Spowolnienie w polskim przemyśle nie odpuszcza. W lipcu sektor wytwórczy nadal wyraźnie się kurczył i chociaż odczyt PMI okazał się nieznacznie wyższy niż w czerwcu, na ujemnym terytorium znajdowały się nadal zamówienia, produkcja, zatrudnienie i inwestycje w firmach.


Wskaźnik PMI dla polskiego sektora wytwórczego w lipcu nieznacznie poprawił się względem czerwca, rosnąc z poziomu 44,8 do 45,9 punktów – poinformowała firma analityczna S&P Global. Rezultat okazał się minimalnie wyższy niż oczekiwania analityków, którzy spodziewali się wyniku na poziomie 45,8.
- Polski sektor wytwórczy odnotował w lipcu dalszy wyraźny spadek, jak pokazują najnowsze dane PMI od S&P Global. Tempo spadku nowych zamówień i produkcji zmniejszyło się od czerwca, ale ogólnie pozostało ostre, a firmy nadal ograniczały zatrudnienie, zakupy i zapasy. 12-miesięczne prognozy dla produkcji odbiły, ale pozostały stosunkowo stonowane - czytamy w najnowszym raporcie S&P Global.
Polski przemysł znajduje się w stanie recesji bądź stagnacji od wiosny 2022 roku. Produkcja przemysłowa notowała spadki przez cały 2023 rok, a w 2024 wzrosła o zaledwie 0,3% rdr. Po covidowym boomie z lat 2020-22 nastąpiła globalna dekoniunktura, szczególnie dotkliwa dla niemieckiego przemysłu, który jest największym odbiorcą polskiej produkcji.
Koniunktura u naszego zgłównego partnera handlowego oraz w polskim sektorze wytwórczym zaczęła poprawiać się w pierwszych miesiącach tego roku, ale regres wrócił w maju, a czerwcowy odczyt PMI mogliśmy nazwać "poważnym wypadkiem", ponieważ wskaźnik zaliczył najsilniejszy miesięczny zjazd od trzech lat.

Słaby eksport przez import problemów
Jak podało S&P500 Global w komentarzu do najnowszego odczytu, recesja w polskim przemyśle zmniejszyła się w ciągu miesiąca, ale nadal była drugą najsilniejszą odnotowaną od połowy 2024 roku. Główne obciążenie dla ogólnego popytu nadal stanowiły rynki międzynarodowe i eksport, a stan niemieckiej gospodarki wciąż był wskazywany przez respondentów jako źródło obaw. Wśród czynników niepewności wymieniano również amerykańskie cła i konkurencję z Azji.
- Wzrost wskaźnika PMI od czerwca znalazł odzwierciedlenie we wszystkich pięciu składnikach, chociaż cztery z nich nadal mają ujemne ogólne wkłady. Czasy dostaw od dostawców ponownie miały nieznacznie dodatni wkład. Nowe zamówienia otrzymane przez polskich producentów spadły w lipcu czwarty miesiąc z rzędu - czytamy w raporcie.
- Dalszy gwałtowny spadek nowych zamówień spowodował ponowne obniżenie produkcji w lipcu. Produkcja spadła trzeci miesiąc z rzędu, a tempo pozostało silne pomimo spowolnienia w ciągu miesiąca. Zatrudnienie zostało zredukowane po raz piąty w 2025 roku w lipcu, aczkolwiek w słabszym tempie niż w maju i czerwcu. Tymczasem producenci zmniejszyli poziom zakupów środków produkcji w najszybszym tempie od października 2023 roku. Z kolei zapasy środków produkcji zostały zredukowane czwarty miesiąc z rzędu - dodało S&P Global.
Najgorszy moment mógł już minąć?
"Polscy producenci odnotowali w lipcu dalsze wyraźne pogorszenie warunków pracy. Główny wskaźnik PMI pozostał zdecydowanie poniżej zera, pomimo nieznacznego ożywienia od czerwca. Polski wskaźnik PMI na poziomie 45,9 pozostaje znacznie poniżej wartości dla strefy euro, gdzie wstępny odczyt poprawił się w lipcu do trzyletniego maksimum 49,8. „Nowe zamówienia spadły w lipcu czwarty miesiąc z rzędu i w drugim najszybszym tempie od czerwca 2024 r., co doprowadziło do dalszego gwałtownego spadku produkcji. Dodatkowo, na łączną sprzedaż, eksport spadł w najszybszym tempie od prawie dwóch lat. Dane z lipca sugerowały jednak, że najgorszy okres obecnego spowolnienia gospodarczego mógł już minąć, wraz ze spowolnieniem spadków produkcji, nowych zamówień i zatrudnienia, a 12-miesięczne prognozy uległy poprawie" - napisał w komentarzu do odczytu, Trevor Balchin, dyrektor ds. ekonomicznych w S&P Global Market Intelligence.
MM
































































