REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polski przemysł spożywczy pędzi. Peako: "Solidne wyniki" pomimo wyzwań

2025-06-11 17:30
publikacja
2025-06-11 17:30

Polski przemysł spożywczy, mimo wielu wyzwań, w ubiegłym roku zanotował solidne wyniki; branża znalazła się w czołówce najszybciej rozwijających się sektorów produkcji żywności w Unii Europejskiej - ocenił w opublikowanym w środę raporcie Grzegorz Rykaczewski z Banku Pekao.

Polski przemysł spożywczy pędzi. Peako: "Solidne wyniki" pomimo wyzwań
Polski przemysł spożywczy pędzi. Peako: "Solidne wyniki" pomimo wyzwań
fot. Nataliia Maksymenko / / Shutterstock

Ekspert sektora rolno-spożywczego Departamentu Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao SA Grzegorz Rykaczewski zwrócił uwagę, że wyzwania geopolityczne mają istotny wpływ na kluczowe segmenty krajowego sektora rolno-spożywczego. Jak dodał, zmiany w handlu między Unią Europejską a Ukrainą, negocjacje z państwami Mercosur oraz napięcia w polityce celnej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Chinami i UE to kwestie, które kształtują nowe realia gospodarcze.

"W ubiegłym roku polski przemysł spożywczy, mimo wielu wyzwań, zanotował solidne wyniki. Na tle całego krajowego przetwórstwa przemysłowego wyróżnił się dodatnią dynamiką wartości produkcji sprzedanej. W 2024 roku wzrost osiągnięto również pod względem wolumenu produkcji. Jego tempo przekroczyło 4 proc., co pozwoliło rodzimej branży uplasować się w czołówce najszybciej rozwijających się sektorów produkcji żywności w Unii Europejskiej" - poinformowano w raporcie "Geopolityka na talerzu. Przemysł spożywczy w nowych realiach gospodarczych", przedstawionego przez Pekao.

Jednocześnie po raz kolejny zwiększył się eksport artykułów rolno-spożywczych, choć w jego wynikach widać było negatywne efekty spadku cen surowców rolnych z pierwszej połowy roku oraz umocnienia polskiej waluty - zaznaczono.

W opinii banku fundamenty krajowego sektora spożywczego pozostają mocne, co ma obecnie duże znaczenie w obliczu wysokiej zmienności powodowanej czynnikami nie tylko gospodarczymi, ale też politycznymi.

Wakacje na giełdzie

Ekspert Departamentu Analiz Makroekonomicznych banku wskazał, że po agresji rosyjskiej na Ukrainę Unia Europejska zliberalizowała dostęp do rynku unijnego dla ukraińskich towarów; w sektorze rolno-spożywczym efektem był istotny wzrost eksportu z Ukrainy do UE, co miało też swoje negatywne konsekwencje. O ile potrzeba pomocy Ukrainie - jak podał - nie budziła sprzeciwu społecznego, to już dynamicznie rosnący import do Unii i coraz silniejsza presja konkurencyjna na wyroby unijne, wywołały sprzeciw środowisk rolniczych w części krajów członkowskich, głównie graniczących z Ukrainą.

Efektem było wprowadzenie pewnych ograniczeń ilościowych w przywozie. Ukraina, pomimo strat wojennych, pozostaje bardzo dużym producentem i eksporterem surowców rolnych, posiadającym przewagę cenową nad UE. Dla Polski oznacza to konieczność dostosowania się do nowych warunków, aby utrzymać tempo rozwoju nie tylko w kraju, ale też w sprzedaży do innych państw członkowskich - przekazał Grzegorz Rykaczewski.

Jego zdaniem sytuację dodatkowo komplikuje czekająca na finalizację umowa handlowa UE z krajami Mercosur. Ocenił, że samo porozumienie ma duże znacznie gospodarcze dla europejskiego przemysłu, ale zwiększy też dostępność unijnego rynku dla tańszych surowców rolnych z Ameryki Południowej. Dodał, że z uwagi na strukturę towarową importu, Polska należy do grupy krajów UE najbardziej narażonych na negatywne skutki. Jest to pochodna asortymentu, w którym specjalizują się państwa Mercosur (drób, wołowina, cukier), który pokrywa się z ofertą eksportową polskiej branży spożywczej.

W raporcie Pekao przekazano, że ostatnie miesiące były również okresem intensywnych zmian w polityce celnej Stanów Zjednoczonych i Chin, które były wynikiem rosnących napięć politycznych na świecie. Zdaniem analityka relacje handlowe pomiędzy USA a UE mocno się zmieniały w ostatnim czasie i najpewniej wysoka zmienność pozostanie elementem rzeczywistości w kolejnych kwartałach.

"Z punktu widzenia całej polskiej branży produkcji żywności, nawet w sytuacji wysokiego spadku eksportu z Polski oraz z UE do USA, negatywne skutki będą bardzo ograniczone. Spadek przychodów nie powinien przekroczyć 0,3 proc. Tak jak niewielkie powinny być straty z tytułu amerykańskich ceł na UE, tak i nieznaczne korzyści może odnieść Polska z ewentualnego wzrostu napięć na linii Chiny – USA" - wskazał Rykaczewski. (PAP)

awy/ pad/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Women on Boards na ostatniej prostej. Firmy czekają na decyzję prezydenta
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
energizerjohn51
Pędzi do bankructwa. Odrealniona propaganda z PAP, kogo chcecie okłamać?

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki