego NBP kupuje złoto
Glapiński wyjaśnia, dlaczego NBP kupuje złoto
fot. Adam Chelstowski / / FORUM

Lokowanie polskich rezerw walutowych w złocie budzi spore emocje. Uzasadnienie takiego działania – zawierające nawet odwołanie do Szekspira - przedstawił czołowy orędownik złotych zakupów, prezes NBP Adam Glapiński.

Na stronie internetowej CFI.co należącej do magazynu „Capital Finance International” ukazał się tekst  Adama Glapińskiego „Inwestowanie w długim okresie: złoto jako filar strategii zarządzania rezerwami przez NBP”. Prezes polskiego banku centralnego przekonuje w nim, że warto zwiększać rezerwy złota.

- Być może Szekspir miał rację mówiąc, że „nie wszystko, co się lśni, jest złotem, […] grób złoty
bywa tuczny błotem”. Jest to również prawda życiowa. Jednak w zarządzaniu rezerwami
walutowymi w NBP przyjmujemy nieco węższą filozoficzną perspektywę, a odrobina blasku
w naszym portfelu aktywów na pewno nam nie zaszkodzi – napisał prezes NBP w słowie kończącym artykuł.

Reszta pisemnej wypowiedzi Glapińskiego jest może mniej poetycka, lecz zawiera syntezę poglądów na złoto szefa polskiego banku centralnego. Jego kadencja upływa w czerwcu 2022 r. i może zostać przedłużona o 6 lat. Jeżeli tak się stanie, to złoto w rozpoczętej dekadzie nie zostanie „zapomniane” przez polski bank centralny, tak to miało miejsce np. za czasów Marka Belki, Sławomira Skrzypka czy Leszka Balcerowicza. Po okresie PRL zasoby złota NBP zaczął odbudowywać w latach 90., za prezesury Hanny Gronkiewicz-Waltz.

NBP stawia na złoto

- NBP uważa złoto za szczególnie istotny element swoich oficjalnych aktywów rezerwowych. Cechy złota sprawiają, że kruszec ten bardzo dobrze wpisuje się w ostrożnościową funkcję utrzymywania rezerw walutowych i gromadzenia kapitału w długiej perspektywie, przetrzymania okresów stresu i stawienia czoła zmiennym warunkom rynkowym – pisze prezes NBP.

Zdaniem Adama Glapińskiego, „złoto oferuje wyjątkowe walory inwestycyjne – jest pozbawione ryzyka kredytowego, jego wartość nie spada pod wpływem błędnie prowadzonej polityki pieniężnej lub fiskalnej kraju, i chociaż jego ogólna podaż jest ograniczona, właściwości fizyczne gwarantują jego trwałość i
niezniszczalność”.

- Z tych wszystkich powodów złoto uważa się za najlepsze strategiczne zabezpieczenie finansowe – podkreśla szef NBP, przywołując opinię o złocie jako „bezpiecznej przystani”, co oznacza, że jego wartość zwykle wzrasta w sytuacji podwyższonego ryzyka.

- Innymi słowy, cena złota zwykle jest wysoka właśnie w czasach, gdy bank centralny zmuszony jest sięgnąć po swoją „amunicję” – dodaje Glapiński.

W dalszej części artykułu szef banku centralnego i przewodniczący RPP zarazem ilustruje swoją tezę zachowaniem cen złota w obliczu kryzysu związanego z pandemią koronawirusa. Profesor nauk ekonomicznych związany ze Szkołą Główną Handlową zwraca też uwagę, że złoto cechuje „niski poziom korelacji z głównymi klasami aktywów i walutami rezerwowymi”.

- Jest to szczególnie istotne w przypadku NBP, ponieważ – zgodnie z globalnymi trendami –
dolar amerykański nadal odgrywa dominującą rolę w naszym portfelu rezerw dewizowych
(51 proc.). Jako że poziom korelacji między złotem a dolarem amerykańskim – wyrażonej w
złotych – jest niewielki i w rzeczywistości maleje, złoto może być postrzegane jako naturalne
zabezpieczenie naszej „długiej” pozycji walutowej w dolarach – wyjaśnia.

Czy Polska ma dużo złota? To zależy

Oficjalne aktywa rezerwowe NBP wynosiły w czerwcu tego roku 159,4 mld USD. To nieco mniej niż w maju, kiedy padł rekord ich wysokości. Za ok. 8 proc. rezerw odpowiadają właśnie polskie zasoby złota wynoszące 230 ton, resztę stanowią instrumenty finansowe (np. obligacje zagranicznych rządów czy – od niedawna i w niewielkiej ilości – kontrakty futures na indeksy akcji zagranicznych).

W latach 2018–2019 polskie rezerwy złota zostały zwiększone o 125,7 tony (wzrost o 122 proc.), przy czym w 2018 roku NBP zakupił 25,7 tony, natomiast w 2019 roku kolejne 100 ton.

Patrząc na zestawienie państw o najwyższych rezerwach złota, stan posiadania Polski trudno nazwać wysokim. Nasz kraj zajmuje 22. miejsce na światowej liście oraz 11. w Europie. Przed ostatnimi zakupami zrealizowanymi za kadencji prezesa Glapińskiego, były to odpowiednio pozycje numer 34 i 15.


Kraj Rezerwy złota (w tonach) Udział złota w rezerwach walutowych
1 USA 8 133,5 79,2%
2 Niemcy 3 359,1 76,2%
3 Włochy 2 451,8 70,8%
4 Francja 2 436,3 66,5%
5 Rosja 2 292,3 23,1%
6 Chiny 1 948,3 3,5%
7 Szwajcaria 1 040,0 5,9%
8 Japonia 846,0 3,7%
9 Indie 696,2 7,1%
10 Holandia 612,5 69,1%
11 Tajwan 423,6 4,6%
12 Turcja 415,0 35,2%
13 Kazachstan 405,8 67,8%
14 Portugalia 382,6 73,5%
15 Uzbekistan 352,7 60,5%
16 Arabia Saudyjska 323,1 4,2%
17 Wielka Brytania 310,3 11,1%
18 Liban 286,8 43,7%
19 Hiszpania 281,6 21,3%
20 Austria 280,0 59,0%
21 Tajlandia 244,2 5,9%
22 Polska 230,5 8,7%
23 Belgia 227,4 42,2%
24 Algieria 173,6 18,9%
25 Filipiny 163,8 9,2%
26 Wenezuela 161,2 83,6%
27 Singapur 127,4 2,0%
28 Szwecja 125,7 13,4%
29 RPA 125,3 14,1%
30 Meksyk 119,8 3,7%
Źródło: gold.org. Dane za maj 2021 r. lub najnowsze dostępne; z pominięciem instytucji międzynarodowych - MFW (2814 t) oraz EBC (504,8 t)

- Pod koniec grudnia 2020 r. udział złota w oficjalnych aktywach rezerwowych NBP wynosił 9
proc., podczas gdy średni udział złota w rezerwach walutowych banków centralnych na
świecie wynosił 13 proc., a w Europie – 25 proc. Należy jednak pamiętać, że niektóre banki
centralne o najwyższym udziale złota w rezerwach walutowych, takie jak Rezerwa Federalna,
są emitentami walut rezerwowych świata, co powoduje, że nie posiadają one dużych zasobów
oficjalnych aktywów rezerwowych, co z kolei niejako sztucznie zawyża udział złota w ich
rezerwach. W związku z tym zapasy złota można również rozpatrywać w kontekście sumy
bilansowej danego banku centralnego. Zgodnie z takim alternatywnym podejściem udział
złota w rezerwach NBP jest porównywalny z udziałem złota w rezerwach Niemiec czy Stanów
Zjednoczonych – dodaje Glapiński.

W 2019 NBP sprowadził 100 ton polskiego złota z Banku Anglii do skarbców na terenie kraju (ich lokalizacja nie jest znana).

- Dywersyfikacja lokalizacji przechowywania złota jest praktyką często spotykaną w bankach centralnych. Ma ona na celu zmniejszenie ryzyka geopolitycznego, które mogłoby doprowadzić do utraty fizycznego dostępu do złota lub znacznego ograniczenia swobodnego dysponowania nim – wyjaśnia Glapiński.

A może jeszcze dokupić?

Jeszcze w marcu tego roku prezes NBP Adam Glapiński zapowiadał, że bank centralny Polski zamierza dokupić jeszcze przynajmniej 100 ton złota. Stanowisko to powtórzył w przytaczanym wyżej artykule.

Majowe dane NBP wskazywały, że NBP dokupił jeszcze 60 tys. uncji, co stanowi ok. 1866 kg. Była to wielkość zdecydowanie mniejsza niż w przypadku poprzednich dużych zakupów. Scenariusz powtórzył się w czerwcu, gdy dodano ok. 40 tys. uncji.

Zapytany przez nas na ubiegłotygodniowej konferencji prezes Glapiński oświadczył, że było to jedynie przejściowe zwiększenie zasobów, nie będące ich strategicznym zwiększeniem.

- NBP nie zwiększył strategicznych zasobów złota. Przejściowe zwiększenia wynikają z realizowanej działalności operacyjnej banku. Codziennej, rutynowej działalności banku, która ma różne konkretne szczegółowe cele. Jak będziemy podejmować decyzje o zwiększeniu strategicznych zapasów, to będzie to „raz a dobrze” – powiedział Glapiński 9 lipca.

Zapytaliśmy Biuro Prasowe NBP o wskazanie przykładów wspomnianej „działalności operacyjnej banku” związanego z relatywnie niewielkim wzrostem zasobów złota. Do tej pory jednak nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytania dotyczące tej sprawy. Jednym z tropów jest zarabianie na polskich rezerwach złota poprzez lokowanie go na rynku międzybankowym.

- Po zakończonym w listopadzie 2019 r. transporcie części zasobów złota do Polski, w skarbcu
Banku Anglii nadal przechowywane są prawie 124 tony złota. Ze względu na strategiczny
charakter złota na ogół nie jest ono postrzegane jako źródło dochodów banków centralnych.
Niemniej przechowywanie złota w Londynie daje NBP możliwość zwiększenia rentowności
oficjalnych rezerw poprzez lokowanie złota na rynku międzybankowym – napisał Glapiński w swoim artykule.

Szersze spojrzenie na problematykę rezerw złota należących do banków centralnych znajdziesz w artykule „Po co banki centralne kupują złoto?” autorstwa Krzysztofa Kolanego. Artykuł ten został wyróżniony w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych organizowanym przez Narodowy Bank Polski. 

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Sprawdź jak zyskać 350 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać 350 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (40)

dodaj komentarz
kierol83
gdzie najlepiej kupić złoto fizycznie? gdzie jest to pewne i możliwie przy cenie rynkowej
ripaf2
Część złota powinno być w jednostce wojskowej. W końcu mają się chłopaki umieć bronić a nie zatrudniać emerytów do pilnowania jednostki ;)

Generalnie Bazylea3 zmienia zasady. teraz KAŻDY bank powinien mieć zabezpoieczenie w złocie a polski to już szczególnie i tego rodzaju inwestycji NIE NALEŻY UJAWNIAĆ.
Część złota powinno być w jednostce wojskowej. W końcu mają się chłopaki umieć bronić a nie zatrudniać emerytów do pilnowania jednostki ;)

Generalnie Bazylea3 zmienia zasady. teraz KAŻDY bank powinien mieć zabezpoieczenie w złocie a polski to już szczególnie i tego rodzaju inwestycji NIE NALEŻY UJAWNIAĆ. Kupować na odkład i tyle. A jak będzie trzeba to po prostu stanie się to zabezpieczeniem NBP. (nowa waluta)
mamracje
Glapinski pisze ze zloto lepsze jak ktoś szmaci walutę. Ale to dziala w obie strony, złoto jest mniej atrakcyjne jak się dobrze zarzadza walutą w kraju!

Po drugie należy po prostu skupowac srebro, najlepiej rodzime. Proponuję wydac 200zł w bilonie w srebrze właśnie. Po drugie należy zezwolić i zachecic by banki
Glapinski pisze ze zloto lepsze jak ktoś szmaci walutę. Ale to dziala w obie strony, złoto jest mniej atrakcyjne jak się dobrze zarzadza walutą w kraju!

Po drugie należy po prostu skupowac srebro, najlepiej rodzime. Proponuję wydac 200zł w bilonie w srebrze właśnie. Po drugie należy zezwolić i zachecic by banki w polsce miały zabezpeiczenie w złocie.
podatnik-
Glapiński już zarobił na złocie -napisał artykuł! Glapiński nigdy nie miał nić wspólnego z ekonomią on zajmował się historią myśli ekonomicznej(SGPiS) czyli był ewentualnie historykiem myśli ekonomicznej!
3456
ha ha ha ale wykład z tymi papierami , a to złoto spakowane w skrzyniach gotowe do transportu w razie draki ,bo nic nie piszą na ten temat , a ilu ochroniarzy już jest przydzielonych do ochrony transportu tych skrzyń .aby po drodze hołota tego nie ograbiła. Złoto to jest wytwarzane dobra ,ziemia , ludzie ,złotem się nie ha ha ha ale wykład z tymi papierami , a to złoto spakowane w skrzyniach gotowe do transportu w razie draki ,bo nic nie piszą na ten temat , a ilu ochroniarzy już jest przydzielonych do ochrony transportu tych skrzyń .aby po drodze hołota tego nie ograbiła. Złoto to jest wytwarzane dobra ,ziemia , ludzie ,złotem się nie najesz , złoto jest zabezpieczeniem elit , w razie wojny ,czy zadymy , uciekają wtedy ze złotem tam gdzie jest spokój i żyje się z tego na maxa. tak było na UKRAINIE samoloty startowały jeden za drugim w ciągu ze skrzyniami i opiekunami , a hołota została z gołą dupą i robi dalej na nowe podatki na nowe sztabki ,bo tamte co były opuściły kraj razem z opiekunami. Rok 1939 Polski rząd sanacyjny / do dziś złota nie ma / przepite ,przejedzone przehulane , mało tego z tego złota zostało sfinansowane powstanie Warszawskie , gdzie dzieci zostały zmasakrowane w jakim imieniu , aby wrócić na stołki do Warszawy a teraz dziwią się wszyscy że dzieci chcą szczepić ,jest w tym coś wspólnego .
marxs
to oczywiste podła zorganizowana grupa przestępcza szykuje sie do ucieczki ze złotem tak jak we wrześniu 1939 zrobiła podła i sprzedajna sanacja
sanacja lata 30-ste=PIS
mamracje odpowiada marxs
nie wiem czy podła ale na pewno nie zroganizowana!
barysza51
Śmieszą mnie te nasze porównywania się do Stanów. Jesteśmy jednym z mniejszych stanów ale rżniemy głupa na całego.
peluquero
"W Polsce kwestia dostępu do FCL stała się przedmiotem sporu pomiędzy prezesem Narodowego Banku Polskiego, a Radą Ministrów. Prezes NBP Sławomir Skrzypek stał na stanowisku, iż należy zrezygnować z odnowienia elastycznej linii kredytowej z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, czyli dostępu do 20,58 mld USD kredytu "W Polsce kwestia dostępu do FCL stała się przedmiotem sporu pomiędzy prezesem Narodowego Banku Polskiego, a Radą Ministrów. Prezes NBP Sławomir Skrzypek stał na stanowisku, iż należy zrezygnować z odnowienia elastycznej linii kredytowej z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, czyli dostępu do 20,58 mld USD kredytu z MFW (5 maja 2010 kończyła się umowa z MFW, podpisana w maju 2009)[2]. Podobnego zdania był kierowany przez niego Zarząd Narodowego Banku Polskiego, który uważał, że nie jest konieczne występowanie przez Polskę o elastyczną linię kredytową MFW na kolejny okres. Wskazywano na wysokie koszty (ok. 182 mln zł rocznie) i brak potrzeby takiego zabezpieczenia. Na tym tle miał miejsce konflikt z ministrem finansów Jackiem Rostowskim, który – podobnie jak rząd – popierał odnowienie linii. Zdanie odrębne w tej sprawie złożył ówczesny minister gospodarki Waldemar Pawlak, który przychylił się do opinii NBP, że elastyczna linia kredytowa jest już zbędna[3][4]. Kolejny prezes NBP Marek Belka, niedługo po zaprzysiężeniu, 15 czerwca 2010 złożył wniosek o przedłużenie dostępu do elastycznej linii kredytowej funduszu (Flexible Credit Line)[2][5]. Został on rozpatrzony pozytywnie. W grudniu tego samego roku linia kredytowa z MFW, z której może skorzystać Polska, wzrosła z 21 do 29 mld dolarów, a okres, w którym Polska będzie miała do niej dostęp, został wydłużony z roku do dwóch lat (przy koszcie jej utrzymania wynoszącym 107 milionów dolarów na dwa lata)"
rekin1986
Jak się nie chce zrobić z własnej waluty papieru toaletowego to powinno się pamiętać o zasadzie

1;1;2;4 dla tych co nie wiedzą co to znaczy już piszę

Ile papieru w obiegu tyle samo rezerwy krajowej ile papieru krajowego tyle samo papieru zagranicznego ile papieru ogółem tyle powinno być kruszcu

Niestety
Jak się nie chce zrobić z własnej waluty papieru toaletowego to powinno się pamiętać o zasadzie

1;1;2;4 dla tych co nie wiedzą co to znaczy już piszę

Ile papieru w obiegu tyle samo rezerwy krajowej ile papieru krajowego tyle samo papieru zagranicznego ile papieru ogółem tyle powinno być kruszcu

Niestety ostatnio wszysccy drukują na potęgę tylko czekać kto pierwszy powie sprawdzam kto nie będzie miał przynajmniej 50 procent w kruszcu ten może zaliczyć ostrą glebę ostatnio taką glebę zaliczyła Wenezuela jak się skończyły petrodolary

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki