REKLAMA

Polską gospodarkę ratuje już tylko (nie)pewny eksport

Bogusław Półtorak2009-10-22 11:47
publikacja
2009-10-22 11:47
Dodaj Bankier.pl w Google
Popyt wewnętrzny nie jest już motorem wzrostu. Polska gospodarka, gdyby nie eksport byłaby na biegu jałowym. Takie wnioski można wysnuć analizując dzisiejsze skorygowane dane Głównego Urzędu Statystycznego na temat wpływu poszczególnych kategorii gospodarczych na wzrost realny Produktu Krajowego Brutto w drugim kwartale br.

Skorygowana wielkość dynamiki PKB w drugim kwartale wyniosła co prawda 1,1 proc. r/r (b.z.), ale dużo ciekawsze są czynniki oddziałujące na PKB. O ile w 2008 roku motorem dochodu narodowego był popyt krajowy i spożycie, to pierwsze półrocze tego roku wskazuje na spadkowy trend w tych kategoriach. Popyt krajowy ma coraz niższy udział w kreowaniu realnego PKB, a udział ten ciągle spada (saldo -2,1 proc.). To oczywiste Polacy konsumują wyraźnie mniej, co gorsze dynamika wydatków inwestycyjnych też spada.


Jedyną pozytywną informacją jest mocna pozycja eksportu (saldo +3,2 proc.), co zresztą nie dziwi, gdyż pierwsza połowa roku to czas słabego złotego i rosnącego popytu zewnętrznego. Szturm Niemców kupujących samochody w polskich salonach, czy też większa opłacalność eksportu to jednak zdarzenia jednostkowe, a nie trwały trend. Wygasające programy pomocy i gra na coraz mocniejszego złotego powoduje, że nie ma zbytnich szans na podtrzymanie wysokiego potencjału polskiej gospodarki w eksporcie i trzeba szukać rezerw w innych miejscach.

Najnowszy Biuletyn Gospodarczy Bankier.pl

Wyprzedź innych. Źródło dobrej informacji jest w dzisiejszych skomplikowanych czasach podstawą dobrych decyzji i ocen, szansą na zyski. Zapraszam do lektury pełnej wersji październikowego Biuletynu Gospodarczego Bankier.pl, którą znajdziecie Państwo tutaj: www.bankier.pl/biuletyn/gospodarczy.
Nie możemy jednak liczyć na większą akumulację (-3,3 proc.), co jest kolejnym spadkiem po bardzo trudnym pierwszym kwartale br. (-5 proc.). Oznacza to bowiem, że wykorzystywane są naturalne rezerwy na podtrzymanie procesów wzrostowych. Można powiedzieć wręcz, że Polacy zaczęli konsumować swoją przyszłość. Niższe inwestycje i akumulacja, to jednocześnie prawdopodobnie efekt mizerii budżetowej.

W 2010 roku sytuacja może być jeszcze gorsza. Bez podtrzymania procesów inwestycyjnych (w tym infrastrukturalnych), ekspansji eksportu i słabym popycie wewnętrznym polska gospodarka może się zatrzymać w próżni. Wszyscy po cichu jednak liczą, że na świecie będzie już wtedy ożywienie, co pozwoli nam przetrwać kryzys jako free rider. Taka ładna nazwa na typowo polskie „Jakoś to będzie”.

Bogusław Półtorak,
Główny Ekonomista Bankier.pl S.A.
Źródło:
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~petro
udowodnienie, że polacy konsumują przyszłość zmniejszajac konsumpcję wymaga nie lada kunsztu polemicznego...
~Keks
Gdy spytamy pięcioletnie dziecko skąd biorą się pieniądze, odpowie że ze ściany, bo widzi rodziców wypłacających gotówkę w bankomacie. Nasi spece od biznesu a w szczególności mój ulubieniec wicepremier, minister przemysłu, generał straży, marszałek etc,etc Waldemar Dyzma-Pawlak też pewnie sądzi że pieniądze są ukryte w ścianach. Gdy spytamy pięcioletnie dziecko skąd biorą się pieniądze, odpowie że ze ściany, bo widzi rodziców wypłacających gotówkę w bankomacie. Nasi spece od biznesu a w szczególności mój ulubieniec wicepremier, minister przemysłu, generał straży, marszałek etc,etc Waldemar Dyzma-Pawlak też pewnie sądzi że pieniądze są ukryte w ścianach. Wystarczy znać tajemny kod i już są. - W zasadzie po co chodzić do pracy. Rano wstawać. Jechać zatłoczonym autobusem. Męczyć się. Słuchać i znosić humory jakiegoś bubka który akurat jest naszym szefem. Są to wysoce dyskomfortowe sytuacje i mogą rodzić stresy. Do pracy niech chodzą Chińczycy i Niemcy. Niech jelenie budują mozolnie stopień po stopniu swe potęgi gospodarcze oparte, no właśnie, i tu jest problem panie ministrze, wicepremierze, marszałku, generale etc,etc. potęgi oparte na przemyśle. Czyli na tym na czym się pan jako minister przemysłu najlepiej zna. Różnica między nami a nimi jest taka że oni są głupsi bo muszą pracować a my nie. Od czasu do czasu uruchomią jakiś tam program pomocowy na którym Misiaki zrobią gigantyczną kasę, szkoląc po dwustu fryzjerów w każdej gminie. A to dadzą nam na konsultacje zachodnich ekspertów którzy przyjadą do skansenu i będą ciemnotę szkolić w zakresie filozofii motywacyjnych lub technik sprzedarzy. No oczywiście sprzedarzy ich produktów. W każdej wsi będziemy potrafili założć solarium albo gabinet kosmetyczny. No i oczywiście że one powstaną bo Polacy to bardzo przedsiębiorczy naród. I aby do następnych wyborów panie marszałku etc. Dyzmo-Pawlaku. Znowu was wybiorą aż wszyscy spoczniemy. Z tą róznicą że pan w alei wielce zasłużonych i peanom na pana cześć nie będzie końca jaki to z pana geniusz był. A wy moi bracia - obejżawszy taniec z gwiazdami śpijcie dalej.
~uk
Doskonale tylko szkoda ze te ''matoly'' z wiejskiej nic z tego nie zrozumieja...
~Goły i wesoły
No Keks, wreszcie się doczekałem na tych głupich forach gdzie jeden nawiedzony z drugim prezentują swe "błyskotliwe i nieomylne" myśli i poglądy czegoś mądrego. Stany Zjednoczone są najlepszym przykładem tego co piszesz. Właśnie zaczynają ponosić tego konsekwencje - pozbyli sie przemysłu. Niebawem czas na Europę i oczywiście No Keks, wreszcie się doczekałem na tych głupich forach gdzie jeden nawiedzony z drugim prezentują swe "błyskotliwe i nieomylne" myśli i poglądy czegoś mądrego. Stany Zjednoczone są najlepszym przykładem tego co piszesz. Właśnie zaczynają ponosić tego konsekwencje - pozbyli sie przemysłu. Niebawem czas na Europę i oczywiście nas. Czy Ty na pewno jesteś Polakiem ?
~xgdgdg
Panowie eksporterzy. teraz jest ostatni dzwonek na kupno opcje na walute. Tak tak, dobrze czytacie, tych samych opcji, ktore polozyly niejedna firme jeszcze nie tak dawno. czas juz skonczyc produkowac najtansze badziewie, bo takie naplywa z Chin i czas postawic na jakosc.
~Maciek
większość dóbr importujemy a te podrożały dlatego popyt zdechł jak kanarek z astmą
~nowicjusz
To teraz kupowac bedziemy polski
BO POLSKI JEST NAJLEPSZE !!!
bogus
Witam. Dziękuję za komentarz. Przyłączam się oczywiście do życzeń, proponuję jednak odróżniać negatywne i pozytywne nastawienie od myślenia życzeniowego- hurraoptymizmu, hurrapesymizmu, który zwykle kończy się rozczarowaniem np. po pęknięciu baniek spekulacyjnych. Ale gospodarka też jak feniks z popiołów potrafi się odtwarzać po Witam. Dziękuję za komentarz. Przyłączam się oczywiście do życzeń, proponuję jednak odróżniać negatywne i pozytywne nastawienie od myślenia życzeniowego- hurraoptymizmu, hurrapesymizmu, który zwykle kończy się rozczarowaniem np. po pęknięciu baniek spekulacyjnych. Ale gospodarka też jak feniks z popiołów potrafi się odtwarzać po kryzysie, więc i ten jest po prostu czasami potrzebny. Praw ekonomii nie da sie oszukać, tak tylko twierdzą politycy przed wyborami i czasami im po prostu zbytnio wierzymy. Gospodarka żeby mogła "stanąć na nogi", musi mieć je po prostu zdrowe. Pozdrawiam
~nowicjusz
Zdecydowanie sie z panem zgadzam !!
to co mnie denerwuje to ci Pseudo Analityko-Komentatorzy ktorzy sie podniecaja wzrostem wigu czy innego bzedu na rynku .
Mysle ze niektore osoby biorą giełde jako jedyny wskaznik naszej gospodarki, a realia niestety nie sa tak rożowe jak niektore osobniki probuja nam wmowic ..
~Goły i wesoły
Czy szanowny Pan nie wie, że pismaki też z czegoś muszą żyć. Afera (nawet tam gdzie jej nie ma) i czyjaś tragedia to najlepsza pożywka.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki