REKLAMA

Polska w czołówce zarobków w IT w regionie. Przed nami tylko jeden kraj

Alan Bartman2021-09-15 11:35Redaktor
publikacja
2021-09-15 11:35
Polska w czołówce zarobków w IT w regionie. Przed nami tylko jeden kraj
Polska w czołówce zarobków w IT w regionie. Przed nami tylko jeden kraj
fot. Kevin Ku / / Pexels

Polscy pracownicy IT są drugimi najlepiej zarabiającymi w swojej branży spośród krajów Europy Środkowo-Wschodniej – wynika z badania przeprowadzonego przez No Fluff Jobs. Więcej w regionie zarabiają jedynie pracownicy IT w Czechach.

Według raportu „Specjaliści IT w Europie Środkowo-Wschodniej” opublikowanego przez No Fluff Jobs w Polsce mamy drugi wynik co do wielkości zarobków w branży IT, ponieważ pensje ponad 12 tys. zł netto otrzymuje 26 proc. ankietowanych. Nieco niższe zarobki na poziomie 8 a 12 tys. zł netto wskazała grupa 21 proc. Najwięcej, bo 36 proc. badanych, wskazało, że zarabia pomiędzy 4 a 8 tys. zł netto. Najniższe zarobki na poziomie mniejszym niż 4 tys. zł netto wskazało 16 proc. osób. 

Najlepiej zarabiającymi w branży IT są Czesi. To tam 33 proc. spośród wszystkich ankietowanych zadeklarowało, że zarabia ponad 12 tys. netto w przeliczeniu na złotówki. To największy odsetek, biorąc pod uwagę pozostałe badane kraje, czyli Polskę, Ukrainę, Węgry oraz Słowację. Zarobkami pomiędzy 8 a 12 tys. zł netto pochwalić się może 23 proc. Czechów, natomiast pomiędzy 4 a 8 tys. zł netto już 34 proc. Nasi południowi sąsiedzi mają również najniższy odsetek pracowników IT zarabiających najmniej, czyli poniżej 4 tys. zł netto, ponieważ tę odpowiedź wskazało 10 proc. ankietowanych.

Wykres pokazuje procentowy wskaźnik zarobków w poszczególnych krajach w przeliczeniu na PLN. (No Fluff Jobs)

Duża rozbieżność w zarobkach na Ukrainie

O sporym rozwarstwieniu w zarobkach mogą mówić pracownicy IT na Ukrainie. Najwyższy wskaźnik zarobków mają podobny jak w Polsce – powyżej 12 tys. zł netto otrzymuje 26 proc. ankietowanych. To więcej niż na Węgrzech i Słowacji.

Natomiast najwięcej pracowników na Ukrainie zarabia poniżej 4 tys. zł netto, bo aż 40,5 proc. badanych. Wynagrodzenie w przedziale 8 a 12 tys. zł netto deklaruje 17 proc. osób, a te w przedziale 4 a 8 tys. zł netto już 20 proc.

Wyniki z Węgier i Słowacji są do siebie zbliżone. Największy odsetek pracowników (Węgry – 45,9 proc, Słowacy – 45,7 proc.) zarabia tam w pomiędzy 4 a 8 tys. zł netto. Najwyższymi zarobkami może pochwalić się najmniej Węgrów (14,8 proc.), później Słowaków (19,7 proc.), lecz równoważą to wyniki w przedziale 8 a 12 tys. zł netto (Węgrzy – 27,7 proc., Słowacy – 22,7 proc.). W przypadku pensji poniżej 4 tys. zł netto oba kraje mają jedne z niższych wskaźników (Węgrzy – 11,5 proc., Słowacy – 11,8 proc.) ze wszystkich badanych.

Przeważa umowa o pracę

Najwięcej pracowników zadeklarowało, że pracuje na umowie będącej odpowiednikiem polskiej umowy o pracę. Aż 83,5 proc. ankietowanych w ten sposób jest zatrudnionych na Węgrzech. Na Słowacji to jest 76 proc. badanych, natomiast w Czechach 67 proc. Na Ukrainie popularniejszym kontraktem jest odpowiednik naszego B2B, ponieważ w ten sposób pracuje 56 proc. ankietowanych, a na etacie 30 proc.

W Polsce większość pracowników zdecydowała się na Umowę o pracę – 57 proc. Na kontrakcie B2B pracuje 30 proc. Pozostali ankietowani (11 proc.) wybrali inny typ umowy.

Źródło:
Alan Bartman
Alan Bartman
Redaktor

Redaktor Bankier.pl. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim. Zajmuje się domowymi finansami i rynkiem pracy.

Tematy
Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Advertisement

Komentarze (18)

dodaj komentarz
mmmmooooo
Opracowanie z bardziej cywilizowanych krajów i jak widać da się robić badania w netto... a u nas po staremu jak za komuny...
1a2b
i dlatego można bez końca podnosić ceny mieszkań....o!
qonradx
Czyli jak się spojrzy na mediane zarobków w IT w Polsce wychodzi jakies 7 tys zł netto - najczesciej na jakims B2B wiec z minimalna sklada rentową itd.. Naprawde to jest 1.5 tys EUR za tyle to nawet analfabeci z bliskiego wschodu nie chcą palcem kiwnąć w Niemczech a tutaj kształc sie czlowieku pół życia, rozwijaj i uzeraj Czyli jak się spojrzy na mediane zarobków w IT w Polsce wychodzi jakies 7 tys zł netto - najczesciej na jakims B2B wiec z minimalna sklada rentową itd.. Naprawde to jest 1.5 tys EUR za tyle to nawet analfabeci z bliskiego wschodu nie chcą palcem kiwnąć w Niemczech a tutaj kształc sie czlowieku pół życia, rozwijaj i uzeraj na koniec... I ktoś pisze ze to czołówka zarobków
hfjdj
No a jak byś to do luxembourga albo quataru porównał to by sie okazało że mniej niż sprzątaczka na 1/5 etatu te zarobki. Phi!
qonradx odpowiada hfjdj
No bo tak jest! Sam pracuje w IT i mam część rodziny w DE więc wiem jak jest... Tutaj się człowiek użera i wychodzi z siebie naprawiając błędy, dodając nowe funkcjonalności, to nie, tak nie, dane takie, dane śmakie oo baza sie przepełnia.. a tam siorka przybija gwoździe do foteli a jej facet jak małpa wsadza towar No bo tak jest! Sam pracuje w IT i mam część rodziny w DE więc wiem jak jest... Tutaj się człowiek użera i wychodzi z siebie naprawiając błędy, dodając nowe funkcjonalności, to nie, tak nie, dane takie, dane śmakie oo baza sie przepełnia.. a tam siorka przybija gwoździe do foteli a jej facet jak małpa wsadza towar do maszyny i niczym się nie przejmuje i brutto jeszcze wiecej wychodzi mu niż mi za lata studiów i użerania. Naprawde czasami czlowiek ma ochotę zostawić to wszystko i jechać za Odre wapno głową mieszać, a co na to nasz wspaniały PISki rzad? Ano podwyżkę składki zdrowotnej jeszcze mi załatwia zebym przypadkiem wiecej na rękę jak siostra za odrą nie wyciągał a POprzedni prezydent to wręcz wprost poradził "Porzuć troski i kłopoty jedź do niemiec na roboty". Nie wiem jak tu sie mozna dorobić nie będąc Misiewiczem, Józefem Bąkiem albo Tymonem X
marok odpowiada qonradx
Przyrównywanie polskich i niemieckich pensji jest bez sensu, gdy nie uwzględnia się kosztów życia . Byle usługa kosztuje 3-4 razy wiecej.i na dodatek róznica procentowa między pensją netto a brutto jest tam wyższa.
qonradx odpowiada marok
Serio? A wiesz ile drozej kosztuje beznzyna? 10% drozej w DE placisz a Samochód jak sądzisz ile kosztuje w DE a Ile w PL? TYLE SAMO JESLI NIE TANIEJ! Telefon? to samo itd itp.. Spojrzmy prawdzie w oczy gejropejczyku, zadni z nas tu Europejczycy nad Wisła tylko finansowi AZJACI!
po_co odpowiada qonradx
Nie wiem w jakim obozie pracy Cię zamknięto ale ja nigdy w życiu nie pracowałem w takich warunkach, pensję mam co prawda niższą niż inżynier w Niemczech ale wciąż jeszcze nie muszę tak jak on płacić 300 tys. EURO za mieszkanie.
Większość inżynierów których znam mieszka tam w wynajmowanych mieszkaniach i przy
Nie wiem w jakim obozie pracy Cię zamknięto ale ja nigdy w życiu nie pracowałem w takich warunkach, pensję mam co prawda niższą niż inżynier w Niemczech ale wciąż jeszcze nie muszę tak jak on płacić 300 tys. EURO za mieszkanie.
Większość inżynierów których znam mieszka tam w wynajmowanych mieszkaniach i przy zarobkach 5500 euro płacą ponad 1500 euro za wynajem. Jasne jak się policzy na nasze to ich wypłata to 25000 zł tylko, że ich koszty życia też wcale małe nie są.

Szczerze mówiąc taka pensja wcale nie jest nieosiągalna w Polsce, w dzisiejszych czasach można z powodzeniem pracować zdalnie dla firmy zza granicy.

Zawsze jest tak, że trawa jest bardziej zielona tam gdzie nas nie ma; rynek jest otwarty spakuj się i jedź sprawdzić jak żyje się w Niemczech. W wielu landach funkcjonuje setki dodatków mieszkaniowych i fakt, że Twojej rodzinie żyje się wygodnie nie oznacza, że Tobie przy wyższych zarobkach też będzie. Jeżeli nagle okaże się, że z dotacji na mieszkanie (której na oczy nie widzisz) będzie Ci się należało dokładnie 0€ to mieszkając dokładnie w takim samym lokalu będziesz płacił 2, a może i 3 razy większy najem.

Oczywiście podatki są też tam progresywne i zależą nie tylko od tego ile zarabiasz ale może głównie od tego jaki jest Twój status cywilny oraz wiek. Jak przyjdzie płacić Ci "bykowe" to też zmienisz zdanie co do życia w Niemczech.

Osobiście znam chłopa który dekadę temu wyjechał do Francji, zarabiał bajeczne sumy chociaż tam inżynier nie jest zawodem szczególnie wywyższającym się na tle innych zawodów. Inżynier to taki sam człowiek jak kucharz czy fryzjer z trochę lepszą pensją.
Żyło mu się dobrze do momentu aż urodziło mu się pierwsze dziecko, okazało się że jako pracujący i odprowadzający podatki człowiek nie jest w stanie utrzymać rodziny i zaczął się w jego życie mieszać urząd. Doszło do tego, że chcieli mu odebrać dziecko co jest sprawą kuriozalną bo dookoła żyje tysiące imigrantów bez pracy i o nich urzędnicy zapomnieli.

Więc jak pisałem wcześniej, życie w kraju XYZ zostaw jego mieszkańcom ty żyjesz w Polsce i patrz na to co dzieje się tutaj, a praca w IT jest niesamowicie wygodna. Gdybyś miał przyjemność chociaż raz popracować na budowie albo w przemyśle stojąc 8-10 godzin codziennie to zmieniłbyś zdanie na temat deadline i bugów w kodzie.
qonradx odpowiada po_co
Widzisz z tym że ja miałem okazję pracować i na budowie i być automatykiem na produkcji w przemyśle dlatego masz rację z dwojga złego lepiej pierdzieć w stołek w IT niż użerać się z mistrzami kielni i patelni na budowie, których przeznaczeniem, życiową misją jest tylko zmieszać wszystkich innych z błotem. Ale Widzisz z tym że ja miałem okazję pracować i na budowie i być automatykiem na produkcji w przemyśle dlatego masz rację z dwojga złego lepiej pierdzieć w stołek w IT niż użerać się z mistrzami kielni i patelni na budowie, których przeznaczeniem, życiową misją jest tylko zmieszać wszystkich innych z błotem. Ale pisanie o zarobkach IT w Polsce jako najwyzszech w regionie jest po prostu smieszne. Dośc powiedzieć ze wdg dużo bardziej wiarygodfnych i szczegółowych statystyk GUSowskich (mozna je sobie poszukać w internecie, na bankierze też były publikowane) Pracownik IT wcale nie jest najlepiej wynagradzaną branżą w Polsce a są nią LEKARZE! a zaraz za IT ( a moze przed juz nie pamietam) kto jest jak myslicie? TAK LEŚNICY! Leśne dziadki z dziada pradziada córki leśnika w lasach panstwowych 7 tys zł.a zaraz za nimi kto JEST jak myslicie? TAAAK GÓRNICY! HANYSY NA KOPALNI CO FEDRUJĄ NA GRUBIE! a OPRÓCZ MIESIECZNEJ PENSYJKI MAJĄ JESZCZE 13TKI 14TKI BARBURKI DEPUTATY I GWARANCJE ZATRUDNIENIA na 4 LATA! a odprawa? Tez swoita 200 tys zł najmarniej! Mnie jak ktos bedzie chcial wywalic na zbity pysk zrobi to w ciagu miesiaca za uścisk dloni na pożegnanie. Więc oszczędź mi tu komentarzy jak mi tu dobrze jak to Pana Boga za nogi nie złapałem bo własnie podnoszą mi skladke zdrowotną o kilaset złotych bo jakis minister tak samo jak ty uwaza ze mam za dobrze i za dużo i trzeba moje pieniadze rozdac Górnikom, Lekarzom i Nauczycielom WFu którzy od 1.5 ROKU PRACY NA OCZY NIE WIDZIELI ALE MOJA KASĘ BIORA I KRZYCZĄ ZE MAŁO!
po_co odpowiada qonradx
Przykro mi ale guzik wiesz o zarobkach ludzi w nadleśnictwie czy górników. Tak się składa, że pochodzę i mieszkam na Śląsku. Stawki o których pisze się w telewizji to pieniądze wirtualne których nikt nigdy nie widział.

Mój szwagier jest sztygarem na kopalni i zarabia mniej niż ja jako inżynier. Na rękę mniej
Przykro mi ale guzik wiesz o zarobkach ludzi w nadleśnictwie czy górników. Tak się składa, że pochodzę i mieszkam na Śląsku. Stawki o których pisze się w telewizji to pieniądze wirtualne których nikt nigdy nie widział.

Mój szwagier jest sztygarem na kopalni i zarabia mniej niż ja jako inżynier. Na rękę mniej więcej 2-3 tys. zł mniej. Pracując pod firmą zarabia się minimalną krajową, pracując na ścianie można zarobić 5-5,5 tys. zł brutto. Ci którzy zarabiają więcej robią po dwa etaty chociaż w zasadzie nie wolno.
Na guziku czyli tam gdzie zjeżdża winda czy to pod firmą czy pod kopalnią zarabia się minimalną krajową. Wszystko zależy też od tego czy jesteś zwykłym górnikiem czy też np. ze służby metanowej albo i ratownikiem.
Barburki są ale np. zlikwidowano już deputat w postaci mleka.

Co do leśniczych to też masz pecha bo akurat zajmuje się fotografią przyrodniczą i biegam po lasach na Śląsku dosyć często. Większość osób które tam pracuje to wolontariusze, a Ci którzy już się załapali na etat mogą pomarzyć o średniej na poziomie 7k brutto. Jeden z bardzo znanych fotografów przyrody pracował przez ponad 15 lat w rezerwacie i jego pensja nigdy nie przekroczyła minimalnego wynagrodzenia.

Więc teraz masz obraz tego ile się tak naprawdę zarabia, w Polsce mediana zarobków to ok. 4,5 tys. zł brutto. ma się to do średniej tak, że tylko w czterech województwach zarabia się więcej niż wynosi średnia czyli ponad 5,8 tys. zł brutto średnio.

W Polsce tylko ok 15% osób zarabia ponad 10 tys. zł brutto, a górnik zobaczy takie pieniądze dopiero gdy będzie miał wysokie kierownicze stanowisko więc w zasadzie nie będzie już górnikiem tylko menadżerem.

Budujesz swoje zdanie na podstawie wymysłów, a nie faktów dlatego masz bardzo błędne pojęcie o tym gdzie plasujesz się na drabince zarobkowej. Średnia oznacza, że jak 30 pracowników zarabia minimalną krajową, a dwóch ich kierowników zarabia po 15 tys. zł brutto, dyrektor 20 tys. zł brutto to średnio każdy pracownik zarabia 4 tys. zł brutto czyli niemal 1,5 razy tyle ile zarabia większość pracowników.
Dalej, zatrudniłem się ponad dekadę temu w Polskiej firmie z 200 pracownikami, średnia zarobków wynosiła w tym czasie 7 tys. zł brutto. Ja pracując na produkcji zarabiałem 1200-1500 zł na rękę. Po kilku latach gdy przeszedłem na stanowisko inżyniera zarabiałem ok. 7 tys. zł na rękę gdy na produkcji płace wciąż wynosiły 1800 zł czyli ... no cóż minimalną krajową. Natomiast średnia wypłata w firmie to tym czasie wzrosła już do 15 tys. zł brutto co daje dwukrotny wzrost średniej płacy przy minimalnym wzroście wypłat na produkcji (brygadzista w 2018 zarabiał 3,5 zł brutto z czego 1/3 jego pensji to była premia uznaniowa).

To jest mit, że górnicy zarabiają duże pieniądze. Może w zarządzie ale nie pracownicy.

Powiązane: Zarobki w IT

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki