Dokładnie 20 lat temu Polska przystąpiła do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) zrzeszającej 35 wysoko rozwiniętych krajów świata. Ten fakt wywołuje pewną konsternację u każdego, kto choć raz widział na własne oczy prawdziwy kraj rozwinięty.


Polska oficjalnie stała się członkiem OECD 22 listopada 1996 roku. Dwie dekady temu członkostwo w tej elitarnej organizacji wydawało się znacznie większym nadużyciem niż obecnie. Nawet teraz z produktem krajowym brutto na mieszkańca rzędu 12,5 tys. USD (dane Banku Światowego za 2015 rok) Polska zajmuje… 60. miejsce na świecie.
Nasz PKB per capita stanowi zaledwie 35% średniej dla krajów OECD. W tej statystyce wyprzedzają nas takie „potęgi” ekonomiczne jak Grecja (18 tys. USD), Litwa (14,2 tys. USD), Barbados (15,7 tys. USD), o Słowenii (20,7 tys. USD) czy Trynidadzie i Tobago (20,4 tys. USD) nawet nie wspominając.
A jednak członkostwo w OECD ma swoje plusy. W tym przede wszystkim dostęp do porównywalnych danych ekonomicznych w bogatej bazie statystycznej tej paryskiej organizacji. Kraje zrzeszone w OECD w 2013 roku (to ostatnie kompletne dane) zamieszkiwało 1,26 mld ludzi, co stanowiło ok. 17,6% populacji świata – zatem niespełna co szósty mieszkaniec Ziemi żył w państwie OECD.
Ubogi krewny w klubie najbogatszych
Członkostwo w klubie bogatych krajów stwarza okazję do interesujących porównań. Polska znajduje się na przykład w dole zestawienia wydatków na państwowy sektor medyczny w relacji do PKB. W Polsce wyniosły one 4,5% PKB – mniej wydają tylko rządy Turcji, Korei (po 4%), Łotwy (3,4%) i Meksyku (3%). Największe (względnie) koszty państwowa opieka medyczna generowała w najbogatszych państwach opiekuńczych o najstarszej populacji: w Japonii (aż 9,5% PKB), Niemczech (9,4%), Szwecji (9,3%) i Danii (8,9%).

| Kraj | Wydatki na zdrowie jako % PKB |
|---|---|
| Stany Zjednoczone | 16,9 |
| Szwajcaria | 11,5 |
| Japonia | 11,2 |
| Niemcy | 11,1 |
| Szwecja | 11,1 |
| Francja | 11,0 |
| Holandia | 10,8 |
| Dania | 10,6 |
| Belgia | 10,4 |
| Austria | 10,4 |
| Kanada | 10,1 |
| Norwegia | 9,9 |
| Wielka Brytania | 9,8 |
| Finlandia | 9,6 |
| Nowa Zelandia | 9,4 |
| Irlandia | 9,4 |
| Australia | 9,3 |
| Włochy | 9,1 |
| Hiszpania | 9,0 |
| Portugalia | 8,9 |
| Islandia | 8,8 |
| Słowenia | 8,4 |
| Grecja | 8,2 |
| Chile | 7,7 |
| Czechy | 7,5 |
| Izrael | 7,4 |
| Korea Płd. | 7,2 |
| Luksemburg | 7,2 |
| Węgry | 7,0 |
| Słowacja | 7,0 |
| POLSKA | 6,3 |
| Estonia | 6,3 |
| Meksyk | 5,8 |
| Łotwa | 5,6 |
| Turcja | 5,2 |
| Źródło: OECD. | |
Ale gdy do wydatków państwa doliczymy prywatne wydatki na usługi i towary medyczne, to prym wiodą Stany Zjednoczone (aż 16,9%!) przed Szwajcarią (11,5%) i Japonią (11,2%). Polska z wynikiem 6,3% PKB plasuje się wśród krajów o podobnym poziomie rozwoju gospodarczego: Węgier i Słowacji (po 7%) oraz Estonii i Meksyku (6,3%) i (5,8%).
Bardzo ciekawą statystyką jest skala obciążenia gospodarki wydatkami socjalnymi. Rekordzistką jest Francja, która na „socjał” w 2013 roku przeznaczała 31,2% PKB. Ale wicelider może zaskoczyć – „kapitalistyczne” Stany Zjednoczone na emerytury, zasiłki itp. przeznaczyły 28,8%, z czego jednak ponad jedna trzecia to środki z sektora prywatnego (rozmaite obowiązkowe lub dobrowolne fundusze emerytalne itp.). W reszcie krajów Europie Zachodniej wydatki socjalne pochłaniają od 22% (Szwajcaria) do 27% (Belgia), przy średniej dla całego OECD na poziomie 21,4%.
| Kraj | Wydatki socjalne jako % PKB |
|---|---|
| Francja | 31,2 |
| Stany Zjednoczone | 28,8 |
| Belgia | 27,2 |
| Holandia | 25,6 |
| Dania | 25,4 |
| Szwecja | 25,3 |
| Włochy | 25,2 |
| Wielka Brytania | 25,0 |
| Niemcy | 24,6 |
| Portugalia | 24,1 |
| Finlandia | 24,1 |
| Austria | 24,0 |
| Grecja | 23,9 |
| Hiszpania | 23,7 |
| Szwajcaria | 21,8 |
| Słowenia | 21,5 |
| Średnia OECD | 21,4 |
| Kanada | 20,0 |
| Australia | 19,8 |
| Irlandia | 19,8 |
| Norwegia | 19,3 |
| Węgry | 19,2 |
| Czechy | 19,1 |
| Islandia | 18,9 |
| Luksemburg | 18,7 |
| Nowa Zelandia | 17,4 |
| Słowacja | 17,4 |
| Izrael | 16,8 |
| POLSKA | 16,3 |
| Estonia | 13,4 |
| Turcja | 12,1 |
| Chile | 12,0 |
| Korea Płd. | 11,5 |
| Meksyk | 7,3 |
| Źródło: OECD | |
Polska na wydatki socjalne przeznaczała 16,3% PKB (dane za 2011 rok), czyli podobnie jak Izrael (16,4%) czy Słowacja (17%), ale więcej niż Chile (12%), Korea Płd. (11,5%) czy Meksyk (7,3%).
Rozwinięty = opodatkowany?
Ale chyba najciekawszą statystyką publikowaną przez OECD jest zestawienie opodatkowania przychodów z pracy – czyli tzw. klin podatkowy (ang. tax wedge). To różnica pomiędzy całkowitym kosztem pracy (płaca + podatki) a tym, co pracownik dostaje „na rękę” (tzw. płaca netto). OECD prezentuje obliczenia dla kilku wariantów. Dla uproszczenia do porównań przyjmijmy przypadek singla, bez dzieci, z zarobkami rzędu 100% średniej krajowej.
| Kraj | Klin podatkowy (w %) |
|---|---|
| Belgia | 55,31 |
| Austria | 49,51 |
| Niemcy | 49,44 |
| Węgry | 49,03 |
| Francja | 48,46 |
| Włochy | 47,87 |
| Finlandia | 43,88 |
| Czechy | 42,75 |
| Szwecja | 42,71 |
| Słowenia | 42,58 |
| Portugalia | 42,06 |
| Słowacja | 41,35 |
| Hiszpania | 39,56 |
| Grecja | 39,25 |
| Estonia | 39,03 |
| Turcja | 38,31 |
| Luksemburg | 38,28 |
| Norwegia | 36,64 |
| Dania | 36,45 |
| Holandia | 36,19 |
| Średnia OECD | 35,87 |
| POLSKA | 34,66 |
| Islandia | 34,03 |
| Japonia | 32,22 |
| Stany Zjednoczone | 31,66 |
| Kanada | 31,63 |
| Wielka Brytania | 30,83 |
| Australia | 28,35 |
| Irlandia | 27,47 |
| Szwajcaria | 22,22 |
| Korea Płd. | 21,90 |
| Izrael | 21,56 |
| Meksyk | 19,73 |
| Nowa Zelandia | 17,56 |
| Chile | 7,00 |
| Źróło: OECD | |
Bezkonkurencyjnym "podatkowym piekłem" okazała się Belgia, gdzie państwo zabiera 55,3% zarobków. W czołówce znalazły się Austria, Niemcy, Francja i Węgry (po ok. 49%). Średnia dla krajów OECD wyniosła 35,9%. Jak widać, słowo „rozwinięty” często wiąże się z frazą „wysoko opodatkowany”. Ale nie zawsze. W Chile całkowite opodatkowanie pracy wynosi zaledwie 7%. Można? Można. W zamożnej Nowej Zelandii rząd zadowala się 17,6%, w Meksyku 19,7%, a w Izraelu 21,6%.
Polska plasuje się niemal dokładnie w środku stawki, tuż poniżej średniej, z wynikiem 34,66%. Przynajmniej pod tym jednym względem udało nam się doszlusować do krajów „wysoko rozwiniętych”, choć chyba nie o taki rodzaj rozwoju nam chodziło.































































