REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska spadła w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej Europy Środkowo-Wschodniej

2019-04-11 11:10, akt.2019-04-11 13:47
publikacja
2019-04-11 11:10
aktualizacja
2019-04-11 13:47
Dodaj Bankier.pl w Google

Polska zajmuje 3. miejsce w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej i krajów nadbałtyckich, w sumie 20 państw - wynika z przedstawionej w czwartek informacji Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (AHK). W latach 2016-18 nasz kraj zajmował w rankingu 2. miejsce.

fot. Krystian Maj / / FORUM

Wyprzedzają nas Estonia i Czechy, a za nami plasuje się Słowacja i Słowenia.

Pozytywne oceny inwestorów zagranicznych Polska zyskuje głównie za członkostwo w UE, jakość kadr i dostępność poddostawców; krytyczne za niską przewidywalność polityki gospodarczej - podano w przeprowadzonej po raz 14. ankiecie koniunkturalnej 2019 Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Ponad połowa (54,4 proc.) ankietowanych inwestorów zagranicznych w Polsce dobrze ocenia aktualny stan naszej gospodarki. Kolejne 37,7 proc. wybrało ocenę zadowalającą, a negatywną opinię wyraziło 7,8 proc. ankietowanych. Słabiej niż w ub.r. oceniana jest perspektywa rozwoju gospodarki - niespełna 15 proc. badanych twierdzi, że sytuacja w gospodarce będzie się poprawiać (w ub.r. było to ok. 34 proc. inwestorów), zdecydowana większość ocenia, że sytuacja pozostanie bez zmian, a ponad jedna czwarta - że kondycja naszej gospodarki pogorszy się w 2019 r.

Wakacje na giełdzie

W 2019 r. do czołówki najlepiej ocenianych czynników atrakcyjności inwestycyjnej Polski dołącza "dyscyplina płatnicza firm". Kolejne miejsca zajmują jakość wykształcenia akademickiego i stan infrastruktury. Najniższe noty uzyskuje sfera regulacyjna: poziom przewidywalności polityki gospodarczej i stabilności polityczno-społecznej, a także system i instytucje podatkowe oraz obciążenia podatkowe.

Podobnie jak w ub.r., firmy sygnalizują niską dostępność wykwalifikowanych pracowników i presję na koszty wynagrodzeń. "Przewidywany uśredniony wzrost wynagrodzeń w polskiej gospodarce w 2019 r. jest jednak znacznie mniejszy niż w ubiegłorocznej ankiecie - w 2019 r. to ok. 3,7 proc. wobec 6,2 proc. prognozowanych wiosną 2018 r." - wskazuje AHK.

Ankietowani przedsiębiorcy "dość optymistycznie" oceniają sytuację własnych firm. "Mimo niepewności w sferze regulacyjnej, jaką generuje szybko zmieniające się prawo gospodarcze i wyzwania, jakim jest sytuacja na rynku pracy, przedsiębiorcy pozostają optymistami w kwestii perspektyw dla działalności ich własnych firm w kolejnych miesiącach 2019 r." - wskazano.

Estonia - lider tegorocznego rankingu - zdobywa 4,2 pkt. na sześć możliwych i awansuje z pozycji trzeciej, zajmowanej w zeszłym roku. Czechy z oceną 4,16 pkt. zajmują miejsce drugie, a trzecie Polska z oceną 4,05 pkt. W rankingu wyprzedzamy Słowację (4,02 pkt.) i Słowenię (3,98 pkt.). W tegorocznym zestawieniu klasyfikowanych oceniano 20 państw.

Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa przeprowadziła badanie w lutym i marcu 2019 r. we współpracy z 14 innymi izbami bilateralnymi w Polsce, zrzeszonymi w International Group of Chambers of Commerce (IGCC). Udział wzięło 205 firm zagranicznych działających w Polsce i ok. 1,4 tys. inwestorów zagranicznych w Europie.

Polskę jako miejsce swoich inwestycji wybrałoby ponownie 94,5 proc. działających u nas firm zagranicznych; w 2018 roku było to 90,1 proc. - powiedział wiceszef MPiT Tadeusz Kościński. To najważniejszy wskaźnik atrakcyjności inwestycyjnej naszego kraju - dodał.

Wiceminister resortu przedsiębiorczości i technologii uczestniczył w czwartek w prezentacji rankingu atrakcyjności inwestycyjnej państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej i krajów nadbałtyckich. 

"Dla mnie najważniejszym wskaźnikiem jest ten, który mówi, czy inwestor, który już zainwestował w Polsce, uczyniłby to ponownie. Wzrósł on rok do roku z 90,1 proc. do 94,5 proc." - podkreślił Kościński podczas konferencji zorganizowanej w PAP.

Zdaniem Kościńskiego zagraniczne firmy przyciąga do Polski m.in. strategiczne położenie naszego kraju oraz 38-milionowa populacja. Wskazał też na wykwalifikowane kadry, m.in. programistów. "Z 1 mln programistów w Europie, 250 tys. jest w naszym kraju" - przypomniał. Podkreślił, że na decyzje o inwestowaniu "mocno wpływa też stabilność gospodarcza Polski".

Pytany o prognozy inwestycyjne na 2019 r. zaznaczył, że konsumpcja w Polsce będzie nadal rosła. "Średnie wynagrodzenie zwiększyło się o 7 proc., przy inflacji ok. 1,5 proc. Dużo pieniędzy zostaje więc na konsumpcję. Również eksport bardzo dobrze w Polce rośnie - towarów o 7 proc. rok do roku, usług - o 14 proc. (..) To będzie ciągnęło naszą gospodarkę" - zaznaczył wiceminister. Ocenił, że będą też rosły inwestycje prywatne.

Wiceszef MPiT przypomniał, że 30 lat temu bardzo ważne było tworzenie w Polsce miejsc pracy. "Nasza gospodarka opierała się o imitacje, a teraz jest gospodarką opartą o innowacje. Promujemy inwestycje związane z wysokimi, przyszłościowymi technologiami. Promujemy inwestorów, którzy współpracują z naszymi uczelniami, stawiają na badania i rozwój w naszym kraju, szkolenie polskich studentów pod kątem potrzeb biznesu, by tworzyć +dobre miejsca pracy+" - mówił.

Podkreślił, że ważne jest, by zagraniczni inwestorzy współpracowali z polskimi dostawcami i aby ich końcowy produkt czy usługa była przeznaczona nie tylko do konsumpcji w Polsce, ale również skierowana na eksport "nie tylko w UE, ale też w innych częściach świata". (PAP)

autor: Magdalena Jarco

maja/ pad/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
NATO wskazuje priorytety technologiczne do 2035 r. Polskie firmy wiedzą, w co inwestować
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
2kbb
Portal obraża znaki narodowe jaką jest flaga Polski...Zrobiłem skan strony i wysłałem do analizy Fundacji Narodowej która zajmuje się takimi przypadkami... Zobaczymy co z tego będzie ...
zenonn
Portal obraża? Kogo?
Stare zdjęcie chodnika z papierowym strzępem chorągiewki po manifestacji. Odcisk palca działacza partii?
Mentis Morbum?
histeryk
"Najniższe noty uzyskuje sfera regulacyjna: poziom przewidywalności polityki gospodarczej i stabilności polityczno-społecznej, a także system i instytucje podatkowe oraz obciążenia podatkowe". Obecny rząd co pół roku zmienia plany i wizje. Ustaw nie konsultuje z nikim, są pisane na kolanie i wielokrotnie nowelizowane. Często "Najniższe noty uzyskuje sfera regulacyjna: poziom przewidywalności polityki gospodarczej i stabilności polityczno-społecznej, a także system i instytucje podatkowe oraz obciążenia podatkowe". Obecny rząd co pół roku zmienia plany i wizje. Ustaw nie konsultuje z nikim, są pisane na kolanie i wielokrotnie nowelizowane. Często zmiany w prawie są pisane w interesie klienta politycznego, a wbrew interesowi gospodarczemu Polski.
zenonn
Prawo tworzą lobbyści grup interesów.
Wybrańcy się na tym nie znają, głosują jak szef każe.
Rozporządzenia powstają w zaciszu gabinetów.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
histeryk
Od trzeciego kwartału 2015 r. mamy zastój w inwestycjach w Polsce.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Festiwal-konsumpcji-odsuwa-w-cien-inwestycje-Ocena-programu-gospodarczego-rzadu-7644090.html
jendreka
To ciekawe, znów te pefidne Wisłę okazały się mniejszymi trucicielami niż benzynowe. Jaki z ta wniosek? Ta nagonka na disle w ostatnich czasach to zwykła propaganda. Spadła popyt na benzynowe więc trzeba było coś z tym zrobić, no i disel był be. Teraz wychodzi odwrotnie, bo Wisłę już nikt nie chce.
trooper
Bzdury opowiadasz. Diesle zawsze były promowane jako te, co wytwarzają mniej CO2 (często aż o 1/3). Problem z dieslami jest inny. Wytwarzają rakotwórcze związki i zabójcze cząsteczki PM2.5 i PM10. Poza miastami nie jest to wielki problem, bo stężenie ich w powietrzu rzadko jest toksyczne. Problem pojawia się w miastach, gdzie oddychamy Bzdury opowiadasz. Diesle zawsze były promowane jako te, co wytwarzają mniej CO2 (często aż o 1/3). Problem z dieslami jest inny. Wytwarzają rakotwórcze związki i zabójcze cząsteczki PM2.5 i PM10. Poza miastami nie jest to wielki problem, bo stężenie ich w powietrzu rzadko jest toksyczne. Problem pojawia się w miastach, gdzie oddychamy tym syfem. Stąd np zakazy wjazdu diesli do miast.
zenonn odpowiada trooper
Mniej więcej połowa emitowanego dwutlenku węgla wchłaniana jest przez oceany lub organizmy żywe. Im więcej co2 tym lepiej dla roślin. Zupełnie innym problemem jest wpływ ewentualnego braku dostępności wody, zw. odżywczych, nadmiernej temperatury czy nasłonecznienia. Gdzie te parametry się polepszą gdzieś pogorszą. 10 tysięcy lat Mniej więcej połowa emitowanego dwutlenku węgla wchłaniana jest przez oceany lub organizmy żywe. Im więcej co2 tym lepiej dla roślin. Zupełnie innym problemem jest wpływ ewentualnego braku dostępności wody, zw. odżywczych, nadmiernej temperatury czy nasłonecznienia. Gdzie te parametry się polepszą gdzieś pogorszą. 10 tysięcy lat temu Sahara była porośnięta lasem a dzisiaj to pustynia. Jutro w Polsce będzie sawanna a na Grenlandii lasy strefy umiarkowanej. 300mln lat temu na Antarktydzie rosły lasy tropikalne itd.
Klimat się zmienia i globalnie i lokalnie.
To, że antropogeniczny co2 jest głównym powodem zmian klimatu na Ziemi jest tak prawdziwe jak uczciwy polityk.
misafi
Jeżeli za atrakcyjne uznajemy możliwość wybudowania chlewni, aby potem ciągnąć kasę z programu świnia+ albo jakieś kolejnej montowni czy magazynu gdzie przy fanfarach Morawieckiego Polacy będą mogli pracować za miskę ryżu, to faktycznie można uznać Polskę za atrakcyjny kraj dla inwestorów. Bo chyba nie ma drugiego kraju w Europie,Jeżeli za atrakcyjne uznajemy możliwość wybudowania chlewni, aby potem ciągnąć kasę z programu świnia+ albo jakieś kolejnej montowni czy magazynu gdzie przy fanfarach Morawieckiego Polacy będą mogli pracować za miskę ryżu, to faktycznie można uznać Polskę za atrakcyjny kraj dla inwestorów. Bo chyba nie ma drugiego kraju w Europie, który tak wspiera obcy kapitał jednocześnie dojąc bez opamiętania swoich przedsiębiorców.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki