Co rusz pojawiają się kolejne wątpliwości w sprawie przepisów "Polskiego ładu". Tym razem księgowi alarmują, że ich konsekwencją będzie sięgnięcie do kieszeni podatników w rozliczeniu rocznym PIT za 2022 rok.


"Polski ład" generuje kolejne problemy, a dokładniej rzecz ujmując - robi to nowe stanowisko resortu finansów oraz oświadczenie wydane do tego stanowiska dotyczące rozporządzenia z dnia 7 stycznia 2022 r. Tłumaczymy, na czym polega problem, oraz kto i ile może stracić.
Przeczytaj także
"To MF krzywdzi podatników"
"Niestosowanie rozporządzenia prowadzi do pokrzywdzenia interesu pracowników, zleceniodawców, emerytów i rencistów, podczas gdy to właściwe ważny interes podatników legł u podstaw decyzji o przedłużeniu terminów pobrania nadwyżki zaliczki i jej przekazania do urzędu skarbowego" – czytamy w pisemnym stanowisku Ministerstwa Finansów w sprawie przedłużenia terminów poboru i przekazania przez niektórych płatników zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych w 2022 r. opublikowanym na stronie resortu finansów.
‼️ Z ostatniej chwili ‼️ "Niestosowanie rozporządzenia prowadzi do pokrzywdzenia interesu pracowników, zleceniodawców,...
Posted by HR na szpilkach - Monika Smulewicz on Thursday, January 20, 2022
Księgowi w mediach społecznościowych wskazują na błędy już w pierwszych zdaniach stanowiska MF, tj. "zleceniodawcę", który rzekomo miałby być pokrzywdzony niezastosowaniem rozporządzenia z 7 stycznia. Oczywiście w tym miejscu powinien być "zleceniobiorca", czyli osoba wykonująca zlecenie – wskazują pracownicy biur rachunkowych na Facebooku. Księgowi alarmują także, że zastosowanie nowego rozporządzenia może być "krzywdzące" dla pracowników przy rozliczeniu rocznym PIT. Wtedy mogą znaleźć się w sytuacji konieczności dopłaty nawet 5 tys. zł do podatku dochodowego. W licznych postach na Facebooku padają komentarze, że "to MF krzywdzi podatników".
"Niewykonanie przez płatnika obowiązków podatkowych oznacza niewykonanie powszechnie obowiązujących przepisów prawa. Podejmując decyzję o sposobie wykonywania przepisów, płatnik powinien wziąć pod uwagę nie tylko interes własny, ale również interes podatników, którym w przypadku niestosowania rozporządzenia będzie pobierał podatek w wyższej wysokości, a tym samym pomniejszał należne im wynagrodzenie" – wskazuje Ministerstwo Finansów w dalszej części opublikowanego stanowiska.

Stanowisko resortu finansów budzi wątpliwości
"Stosowanie rozporządzenia z dnia 7 stycznia 2022 r. może rodzić nieprzyjemne skutki w postaci konieczności dopłat podatku w terminie do 31 grudnia 2022 r., to może czas poinformować o tym pracowników i zleceniobiorców. Zgodnie z przepisami rozporządzenia rezygnacji z jego stosowania dokonać mogą wyłącznie osoby, które nie złożyły PIT-2, a więc nie korzystają z kwoty wolnej od podatku w danym zakładzie pracy" – czytamy w poście Stowarzyszenia Współpracujących Biur Rachunkowych.
Na Livechacie dla księgowych organizowanym przez resort finansów padło pytanie odnośnie do poruszanej powyżej kwestii: "Czy rozporządzenie z 7 stycznia 2022 r. obowiązuje wszystkich pracowników, czy tylko tych, którzy nie złożyli PIT2?". Ministerstwo Finansów odpowiedziało: "Zaliczki na podatek dochodowy pobierane przez płatników po 8 stycznia 2022 r. powinny być obliczane w sposób opisany w rozporządzeniu z 22 stycznia 2022 r. Pracownik lub zleceniobiorca mogą złożyć płatnikowi wniosek o niestosowanie przepisów rozporządzenia. Przy czym taki wniosek może złożyć podatnik, czyli pracownik czy zleceniobiorca, któremu płatnik, czyli podmiot zatrudniający, nie odlicza kwoty stanowiącej 1/12 kwoty zmniejszającej podatek określonej w art. 27 ust. 1 ustawy o PIT, tj. czyli osoby, które nie złożyły formularzy PIT-2".
Przeczytaj także
Pracownicy nie chcą dopłacać za rok w rozliczeniu PIT
"Prognozuję, że moje przychody w 2022 r. wyniosą około 130 tys. zł, ale mogą być wyższe i wynieść np. 136 tys. zł i ulga nie będzie mi wtedy przysługiwać. W związku z powyższym nie chcę rozliczać na bieżąco ulgi dla klasy średniej, ewentualne korzyści z tego tytułu mogę uzyskać przy rozliczeniu rocznym PIT za 2022 r. – jest to mój wybór, do którego myślę, że mam prawo. W związku z tym złożyłem wniosek o niestosowanie ulgi. Ponadto chcę na bieżąco korzystać z nowej wyższej kwoty wolnej od podatku i złożyłem PIT-2 u mojego pracodawcy, u którego pracuję na etacie i jest to jedyne moje źródło przychodów, więc też myślę, że mam do tego prawo. Poza tym nie chcę, aby pracodawca odprowadzał za mnie niższy podatek (w myśl rozporządzenia z 7 stycznia), tylko taki, jaki faktycznie należy odprowadzić, ponieważ nie chcę dopłacać w rozliczeniu rocznym. Co mam zrobić?" – czytamy pytanie jednego z uczestników na Livechacie MF.
"Złożenie skutecznego wniosku o niestosowanie rozporządzenia jest możliwe wyłącznie przez osoby, którym pracodawca nie stosuje kwoty zmniejszającej (425 zł miesięcznie). Zatem w opisanym przypadku pracodawca musi stosować zasady wynikające z rozporządzenia – pobranie zaliczki do wysokości z 2021 r. i przesunięcie jej poboru. Niestosowanie przepisów rozporządzenia jest możliwe w przypadku wycofania PIT-2 i złożenia wniosku o niestosowanie rozporządzenia, a rozliczenie kwoty zmniejszającej nastąpi wtedy dopiero w zeznaniu rocznym" – odpowiada resort.
– Podczas rozmów z pracownikami często padają słowa, że oni po prostu nie chcą dopłacać w rocznym rozliczeniu PIT. Jest to jeden z głównych czynników wpływający na decyzję odnośnie do stosowania nowych przepisów – mówi pani Katarzyna, księgowa jednego z wrocławskich biur rachunkowych.
Jak działa rozporządzenie?
"Rozporządzenie obliguje płatników do jego stosowania pod wyżej wymienionymi warunkami. Jednak część podatników może zrezygnować z płacenia niższych zaliczek w trakcie roku i złożyć płatnikowi wniosek o nieprzedłużanie terminów poboru zaliczek, wynikający z rozporządzenia. Rezygnację mogą złożyć podatnicy, którym płatnik przy poborze zaliczek na podatek nie stosuje 1/12 kwoty zmniejszającej podatek, czyli np. zleceniobiorcy czy „wieloetatowcy” uzyskujący przychody od kilku pracodawców lub pracownicy, którzy nie złożyli pracodawcy bądź „wycofali” oświadczenie PIT-2".
W praktyce oznacza to, że księgowi będą musieli podwójnie obliczać składkę na podatek dochodowy według "starych" przepisów oraz "Polskiego ładu". "Wyliczenie zaliczki na podatek dochodowy według starych zasad wiąże się z koniecznością ponownej konfiguracji systemu oprogramowań księgowych" – wskazują pracownicy biur rachunkowych na kolejny problem związany ze stosowaniem nowych przepisów.
