REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska będzie leasingować pociski z Korei Południowej. MON podpisał umowę

2025-06-24 17:52, akt.2025-06-24 18:40
publikacja
2025-06-24 17:52
aktualizacja
2025-06-24 18:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że Polska podpisała umowę na leasing pocisków Sidewinder do południowo-koreańskich samolotów FA-50. Podpisaliśmy umowę na leasing; jesteśmy na finale negocjacji umowy na zakup; pełne doposażenie w najbliższych miesiącach - przekazał minister obrony.

Polska będzie leasingować pociski z Korei Południowej. MON podpisał umowę
Polska będzie leasingować pociski z Korei Południowej. MON podpisał umowę
fot. Flying Camera / / Shutterstock

Kosiniak-Kamysz na briefingu prasowym we wtorek, przed wylotem na dwudniowy szczyt NATO w Hadze poinformował, że podlegająca pod MON Agencja Uzbrojenia, podpisała umowę na leasing pocisków rakietowych Sidewinder do zakupionych przez poprzedni rząd, południowokoreańskich samolotów FA-50. Jak zaznaczył, równocześnie trwają negocjację na zakup tejże amunicji.

"Jest już podpisana umowa przez Agencję Uzbrojenia o leasingowanie z Korei pocisków Sidewinder. Jest na finale negocjacji zakup, doposażenie i inne rodzaje amunicji dla tych samolotów, które staną się dzięki naszym działaniom (...) prawdziwie szkolno-bojowymi samolotami dla polskich sił powietrznych" - podkreślił Kosiniak-Kamysz. Jak zaznaczył, zakup tych pocisków zmienia pozycję Polski w międzynarodowym lotnictwie.

Jak dodał, pozostała już "tylko kwestia techniczna, przeniesienia tych zdolności i zamontowania (uzbrojenia)". Jego zdaniem, "najbliższe miesiące to jest ta możliwość pełnego doposażenia".

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że zakup uzbrojenia dla samolotów FA-50 "nie jest łatwy". Jak mówił, Polska rozmawiała w tej sprawie ze wszystkimi sojusznikami i "składano różne oferty na stole".

Wakacje na giełdzie

Według szefa MON, leasing pocisków do wspomnianych samolotów był wymuszony ich niedoposażeniem, jeszcze z czasów kiedy zakup sfinalizował rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Jak zaznaczył, samoloty te nie nadawały się do pełnego wykorzystania przez polskich pilotów. "Gdy przejęliśmy rząd, w Ministerstwie Obrony Narodowej spotkaliśmy się z sytuacją, w której po pierwsze FA-50 nie były dopuszczone do lotu. Naprawiliśmy to w ubiegłym roku. Nie miały one certyfikacji, nie miały pozwoleń na użytkowanie, nasi piloci nie mogli się na nich szkolić" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Jak przekazał, samoloty FA-50 "były kompletnie nieuzbrojone, bezbronne i nie służyły w żaden sposób do działań bojowych". "To było gigantyczne niedopatrzenie, zaniedbanie naszych poprzedników" - dodał minister.

FA-50 to południowokoreański lekki dwuosobowy samolot bojowy. Jego podstawowe uzbrojenie stanowi 20 mm działko oraz różnego rodzaju uzbrojenie podwieszane, w tym np. pociski rakietowe powietrze-powietrze AIM-9 Sidewinder, pociski rakietowe powietrze-ziemia AGM-65 Maverick, a także kilka typów bomb lotniczych.

Polska zamówiła już 232 pociski taktyczne powietrze-powietrze krótkiego zasięgu AIM-9X Sidewinder Block II. Po kilku miesiącach po tym gdy władze USA zgodziły się na sprzedaż Polsce tych pocisków umowa na ich zakup podpisana została w listopadzie 2024 r. Jak wówczas informował wiceszef MON Paweł Bejda dostawy planowane są od 2028 r.

Pod koniec lipca 2022 r. Polska i Korea Południowa zadeklarowały strategiczne partnerstwo w dziedzinie zbrojeń. Oprócz czołgów K2 polski rząd kupił w Republice Korei samobieżne armatohaubice K9 i samoloty szkolno-bojowe FA-50.

Kosiniak-Kamysz zapytany o ewentualne postępy ws. zakupu powietrznych tankowców dla Polski lub ponownego dołączenia do europejskiego programu tankowania powietrznego, przekazał, że obecnie w tej sprawie trwają prace w Sztabie Generalnym WP. Jak dodał, jeśli te prace zostaną zakończone, "Agencja Uzbrojenia dostanie takie zadanie".

"Już de facto nie ma szans dostania się do europejskiego (programu)" - przekazał szef MON. Jak podkreślił, Polsce zależy bardziej na własnych zdolnościach w tym zakresie. Obecny na konferencji wiceszef MON Paweł Zalewski dodał, że prowadzone są w tej sprawie rozmowy z potencjalnymi partnerami.

Wśród wielu potrzeb nowego sprzętu dla Wojska Polskiego dowódcy wojskowi podkreślają konieczność pozyskania powietrznych tankowców, czyli samolotów z dużymi zbiornikami paliwa i aparaturą umożliwiającą tankowanie innych samolotów w powietrzu. Inspektor Sił Powietrznych gen. Ireneusz Nowak wielokrotnie w wypowiedziach dla mediów wskazywał na pozyskanie tankowców jako jeden z najpilniejszych priorytetów dla Sił Powietrznych.

Jak tłumaczył, powietrzne tankowce to tzw. multiplikatory siły, czyli zasoby, które pozwalają w znacznie większym stopniu wykorzystać np. lotnictwo bojowe. Bez zastosowania rozwiązań takich jak tankowanie w powietrzu nawet najnowocześniejsze myśliwce ograniczone są pojemnością swoich zbiorników paliwa, pozwalającą na pozostanie w powietrzu np. przez maksymalnie 3 godziny. (PAP)

kl/ sza/ mml/ par/ lm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
sammler
Ale to będzie leasing operacyjny? Czyli pociski pozostaną własnością strony leasingującej? xD

To po co nam one? Dla dekoracji? Żeby samoloty głupio nie wyglądały? ;D
men24a
Amerykanie kodów nie dają a Koreańczycy pocisków. Czyli nasuwa się jedno, tu nie ma ośrodka decyzyjnego
salad77
czy nie moglibyśmy leasingować ministra obrony narodowej? może ten by kupił linię produkcyjną i technologię do produkcji własnych pocisków?
men24a
Że nic Polacy nie potrafią zrobić u siebie ani wiatraka czy pocisku tylko Niemiec i Niemiec zabronił.
itso_egg
wiesz taki los ktoś musi przegrać żeby ktoś wygrał

Powiązane: Wydatki na zbrojenia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki