Indeks PMI dla polskiego sektora wytwórczego w październiku osiągnął wartość 53,4 punktów – poinformowała firma badawcza IHS Markit. Oznacza to minimalne spowolnienie tempa wzrostu aktywności w przemyśle.


Ekonomiści spodziewali się odczytu na poziomie 54,0 pkt. W październiku PMI dla polskiego przemysłu osiągnął wartość 53,7 pkt. Odczyty powyżej 50 punktów sygnalizują poprawę koniunktury w badanym sektorze.
Niemniej jednak październikowy odczyt PMI nadal informuje o poprawie warunków gospodarczych w polskim przemyśle. Co więcej, polski PMI utrzymuje się powyżej 50 punktów od ponad trzech lat, co jest najdłuższą taką serią w sięgającej roku 1998 historii tego wskaźnika. Tempo wzrostu nowych zamówień utrzymało się na najwyższym poziomie od ponad 2,5 roku. Nadal kumulowały się zaległości produkcyjne, co świadczy o silnym popycie na wyroby polskich producentów.
Nasiliła się także presja na podwyżkę cen – koszty zakupów wzrastały w najszybszym tempie od marca. W rezultacie ceny wyrobów gotowych odnotowały drugi najszybszy wzrost w ciągu 6,5 lat. To kolejny sygnał, że w polskiej gospodarce narasta silna presja inflacyjna, która może nawet skłonić Radę Polityki Pieniężnej do przyspieszenia podwyżek stóp procentowych.
„Wygląda na to, że wzrost w sektorze utrzyma dynamikę do końca 2017 roku przede wszystkim za sprawą liczby nowych zamówień” – komentuje Trevor Balchin, ekonomista IHS Markit. Autorzy badania prognozują, że w 2017 roku wzrost produkcji przemysłowej w Polsce wyniesie 6 proc. i będzie najszybszy od 2011 roku.

Wskaźnik PMI obrazuje koniunkturę w sektorze wytwórczym. Opracowywany jest na podstawie ankiety przeprowadzanej co miesiąc wśród menedżerów odpowiadających za logistykę. Jest on kalkulowany na podstawie pięciu subindeksów: nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasów pozycji zakupionych. Każda wartość głównego wskaźnika powyżej 50,0 oznacza ogólną poprawę warunków w sektorze.
KK






























