– Stosowanie rozporządzenia wiąże się z koniecznością podwójnego liczenia zaliczki na podatek co miesiąc – podkreśla Sonia Sosnowska specjalistka ds. kadr i płac z Biura Usług Rynkowych Zbigniew Maciej Szymik oraz dodaje, że w praktyce "Oznacza to, że co miesiąc podatnik będzie miał liczone wynagrodzenie na dwa sposoby (według przepisów Polskiego ładu i "na starych zasadach"). Następnie będzie wybierany korzystniejszy sposób, czyli tam, gdzie zaliczka będzie niższa. Aż do momentu, kiedy zaliczka na starych zasadach będzie wyższa. Przykładowo, jeżeli ktoś wpadnie w drugi próg na starych zasadach od 85 528 zł, a w tym roku to jest 120 tys. zł. W takiej sytuacji zaliczka może zostać pobrana do wysokości tej wyższej na starych zasadach mimo, że korzystniejsza będzie ta na nowych z powodu niedopłaty w poprzednich miesiącach"
"Rozporządzenia nie stosujemy do kwoty przewyższającej 12,8 tys. zł" - podaje Ministerstwo Finansów.
Przeczytaj także
Nadwyżka zaliczki
"Na ostatni dzień roku kwota nierozliczonej nadwyżki u podatnika (1000 zł) jest wyższa niż kwota przychodu, z której może być pobrana (200 zł). Czy należy rozumieć, że w tej sytuacji płatnik pobiera jedynie 200 (nie pobierze 800 zł), a 800 zł podatnik rozliczy w zeznaniu?" – brzmi jedno z pytań księgowych na Livechacie z resortem finansów.
"Termin poboru nadwyżki zaliczki jest odroczony do 31 grudnia 2022 r. Nie oznacza to jednak, że w przypadku gdy do końca tego dnia nie wystąpi ujemna różnica w pełni pokrywająca niepobraną wcześniej część zaliczki, płatnik ma potrącić z wynagrodzenia podatnika lub w inny sposób zabezpieczyć pobór odroczonej części zaliczki. Rozporządzenie „dopuszcza” pobór niepobranej
części zaliczki tylko w sytuacji wystąpienia ujemnej różnicy. W przypadku niepobrania nadwyżki zaliczki do końca roku lub rozwiązania umowy o pracę płatnik nie będzie obowiązany do jej poboru. Ostatecznie kwoty niepobrane zostaną rozliczone przez podatnika w zeznaniu za 2022 r." - podaje MF.
– Rozporządzenie wprowadziło coś, co nigdy jeszcze nie funkcjonowało w systemie podatkowaym - nadwyżkę zaliczki. To jest nowe pojęcie dla nas wzystkich. Nadwyżka zaliczki to różnica pomiędzy tym, co podatnik ma zapłacić na starych zasadach a tym, ile wychodzi według przepisów Polskiego ładu – wskazuje Sonia Sosnowska.
Podwójne odliczenie kwoty wolnej
Jeżeli pracownik nie złoży wniosku o pomniejszanie miesięcznej zaliczki o 1/12 kwoty zmniejszającej podatek (PIT-2), to ulga w wysokości 5100 zł zostanie uwzględniona w zeznaniu rocznym. Natomiast w sytuacji gdy pracownik złoży PIT-2, to co miesiąc płatnik uwzględni kwotę wolną w wysokości 425 zł.
"Podwójne korzystanie z kwoty wolnej może skończyć się koniecznością dopłacenia do podatku dochodowego w rozliczeniu rocznym" – alarmują księgowi i apelują o zadbanie o to, aby z tej kwoty korzystać w jednym zakładzie pracy. Dzięki temu unikną zagrożenia dopłaty nawet do 5,1 tys. zł w PIT za 2022 r.
Dominika Florek





























































