REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska bez funduszy z UE na inwestycje? Rzecznik rządu zabrał głos

2022-10-17 12:00, akt.2022-10-17 15:37
publikacja
2022-10-17 12:00
aktualizacja
2022-10-17 15:37

"Rzeczpospolita" napisała w poniedziałek, że oprócz wstrzymania środków na Krajowy Plan Odbudowy (24 mld euro dotacji i 12 mld euro pożyczek z unijnego funduszu na odbudowę gospodarczą po pandemii), "teraz pod znakiem zapytania stoi też ponad 75 mld euro z tzw normalnego budżetu w ramach polityki spójności".

Polska bez funduszy z UE na inwestycje? Rzecznik rządu zabrał głos
Polska bez funduszy z UE na inwestycje? Rzecznik rządu zabrał głos
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

"Polska może zacząć realizować projekty, bo cztery programy operacyjne zostały już przez KE zaakceptowane, ale nie może liczyć na to, że Komisja opłaci przysłane do Brukseli rachunki" - pisze "Rz".

Cytowany przez gazetę Marc Lemaitre, dyrektor generalny ds polityki regionalnej w KE, powiedział w ubiegłym tygodniu na spotkaniu w Brukseli, że "polskie władze same zadeklarowały, że nie wypełniły jednego z podstawowych warunków umożliwiających zwrot pieniędzy, związanego z kartą praw podstawowych". "To horyzontalny warunek, nie dotyczy poszczególnych sektorów, ale całości funduszy. I dopóki on nie będzie wypełniony przez Polskę, płatności nie będą zwracane przez KE. Te rachunki będą czekać" - powiedział Lemaitre.

Chodzi przede wszystkim - pisze "Rz" - "o wykonanie wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącego likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sadu Najwyższego i związanej z tym konieczności przywrócenia do pracy sędziów odsuniętych przez ID oraz zagwarantowania sędziom prawa do zadawania pytań prejudycjalnych do TSUE, czyli w praktyce wniosków o interpretację prawa UE".

Również "Financial Times" cytował anonimowych urzędników KE twierdzących, że większość nowych funduszy spójności z lat 2021-27 jest na razie niedostępna dla Polski. Nasz kraj może natomiast korzystać z funduszu spójności z lat 2014-20.

Wakacje na giełdzie

Jak twierdzi "FT" przyczyną ma być brak porozumienia między Brukselą a Warszawą w sprawie reformy sądownictwa. Jak relacjonuje brytyjski dziennik, zmiany dokonane w ostatnim czasie przez polski rząd KE ma uznawać za niewystarczające.

Prezes PiS: Reforma sądów jest absolutnie konieczna

"Reforma sądów jest absolutnie konieczna, to co dzieje się dzisiaj w sądach, to jest po prostu jeden gigantyczny skandal. To nie oznacza, że każdy sędzia jest zły i każdy wyrok jest skandaliczny, ale tych wyroków skandalicznych jest naprawdę bardzo wiele i przede wszystkim działa już, można powiedzieć, systemowo nierówność obywateli wobec prawa" - ocenił Kaczyński.

Rzecznik rządu zabiera głos

Müller podczas poniedziałkowej konferencji prasowej odniósł się do doniesień dziennika "Rzeczpospolita" jakoby Bruksela miała wstrzymać "praktycznie wszystkie fundusze dla Polski".

Rzecznik podkreślił, że te doniesienia są nieprawdziwe i zmanipulowane. Zwracał uwagę, że informacje oparte są na jednej wypowiedzi urzędnika, który nawet nie jest członkiem KE, która to wypowiedź "została jeszcze odpowiednio podkręcona, aby stworzyć wrażenie, że Polska ma zablokowane środki unijne".

Rzecznik zwrócił uwagę, że wspomniany urzędnik był szefem gabinetu polityków związanych z opozycją. "Szanowni państwo, wierzycie że to jest przypadek? Wierzycie, że przypadkiem jest to, że to były dyrektor gabinetu Janusza Lewandowskiego i Danuty Hübner, który opowiada takie rzeczy, które służą później temu, aby budować taką atmosferę dotyczącą środkom unijnym" - mówił Müller.

Rzecznik przywołał jednocześnie niedawną wypowiedź unijnego komisarza Johannesa Hahna, że w przypadku Polski nie dostrzeżono wystarczająco bezpośredniego związku między problemami sądownictwa a zagrożeniami dla funduszy UE. "To oficjalne stanowisko UE, KE w obszarze budżetu" - podkreślił Müller.

Przyznał, że nie oznacza to jednak, że w KE nie ma działań podejmowanych, by próbować środki dla Polski zablokować. "Są to działania o charakterze politycznym, podejmowane od wielu miesięcy" - wskazał.

"Nie jesteśmy naiwni, wiemy o tym, że w KE, w instytucjach unijnych działają siły, które próbują tego typu rzeczy dokonać. Natomiast dzisiejsze stwierdzenie jednej z gazet, że taka decyzja została podjęta jest nieprawdziwa" - podkreślił.

"Odpowiadam, jak wygląda rzeczywistość: żadne pismo z Komisji Europejskiej w tej sprawie, o której dziś rozpisują się gazety i próbują budować narrację przedstawiciele opozycji, żadne pismo z KE o zablokowaniu środków unijnych tych z polityki klasycznej - czyli spójności czy funduszy rolnych nie wpłynęło. W związku z tym cała dzisiejsza narracja budowana jest na wyciętej z kontekstu wypowiedzi urzędnika, zaznaczam urzędnika KE, a nie członka KE" - powiedział Müller.

Według niego "to działanie dzisiejsze jest typowym działaniem o charakterze manipulacyjnym". "To znaczy z jednej wyciętej z kontekstu wypowiedzi tworzy się wrażenie zablokowania całych środków unijnych dla Polski - (..) takie stwierdzenie pada w leadzie dzisiejszego wydania" - powiedział.

W środę, 12 października, zawieszony przez dawną Izbę Dyscyplinarną SN sędzia Piotr Gąciarek stawił się w warszawskim sądzie okręgowym, gdzie złożył pismo z żądaniem przywrócenia go do pracy powołując się na wydane przez sąd pracy postanowienie zabezpieczające z czerwca br. o dopuszczeniu go do orzekania. Na początku października Sąd Okręgowy Warszawa-Praga oddalił zażalenie na to postanowienie. Tym samym decyzja o dopuszczeniu sędziego do orzekania stała się prawomocna.

We wrześniu ub.r. Gąciarek na ręce prezesa sądu złożył oświadczenie, w którym odmówił orzekania w jednym składzie z sędzią Stanisławem Zdunem. Odmowę uzasadniał wadliwym - jego zdaniem - powołaniem tego sędziego przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa w obecnym składzie. W konsekwencji Gąciarek został odsunięty od orzekania przez prezesa sądu okręgowego, a następnie w listopadzie ub.r. zawieszony przez Izbę Dyscyplinarną SN w czynnościach służbowych. Izba ta zdecydowała też wtedy o obniżeniu sędziemu uposażenia o 40 proc.

Komisarz Wojciechowski: Reforma sądownictwa nie ma wpływu na fundusze spójności dla Polski

Kwestie dotyczące reformy sądownictwa w Polsce nie mają wpływu na fundusze spójności - oświadczył w komentarzu dla PAP komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski. Zareagował w ten sposób na doniesienia dziennika "Rzeczpospolita" jakoby Bruksela miała wstrzymać "praktycznie wszystkie fundusze dla Polski".

"W mocy pozostaje to, co w imieniu Komisji (Europejskiej) 18 września powiedział komisarz Johannes Hahn odpowiedzialny za budżet Unii Europejskiej. W kontekście zawieszenia części funduszy węgierskich stwierdził on bardzo wyraźnie, że w przypadku Polski nie ma wystarczająco bezpośredniego związku pomiędzy problemami sądownictwa a zagrożeniami dla funduszy unijnych" - przypomniał Wojciechowski.

"Od tej pory nic się nie zmieniło. Komisja nie podejmowała żadnych rozmów, ani decyzji w tej kwestii. Przytaczane przez media wypowiedzi mają charakter teoretyczny, a nie dotyczą faktycznych działań Komisji. Nie ma w tej chwili żadnych powodów do obaw o fundusze spójności dla Polski. Kwestie dotyczące reformy sądownictwa w Polsce nie mają wpływu na fundusze spójności" - podkreślił unijny komisarz.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

asc/ ap/

Komisja Europejska na początku czerwca br. zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy. Był to krok w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy. KE zaznaczyła m.in., że polski KPO "zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji" i że "Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy".

15 lipca weszła w życie zainicjowana przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, zgodnie z którą przestała istnieć Izba Dyscyplinarna SN. W jej miejsce powstała Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Prezydent podkreślał, że jego celem jest naprawienie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju oraz "danie rządowi narzędzia" do zakończenia sporu z KE i odblokowania KPO.

Pod koniec lipca szefowa KE Ursula von der Leyen mówiła "DGP", że aby otrzymać środki z KPO, Polska musi wywiązać się ze zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych. Przyznała, że nowe prawo jest ważnym krokiem, jednak "nowa ustawa (nowelizacja ustawy o SN - PAP) nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej". Von der Leyen podkreślała, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia TSUE, co jeszcze nie nastąpiło, a w szczególności "nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów i nadal obowiązuje dzienna kara finansowa".

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (62)

dodaj komentarz
ay1
Widzę tutaj w komentarzach wysyp pisowski-kucowego kretyństwa. Albo druga opcja - piszą trolle od Putina, marzącego o tym by Polska była poza EU, by była strefą buforową pomiędzy Rosją a EU. Jakim krajem byłaby Polska bez EU to możecie sobie sprawdzić jadąc na Białoruś. PIS nas prowadzi na skróty tą drogą rozwalając instytucje Państwa Widzę tutaj w komentarzach wysyp pisowski-kucowego kretyństwa. Albo druga opcja - piszą trolle od Putina, marzącego o tym by Polska była poza EU, by była strefą buforową pomiędzy Rosją a EU. Jakim krajem byłaby Polska bez EU to możecie sobie sprawdzić jadąc na Białoruś. PIS nas prowadzi na skróty tą drogą rozwalając instytucje Państwa po kolei - walcząc z niezależnymi mediami, sądami niezależnymi od skorumpowanych polityków, stopniowo wprowadzając ustrój na wzór tego jak to zorganizował Putin w Rosji, Baćka na Białorusi, Orban na Węgrzech. Nowa elyta, nepotyzm, łapówkarstwo, złodziejskie fortuny rodzin polityków. W jakich firmach głupole byście pracowali gdyby nie inwestycje w Polsce koncernów niemieckich, francuskich, angielskich czy amerykańskich? Gdzie by szedł nasz eksport jeśli nie mielibyśmy dostępu wspólnego europejskiego rynku bez ceł - na Rosję i do Białorusi? To już było w ramach RWPG.
samsza
Cukier, stocznie, kopalnie, przewozy, szczepionki, co byśmy pastuchy bez tej Unii...
Ciekawie, to będzie, jak zadziała te 200 mld na skutki cen energii w RFN, a podobno jeszcze 400 mld na ''niezbędne'' inwestycje w Niemczech, czy ''będzie pan zadowolony''...
EU jak wszystko się zmienia, kretyństwo
Cukier, stocznie, kopalnie, przewozy, szczepionki, co byśmy pastuchy bez tej Unii...
Ciekawie, to będzie, jak zadziała te 200 mld na skutki cen energii w RFN, a podobno jeszcze 400 mld na ''niezbędne'' inwestycje w Niemczech, czy ''będzie pan zadowolony''...
EU jak wszystko się zmienia, kretyństwo to to ignorować, miliony Brytyjczyków głosowało za wyjściem, nie dla kaprysu, ale że to już nie EU wolnego rynku.
endes
Każde państwo z każdym moze sobie podpisywać umowy handlowe jakie chce… EU nie jest tu nikomu do szczęścia potrzebna
and00
Jeżeli oni nie dotrzymują zobowiązań, czyli nie płacą nam za otwarcie rynku dla potężnych koncernów ze starej UE to my też powinniśmy się wycofać ze swoich zobowiązań
A docelowo wypisać się z tego neoZSRR
ay1
Kto nie dotrzymuje zobowiązań? Wystarczy przywrócić niezależność Sądów od polityków. Wystarczy, że pod Ziobrę podlegają prokuratorzy - i z tego powodu nie są wszczynane śledztwa jakie powinny być prowadzone przeciwko aferzystom należącym do PIS. Niech chociaż Sądy nie podlegają już temu samemu Ziobrze. To podstawa ustroju każdego Kto nie dotrzymuje zobowiązań? Wystarczy przywrócić niezależność Sądów od polityków. Wystarczy, że pod Ziobrę podlegają prokuratorzy - i z tego powodu nie są wszczynane śledztwa jakie powinny być prowadzone przeciwko aferzystom należącym do PIS. Niech chociaż Sądy nie podlegają już temu samemu Ziobrze. To podstawa ustroju każdego Państwa, które wchodzi w skład EU. Polska przystępując do EU przestrzegała tych zasad do czasu, kiedy PIS nie przejął władzy i nie postanowił zapewnić bezkarności swoim funkcjonariuszom.
kacz-jong-un
Widać dzisiaj wysyp pisowskich trolli w komentarzach, którzy są przeciwko Unii. To mokre marzenie Pis, by wyjść z Unii. Wtedy będą nie do zatrzymania. Nie muszą dłużej spełniać jakichkolwiek obietnic. Wykorzystają każdą okazję, by obrzydzić maksymalnie Unię, bo tylko ona stawia jeszcze barierę przeciwko całkowitemu ich szaleństwu Widać dzisiaj wysyp pisowskich trolli w komentarzach, którzy są przeciwko Unii. To mokre marzenie Pis, by wyjść z Unii. Wtedy będą nie do zatrzymania. Nie muszą dłużej spełniać jakichkolwiek obietnic. Wykorzystają każdą okazję, by obrzydzić maksymalnie Unię, bo tylko ona stawia jeszcze barierę przeciwko całkowitemu ich szaleństwu i jest gwarancją naszego bezpieczeństwa.
samsza
Pis niektórym osobom obrzydził rozdawnictwo (fundusze) na całe życie. Zostaje grupa, która sarka na rozdawnictwo krajowe, a wychwala fundusze unijne, ale ci teraz przekonają się, że bez tego można żyć i osiągać sukcesy. Bo nie będzie marnowania na np. aquaparki, nie będzie wspomagania firm zombie np. na stronę internetowa, która Pis niektórym osobom obrzydził rozdawnictwo (fundusze) na całe życie. Zostaje grupa, która sarka na rozdawnictwo krajowe, a wychwala fundusze unijne, ale ci teraz przekonają się, że bez tego można żyć i osiągać sukcesy. Bo nie będzie marnowania na np. aquaparki, nie będzie wspomagania firm zombie np. na stronę internetowa, która po wymaganym okresie znika, nie będzie wspomagania konkurencji - łatwiej będzie sprzedać swój produkt.
Pozostanie też morze zadowolonych, że coś dają za darmo, ale do nich nic nie dotrze.
janoz_lobolotorant
też uważam, że pieniądze z UE są bardzo niekorzystne dla polskiej gospodarki

każdy kto sądzi inaczej to przekaz z Kremla

spadam, idę do Kościoła
przedsiebiorca30
Rzut oka na komentarze i 7 lat propagandy zrobiło swoje. Do tego głęboko zakorzenione w Polakach, do których też się zaliczam wbrew temu co za chwilę niektórzy będą mi zarzucać(Nikt mnie też nie musi kupować: )), poczucie, że nikt nam nic nie będzie narzucał nawet jeśli nie mamy racji :). Zaczęliśmy łamać konstytucję swoją, nie unijną,Rzut oka na komentarze i 7 lat propagandy zrobiło swoje. Do tego głęboko zakorzenione w Polakach, do których też się zaliczam wbrew temu co za chwilę niektórzy będą mi zarzucać(Nikt mnie też nie musi kupować: )), poczucie, że nikt nam nic nie będzie narzucał nawet jeśli nie mamy racji :). Zaczęliśmy łamać konstytucję swoją, nie unijną, czy jakiegokolwiek innego Państwa lub organizacji, dokładnie 7 lat temu. Jej złamanie nie było najgorsze, ale daliśmy przyzwolenie i nikt nie został za to ukarany. Wyznawcy obecnej władzy co najwyżej uznają, że to jest naginanie prawa. Szkoda tylko, że na wzór rosyjski, tak jak niewypowiedziana wojna ukrainie, ma charakter operacji specjalnej. Co do UE, nikt nam do niej nie kazał wchodzić, a mocno pogłębiona integracja była już zapowiedziana przed naszym wejściem, ale przeciętny Polak się tym nie interesował, bo widział tylko kasę którą mieliśmy dostać, tak jak widział kasę od PiS, ale cena późniejszej zapłaty go nie interesuje. Niestety Naród jest głupi, tak jak i większość społeczeństw, ale nasze elity z pewnością poniżej średniej, nie potrafią długoterminowo utrzymać odpowiedniego kursu Polski na arenie międzynarodowej. Paradoksalnie ostatnie 25 lat przed PiS było jednym z lepszych okresów dla Polski, niekoniecznie dla Polaków, ale Polacy państwem się nigdy nie interesowali, a nasza wspólnota jest silna tylko wtedy gdy są wojny powstania lub mecze. "Na pocieszenie", obecnej "genialnej" polityki wewnętrznej i zewnętrznej, mamy już zagwarantowany kryzys, na miarę jakiego nie mierzyliśmy się od upadku PRL. Narzekacze na ciepłą wodę w kranie mogą jeszcze odszczekiwać swoje narzekania, ale taka jest cena drogi na skróty.
wielblad13
jest jedna zasadnicza niespójność w tym co piszesz... dlaczego mamy niby nie mieć żadnego wpływu na UE którą rzekomo tworzymy????????????

Powiązane: Polska kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki