REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska nie chce płacić za błędy rządu PiS. Odwoła się od wyroku Sądu UE ws. Izby Dyscyplinarnej

2025-02-05 18:21, akt.2025-02-05 19:31
publikacja
2025-02-05 18:21
aktualizacja
2025-02-05 19:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Minister ds. UE Adam Szłapka zapowiedział, że Polska odwoła się od wyroku Sądu UE, który w środę podtrzymał potrącenie Polsce kar przez KE w związku z działaniem Izby Dyscyplinarnej. Podkreślił jednak, że sytuacja, która kosztowała nasz kraj 500 mln euro, to wyłączna odpowiedzialność PiS.

Polska nie chce płacić za błędy rządu PiS. Odwoła się od wyroku Sądu UE ws. Izby Dyscyplinarnej
Polska nie chce płacić za błędy rządu PiS. Odwoła się od wyroku Sądu UE ws. Izby Dyscyplinarnej
/ ingimage

Po rozpatrzeniu skarg Polski Sąd Unii Europejskiej orzekł w środę, że potrącenie ok. 320 mln euro kar przez Komisję Europejską w związku z brakiem zawieszenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego było zgodne z prawem.

"Mimo tego, że to jest wyłączna odpowiedzialność Prawa i Sprawiedliwości, będziemy się od tej decyzji odwoływać, dlatego że chcemy wykorzystać każdą możliwość prawną do tego, żeby pieniądze dla Polski odzyskać" - zapowiedział w środę minister ds. UE Adam Szłapka.

Minister zadeklarował, że rząd będzie szukał takich rozwiązań prawnych, które zwiększą prawdopodobieństwo skutecznego odwołania, ale jest świadomość, że "sytuacja będzie bardzo trudna".

Jak wskazał, łącznie strata Polski wynikająca z "uporu poprzedniego rządu" ws. Izby Dyscyplinarnej kosztowała Polskę 500 mln euro. "Za ustawą wprowadzającą Izbę Dyscyplinarną w Sądzie Najwyższym zagłosowało 233 posłów Prawa i Sprawiliście, czyli każdy z nich ponosi osobistą odpowiedzialność za około 2 mln euro" - wskazał.

Wakacje na giełdzie

Szłapka przypomniał, że ówczesna opozycja, a dzisiejsza koalicja, ostrzegała, że Polska może stracić pieniądze. "Ostrzegały też organizacje pozarządowe, ostrzegały stowarzyszenia sędziowskie" - wymieniał. Podkreślił, że środki finansowe przeznaczone na kary mogły wzmacniać polską gospodarkę.

14 lipca 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości UE nakazał Polsce zawieszenie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej, ale Polska tego nie zrobiła. W efekcie 27 października 2021 r. TSUE nałożył na nasz kraj dzienną karę 1 mln euro. Ówczesny rząd odmawiał jej płacenia, dlatego KE okresowo potrącała środki z funduszy przekazywanych Polsce z budżetu UE. Kara była naliczana w wysokości 1 mln euro do 21 kwietnia 2023 r. - wówczas, na wniosek Polski, TSUE obniżył ją do 500 tys. euro dziennie.

Polska wniosła do Trybunału w Luksemburgu trzy skargi o stwierdzenie nieważności sześciu decyzji KE o potrąceniu, obejmujących okres od 15 lipca 2022 r. do 4 czerwca 2023 r.

Chodzi o okres od dnia wejścia w życie noweli ustawy o Sądzie Najwyższym, znoszącej Izbę Dyscyplinarną (15 lipca 2022 r.) do ostatniego dnia, w którym kara była Polsce naliczana (4 czerwca 2023 r.). 5 czerwca 2023 r. TSUE wydał bowiem wyrok w sprawie Izby Dyscyplinarnej. Chociaż sędziowie w Luksemburgu orzekli, że Izba nie spełnia wymogu niezawisłości i bezstronności, to licznik się zatrzymał, bo zabezpieczenie straciło swoją moc.

W środę Sąd UE, czyli niższa instancja Trybunału Sprawiedliwości UE, uznał potrącenie Polsce wynoszących łącznie ok. 320 mln euro kar za zgodne z prawem. Polska może odwołać się od tego orzeczenia w terminie dwóch miesięcy i dziesięciu dni od dnia zawiadomienia o tym orzeczeniu.(PAP)

sno/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
niederfurzdorf
Dobre! Jeszcze kilka dni temu pani prezes Sądu Najwyższego z nadania najjaśniejszego tłumaczyła po wyroku TSUE niekorzystnym dla obrońców praworządności , że Uwaga Uwaga Uwaga!!!!, UE nie ma nic do organizacji wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich. To jest wyjęte z traktatów UE, to wyłącznie sprawa regulacji krajowych Dobre! Jeszcze kilka dni temu pani prezes Sądu Najwyższego z nadania najjaśniejszego tłumaczyła po wyroku TSUE niekorzystnym dla obrońców praworządności , że Uwaga Uwaga Uwaga!!!!, UE nie ma nic do organizacji wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich. To jest wyjęte z traktatów UE, to wyłącznie sprawa regulacji krajowych !!!!!!! Czy do Państwa to dotarło, że najlepszym bramkarzem jest Bogusław Wyparło?!
itaksiezyje
Przecież członkowie tego rządu zlecili UE nałożenie na Polskę tych żałosnych kar
jas2
Dokładnie. Biegali do KE, żeby nałożyła kary a teraz narzekają?
po_co
Nie widzę żadnego problemu i potrzeby prowadzenia sporu, wystarczy potrącić tę kwotę z należnej składki.
Zamiast składki wynoszącej ok. 7,5 mld euro, wystarczy że zapłacimy 7 mld euro, a jak Komisja Europejska będzie miała ochotę potrącać dalsze środki to nie płacimy składki wcale.
marianpazdzioch
Jeden kradnie i marnotrawi, a drugi za to płaci. Tak wygląda cały ten kraj w skali makro i mikro.
po_co
Gdyby nie część samorządowców, część bo tacy ludzie jak Rafał Piech wolą pieniądze transferować do własnej kieszeni - wystarczy sprawdzić jego zeznania majątkowe, szczególnie w punktach "działka budowlana 900 mkw - wartość 20 tys. zł", ewentualnie pani Anna Zasada Chorab która posiada 43 metrowe mieszkanie o wartości 19 Gdyby nie część samorządowców, część bo tacy ludzie jak Rafał Piech wolą pieniądze transferować do własnej kieszeni - wystarczy sprawdzić jego zeznania majątkowe, szczególnie w punktach "działka budowlana 900 mkw - wartość 20 tys. zł", ewentualnie pani Anna Zasada Chorab która posiada 43 metrowe mieszkanie o wartości 19 tys. zł i to wszystko w jednych i tych samych Siemianowicach Śląskich - w każdym razie poza wymienionymi złodziejami, gdyby nie samorządowcy to kolejne rządy wszystko by rozkradły.

Przecież w Polsce nie buduje się obwodnic, nie remontuje dróg lokalnych, nie wspiera inwestycji zagranicznych z poziomu rządu czy państwa! To wszystko inicjatywy lokalne, to samorządy mądrze korzystają z pieniędzy z Unii Europejskiej, kolejne ekipy rządzące po prostu jest rozkradają i nie wiem czy akurat PiS jest tutaj najbardziej winny.
Tusk budował autostrady nie płacąc wykonawcom co sprawiło, że setki małych polskich firm zbankrutowało, bo ludzie latami czekali na należne im pieniądze - nawet Chińczycy się poddali.

Także czy Tusk czy Morawiecki, czy inny Marcinkiewicz - wszyscy kradli równo, a przed wstąpieniem do UE, Buzek i Balcerowicz mało nie rozmontowali tego kraju, sprzedając nawet elementy płotów. To dopiero było złodziejstwo.

Reasumując to co się zmieniło w Polsce na lepsze nie jest zasługą żadnego rządu, jest zasługą wyłącznie samorządowców. Rządy podpisywały wyłącznie niekorzystne regulacje jak zielone łady, pseudo konstytucję UE, kolejne traktaty odbierające wolność, limity CO2, robił to Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski, robił Andrzej Duda, a wszystko przy akompaniamencie Morawieckiego, Tuska, Kopacz, Marcinkiewicza, Kaczyńskiego i Szydło.

O dziwo, i uwierz ciężko przechodzi mi to przez usta, najmniej kradł Miller i Belka.
PZPRowiec z krwi i kości był bardziej uczciwy i bardziej dbał o Polskę niż reprezentanci "demokratów".
energizerjohn51
Nie ma się co odwoływać, Tusk zaraz straci władzę i wymiar sprawiedliwości trzeba będzie naprawiać. Wtedy Niemcy nałożą karę za to, że chcemy mieć sądownictwo takie jak w Niemczech. Także te kary mogą być na przyszłość.

Powiązane: Reforma sądownictwa czy przejęcie sądów przez PiS?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki