REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska na szarym końcu Europy. Infrastruktura niedostosowana do OZE

2023-05-15 06:35
publikacja
2023-05-15 06:35
Dodaj Bankier.pl w Google

W Polsce transformacja energetyczna nadal przebiega zbyt wolno. Kluczowe  jest sprzyjające prawo, odblokowanie możliwości inwestowania w OZE m.in. poprzez liberalizację tzw. ustawy wiatrakowej, która nadal jest zbyt restrykcyjna, ułatwienia dla inwestycji w długoterminowe kontrakty cPPA, magazyny energii, a przede wszystkim rozwój i modernizacja sieci dystrybucyjnych, żeby dostosować je do rosnącej produkcji energii z odnawialnych źródeł.

Polska na szarym końcu Europy. Infrastruktura niedostosowana do OZE
Polska na szarym końcu Europy. Infrastruktura niedostosowana do OZE
fot. Shutterstock.com /

- Na ten moment Polska ma jedną z najbardziej emisyjnych gospodarek w Europie, mamy bardzo emisyjną elektroenergetykę, tuż po Estonii. Jesteśmy na początku transformacji, a jednocześnie przespaliśmy dość długi czas i mieliśmy ciężki punkt startowy. Natomiast nic straconego, trzeba po prostu działać. Dobrym początkiem jest nowa strategia polityki energetycznej, która - miejmy nadzieję - będzie ambitniejsza niż to, co dotychczas - mówi agencji Newseria Biznes Krzysztof Kobyłka, kierownik Programu Energia i Klimat w WiseEuropa.

Rząd pracuje w tej chwili nad aktualizacją dokumentu „Polityka energetyczna Polski do 2040 roku”, która - według zapowiedzi minister klimatu i środowiska Anny Moskwy - powinna zostać przyjęta na dniach. Zaktualizowana PEP2040 zakłada duży wzrost mocy z OZE - 68 proc. mocy zainstalowanych w krajowym systemie elektroenergetycznym i ok. 50 proc. udziału w produkcji energii elektrycznej. Według przyjętych przez resort założeń do 2040 roku produkcja energii z odnawialnych źródeł oraz z energetyki jądrowej łącznie ma odpowiadać za blisko 3/4 produkcji energii w Polsce ogółem. Ponadto dokument zakłada też duży wzrost inwestycji w rozwój nowych mocy, sięgający w sumie blisko 730 mld zł, z czego ok. 60 proc. ma przypadać na źródła zeroemisyjne.

- W tym momencie źródła odnawialne są najtańsze na rynku, więc mogą działać już w sektorze prywatnym i rozwijać się bez wsparcia państwa. Państwo powinno tutaj działać uzupełniająco, czyli wspierać legislacyjnie i finansowo w tych obszarach, gdzie jeszcze ta elektroenergetyka potrzebuje wsparcia, czyli np. w magazynach energii - mówi Krzysztof Kobyłka. - W ostatnich kilku latach widać duże przyspieszenie w tym obszarze. Do tej pory nie było to potrzebne, ponieważ OZE mogły się rozwijać i współdziałać z elektrowniami węglowymi, gazowymi czy wodnymi. Natomiast w miarę wzrostu liczby odnawialnych źródeł te magazyny energii będą musiały się pojawiać.

Ekspert podkreśla, że kluczowa dla polskiej transformacji energetycznej jest w tej chwili przyjazna legislacja i odblokowanie możliwości inwestowania w OZE - m.in. poprzez liberalizację tzw. ustawy wiatrakowej, która w obecnym kształcie, pomimo marcowej nowelizacji, jest nadal zbyt restrykcyjna.

- Dobrze by było, żeby ta ustawa została jeszcze bardziej zliberalizowana i być może po wyborach coś takiego się stanie. Natomiast mówimy tu także o odblokowaniu inwestycji w cPPA, czyli umowy na zieloną energię. Tutaj na pewno przydałaby się np. linia bezpośrednia albo cable pooling, czyli możliwość współdzielenia infrastruktury sieciowej przez słońce i wiatr - mówi kierownik Programu Energia i Klimat w WiseEuropa.

Umowa cPPA (ang. Corporate Power Purchase Agreement) to długoterminowy kontrakt na sprzedaż zielonej energii po ustalonej cenie, zawierany bezpośrednio pomiędzy jej wytwórcą i odbiorcą, zazwyczaj z pominięciem spółki obrotu i operatora systemu dystrybucyjnego (choć to zależy od wariantu umowy). W Polsce rynek takich długoterminowych kontraktów wciąż jeszcze raczkuje, ale polityka dekarbonizacji - a przede wszystkim wzrost cen i niestabilność rynku energii - powoduje, że na kontrakty cPPA decyduje się coraz więcej przedsiębiorstw. Według prognoz w perspektywie najbliższych lat w Polsce można oczekiwać już ok. 3-7 GW projektów rozwijanych w ramach takich umów. Jednak w tym celu konieczne jest zlikwidowanie barier, które utrudniają rozwój tego rynku, jak m.in. niedoinwestowane sieci przesyłowe i dystrybucyjne, które powodują trudności z uzyskaniem warunków przyłączenia.

- Tych odmów przyłączeniowych jest coraz więcej, co wpływa oczywiście na podaż odnawialnych źródeł energii. Dlatego tak ważne jest, żeby modernizować sieci i rozbudowywać je, dopasowywać do tych nowych warunków - podkreśla Krzysztof Kobyłka.

Liczba decyzji odmownych, dotyczących przyłączenia instalacji OZE do sieci ze względu na ich zły stan, w ostatnich latach gwałtownie wzrosła. Raport Client Earth z 2022 roku wskazuje, że między 2015 a 2021 rokiem operatorzy wydali ponad 6 tys. odmów przyłączenia do sieci instalacji wytwórczych o łącznej mocy ok. 30 GW, co stanowiło ponad połowę zainstalowanej mocy wytwórczej wszystkich rodzajów źródeł (konwencjonalnych i odnawialnych) w Polsce w kwietniu 2022 roku. Jak informowała w grudniu ub.r. wiceminister klimatu i środowiska Anna Łukaszewska-Trzeciakowska, do resortu trafiają sygnały, że obecnie już nawet 60 do 80 proc. takich wniosków otrzymuje decyzje odmowne.

- Spółki dystrybucyjne mówią, że nie ma technicznych możliwości przyłączenia takiego źródła. Jednak tutaj chodzi o to, żeby infrastruktura sieciowa się rozwijała i modernizowała. To nie OZE musi się dostosować do obecnej infrastruktury, tylko infrastruktura musi się dostosować do rosnącej ilości OZE. I tutaj mamy kilka rozwiązań, przede wszystkim wspominana już linia bezpośrednia czy cable pooling, czyli współdzielenie infrastruktury sieciowej, i oczywiście modernizacja sieci - mówi kierownik Programu Energia i Klimat w WiseEuropa.

Źródło:
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
beju
ten Bankier jak ma okazyję to Polsce zawsze dokopie , nic dziwnego, bo to przeca zagraniczne media
jas2
Mam 35 kW paneli słonecznych na dachu firmy i energii wystarcza z wyjątkiem grudnia i stycznia.
Firma pracuje tylko w dzień.
zoomek
Nie da się dostosować do OZE bo nie wiem czy wiecie ale w nocy fotowoltaika nie działa. W grudniu w dzień też prawie nie. To co tu infrastruktura da? Wiatraki jak nie wieje to nie działają. Co tu da infrastruktura?
Może zwolennicy OZE co mają darmowy prąd to za ten darmowy prąd kupią sobie tanie akumulatorki? Co?
dziadekjarek
Da i to wiele....
Ale co ty możesz wiedzieć o fotolotnice
ta technologia jeszcze do Rosji nie dotarła
zoomek odpowiada dziadekjarek
W sensie że będziesz importować prąd z drugiej półkuli bo tam akurat świaci jak u nas noc? Kup sobie te akumulatory za swój przecież "darmowy prąd". Masz "darmowy" i nie stać Cię na akumulator? Poważnie?
I dlaczego w Rosji? Dla mnie akurat jeden syf czy onuca jest ruska czy UPAdlińska.
Nie widzisz że ci
W sensie że będziesz importować prąd z drugiej półkuli bo tam akurat świaci jak u nas noc? Kup sobie te akumulatory za swój przecież "darmowy prąd". Masz "darmowy" i nie stać Cię na akumulator? Poważnie?
I dlaczego w Rosji? Dla mnie akurat jeden syf czy onuca jest ruska czy UPAdlińska.
Nie widzisz że ci sami nam sojsz z PadlinąU strugają co strugali PLANdemię? Aż tak ograniczony jesteś?
faramir_z_gondoru
Wytłumacz zatem wszystkim, dlaczego kraje Europy Zachodniej nie mają takich problemów z OZE. Podpowiem, tam w nocy fotowoltaika też nie działa. W grudniu w dzień też prawie nie. Wiatraki jak nie wieje też nie działają.
abcx odpowiada faramir_z_gondoru
A kto mówi że kraje Europy Zachodniej nie mają problemów z OZE? Oczywiście że mają, Niemcy już kilka razy trzeba było ratować przed blackoutem i na odwrót jak za mocno wiało prąd osiągnął ceny ujemne i też trzeba było ratować sieć przed zawaleniem :(
arzab
Ktoś kiedyś powiedział, że lepiej milczeć i być posądzanym o głupotę niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
szprotkafinansjery
Ludzze dostaną 800+, to sobie sami dostosują. Kupi się kabla i jakiś stary transformator i ze szwagrem we łykend ogarnie!
jenak
Niemiec polikwidował elektrownie atomowe. Wszystkie.

A Duńczycy tak do przodu z OZE, że już wszystko było dopięte na ostatni guzik, siedli se przed telewizorem, aż tu eksperci wyliczyli, że guzik z pętelką i na szybko trza budować elektrownie atomowe, które niemiec zlikwidował i zrobiła się dziura w dostawie prUndu.


Tragikomedia.
Niemiec polikwidował elektrownie atomowe. Wszystkie.

A Duńczycy tak do przodu z OZE, że już wszystko było dopięte na ostatni guzik, siedli se przed telewizorem, aż tu eksperci wyliczyli, że guzik z pętelką i na szybko trza budować elektrownie atomowe, które niemiec zlikwidował i zrobiła się dziura w dostawie prUndu.


Tragikomedia. Nie trza już chodzić do teatru czy sinema. Po co? Otwierasz outleta i jeśli masz odrobinę wyobraźni, to leci masowo horror przetykany komedią, trafikomedią, tragedią.

Fikcja wysiadła w zderzeniu z realem. No ale jak wyżej, podstawow0 cechą, aby indżoj it, jest posiadanie jakiś tam zasobuff wyobraźni.

Kto nie ma tejże, musi mieć to rozrysowane, ale nie będzie miał, bo outlety się nie kwapi0, aby to to rozrysować, zajęte czym innym.

Powiązane: Ochrona klimatu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki