REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska jest w gronie krajów rozwiniętych… już od 20 lat

Krzysztof Kolany2016-11-22 13:42główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-11-22 13:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Dokładnie 20 lat temu Polska przystąpiła do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) zrzeszającej 35 wysoko rozwiniętych krajów świata. Ten fakt wywołuje pewną konsternację u każdego, kto choć raz widział na własne oczy prawdziwy kraj rozwinięty.

Polska jest w gronie krajów rozwiniętych… już od 20 lat
Polska jest w gronie krajów rozwiniętych… już od 20 lat
/ YAY Foto

Polska oficjalnie stała się członkiem OECD 22 listopada 1996 roku. Dwie dekady temu członkostwo w tej elitarnej organizacji wydawało się znacznie większym nadużyciem niż obecnie. Nawet teraz z produktem krajowym brutto na mieszkańca rzędu 12,5 tys. USD (dane Banku Światowego za 2015 rok) Polska zajmuje… 60. miejsce na świecie.

Nasz PKB per capita stanowi zaledwie 35% średniej dla krajów OECD. W tej statystyce wyprzedzają nas takie „potęgi” ekonomiczne jak Grecja (18 tys. USD), Litwa (14,2 tys. USD), Barbados (15,7 tys. USD), o Słowenii (20,7 tys. USD) czy Trynidadzie i Tobago (20,4 tys. USD) nawet nie wspominając.

A jednak członkostwo w OECD ma swoje plusy. W tym przede wszystkim dostęp do porównywalnych danych ekonomicznych w bogatej bazie statystycznej tej paryskiej organizacji. Kraje zrzeszone w OECD w 2013 roku (to ostatnie kompletne dane) zamieszkiwało 1,26 mld ludzi, co stanowiło ok. 17,6% populacji świata – zatem niespełna co szósty mieszkaniec Ziemi żył w państwie OECD.

Ubogi krewny w klubie najbogatszych

Członkostwo w klubie bogatych krajów stwarza okazję do interesujących porównań. Polska znajduje się na przykład w dole zestawienia wydatków na państwowy sektor medyczny w relacji do PKB. W Polsce wyniosły one 4,5% PKB – mniej wydają tylko rządy Turcji, Korei (po 4%), Łotwy (3,4%) i Meksyku (3%). Największe (względnie) koszty państwowa opieka medyczna generowała w najbogatszych państwach opiekuńczych o najstarszej populacji: w Japonii (aż 9,5% PKB), Niemczech (9,4%), Szwecji (9,3%) i Danii (8,9%).

Wakacje na giełdzie
Kraj Wydatki na zdrowie jako % PKB
Stany Zjednoczone 16,9
Szwajcaria 11,5
Japonia 11,2
Niemcy 11,1
Szwecja 11,1
Francja 11,0
Holandia 10,8
Dania 10,6
Belgia 10,4
Austria 10,4
Kanada 10,1
Norwegia 9,9
Wielka Brytania 9,8
Finlandia 9,6
Nowa Zelandia 9,4
Irlandia 9,4
Australia 9,3
Włochy 9,1
Hiszpania 9,0
Portugalia 8,9
Islandia 8,8
Słowenia 8,4
Grecja 8,2
Chile 7,7
Czechy 7,5
Izrael 7,4
Korea Płd. 7,2
Luksemburg 7,2
Węgry 7,0
Słowacja 7,0
POLSKA 6,3
Estonia 6,3
Meksyk 5,8
Łotwa 5,6
Turcja 5,2
Źródło: OECD.

Ale gdy do wydatków państwa doliczymy prywatne wydatki na usługi i towary medyczne, to prym wiodą Stany Zjednoczone (aż 16,9%!) przed Szwajcarią (11,5%) i Japonią (11,2%). Polska z wynikiem 6,3% PKB plasuje się wśród krajów o podobnym poziomie rozwoju gospodarczego: Węgier i Słowacji (po 7%) oraz Estonii i Meksyku (6,3%) i (5,8%).

Bardzo ciekawą statystyką jest skala obciążenia gospodarki wydatkami socjalnymi. Rekordzistką jest Francja, która na „socjał” w 2013 roku przeznaczała 31,2% PKB. Ale wicelider może zaskoczyć – „kapitalistyczne” Stany Zjednoczone na emerytury, zasiłki itp. przeznaczyły 28,8%, z czego jednak ponad jedna trzecia to środki z sektora prywatnego (rozmaite obowiązkowe lub dobrowolne fundusze emerytalne itp.). W reszcie krajów Europie Zachodniej wydatki socjalne pochłaniają od 22% (Szwajcaria) do 27% (Belgia), przy średniej dla całego OECD na poziomie 21,4%.

Kraj Wydatki socjalne jako % PKB
Francja 31,2
Stany Zjednoczone 28,8
Belgia 27,2
Holandia 25,6
Dania 25,4
Szwecja 25,3
Włochy 25,2
Wielka Brytania 25,0
Niemcy 24,6
Portugalia 24,1
Finlandia 24,1
Austria 24,0
Grecja 23,9
Hiszpania 23,7
Szwajcaria 21,8
Słowenia 21,5
Średnia OECD 21,4
Kanada 20,0
Australia 19,8
Irlandia 19,8
Norwegia 19,3
Węgry 19,2
Czechy 19,1
Islandia 18,9
Luksemburg 18,7
Nowa Zelandia 17,4
Słowacja 17,4
Izrael 16,8
POLSKA 16,3
Estonia 13,4
Turcja 12,1
Chile 12,0
Korea Płd. 11,5
Meksyk 7,3
Źródło: OECD

Polska na wydatki socjalne przeznaczała 16,3% PKB (dane za 2011 rok), czyli podobnie jak Izrael (16,4%) czy Słowacja (17%), ale więcej niż Chile (12%), Korea Płd. (11,5%) czy Meksyk (7,3%).

Rozwinięty = opodatkowany?

Ale chyba najciekawszą statystyką publikowaną przez OECD jest zestawienie opodatkowania przychodów z pracy – czyli tzw. klin podatkowy (ang. tax wedge). To różnica pomiędzy całkowitym kosztem pracy (płaca + podatki) a tym, co pracownik dostaje „na rękę” (tzw. płaca netto). OECD prezentuje obliczenia dla kilku wariantów. Dla uproszczenia do porównań przyjmijmy przypadek singla, bez dzieci, z zarobkami rzędu 100% średniej krajowej.

Kraj Klin podatkowy (w %)
Belgia 55,31
Austria 49,51
Niemcy 49,44
Węgry 49,03
Francja 48,46
Włochy 47,87
Finlandia 43,88
Czechy 42,75
Szwecja 42,71
Słowenia 42,58
Portugalia 42,06
Słowacja 41,35
Hiszpania 39,56
Grecja 39,25
Estonia 39,03
Turcja 38,31
Luksemburg 38,28
Norwegia 36,64
Dania 36,45
Holandia 36,19
Średnia OECD 35,87
POLSKA 34,66
Islandia 34,03
Japonia 32,22
Stany Zjednoczone 31,66
Kanada 31,63
Wielka Brytania 30,83
Australia 28,35
Irlandia 27,47
Szwajcaria 22,22
Korea Płd. 21,90
Izrael 21,56
Meksyk 19,73
Nowa Zelandia 17,56
Chile 7,00
Źróło: OECD

Bezkonkurencyjnym "podatkowym piekłem" okazała się Belgia, gdzie państwo zabiera 55,3% zarobków. W czołówce znalazły się Austria, Niemcy, Francja i Węgry (po ok. 49%). Średnia dla krajów OECD wyniosła 35,9%. Jak widać, słowo „rozwinięty” często wiąże się z frazą „wysoko opodatkowany”. Ale nie zawsze. W Chile całkowite opodatkowanie pracy wynosi zaledwie 7%. Można? Można. W zamożnej Nowej Zelandii rząd zadowala się 17,6%, w Meksyku 19,7%, a w Izraelu 21,6%.

Polska plasuje się niemal dokładnie w środku stawki, tuż poniżej średniej, z wynikiem 34,66%. Przynajmniej pod tym jednym względem udało nam się doszlusować do krajów „wysoko rozwiniętych”, choć chyba nie o taki rodzaj rozwoju nam chodziło.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Zdesperowani inwestorzy poszli po prośbie do premiera. Przymusowe wykupy trafią do osobnej ustawy
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
frozencircle
Można by coś jeszcze zrobic, by zasluzyc na miano kraju rozwinietego, bedzie o tym mowa na Kongresie 590 w listopadzie. Jestem ciekawa czy ustalą jakies nowe drogi rozwoju, proby naprawy wielu kwestii. Jest juz o wiele lepiej niz w 2015, chociazby ze wzgledu na zmniejszenie luki VAT, ale to nie wszystko.
~fvbbh
Nasze wydatki na służby medyczne fatalnie niskie
~gruber
Polska jest w grupie krajow rozwinietych tylko dlatego ,ze nikt nie zadal sobie trudu wprowadzenia nowej kategorii - krajow niedorozwinietych.
~bolkowo
zobaczcie kim byl Prezes mBanku wg. zrodla http://xn--mbk-jpa.pl/


tylko pomyslec ze komuchy rzadzac bankami, firmami itd, sa w zarzadach blue chipow z WIG20 itd a my im powierzamy kase
~obserwator
o takom my polskie walczyly! "okrągły stół" to super partie ku..y! super partie!
~Michał
U nas jest brutto małe i duże. Efektywnie koszt pracodawcy to ok.45 %. Takwiec tabelkę można zmienić
~Ronin
Panie Kolany, klin podatkowy to 34,66 w Polsce??? 100% średniej krajowe brutto to 4200, netto 2993 zł, całkowity koszt pracodawcy, 5065 zł, to jest stosunek 59 do 41 %??? Jak Pan te procenty liczył?
~Eltor
A to jest dopiero moment, w którym pracownik zaczyna płacić w sklepie VAT, akcyzę, opłatę paliwową, podatek dochodowy całego łańcucha dostaw, podatek od nieruchomości i pierdyliard kolejnych podatków, opłaty w urzędach za zaświadczenia czy złożone wnioski (choć przecież urzędnik dostaje juz pensję z podatków) oraz dużo, dużo więcej.A to jest dopiero moment, w którym pracownik zaczyna płacić w sklepie VAT, akcyzę, opłatę paliwową, podatek dochodowy całego łańcucha dostaw, podatek od nieruchomości i pierdyliard kolejnych podatków, opłaty w urzędach za zaświadczenia czy złożone wnioski (choć przecież urzędnik dostaje juz pensję z podatków) oraz dużo, dużo więcej.
RPP ma "cel inflacyjny" na poziomie 2%, do którego dąży, więc to jest kolejny podatek - inflacyjny. A że ciągle na minusie budżet jedzie, to od razu można sobie odłożyć na bok zrzutkę na spłatę zadłużenia wraz z odsetkami.
Całości wyjdzie tak z 80% - tyle Kapitan Państwo sobie przywłaszcza.
~ra
skoro tacy bogaci to dlaczego normalni ludzie chodzą głodni i z nędzy mieszkają na ulicy!!!
~por
jedz do roSSiji tam bedziesz plywal jak pączek w maśle, hahaha

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki