Żeby zrealizować kolejne megainwestycje szejków, w Dubaju potrzeba kolejnych specjalistów. Według danych, do których dotarł Bankier.pl, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich żyje dziś ponad 2300 Polaków.

Źródło: Thinkstock
Szokujące Europejczyka prawo, odmienne obyczaje, kultura i religia nie zniechęcają. Obcokrajowców do Dubaju przyciąga perspektywa wysokich zarobków. Kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie nikogo tu nie dziwi – mówi w rozmowie z Bankier.pl mieszkająca tam Polka, Marcelina. Jest jedną z 2348 Polaków mających na tę chwilę status rezydenta w ZEA. W samym Dubaju ta grupa liczy sobie 1623 osób – podaje ambasada polska w Abu Zabi.
Emiraty nie dla robotników

Żeby móc choćby pozwiedzać Dubaj, potrzebna jest wiza, która kosztuje ok. 500 zł. To tylko jeden z sygnałów, że emiraty nie są dla każdego. Mimo wysokiego z polskiego punktu widzenia poziomu wynagrodzeń, zawodowo nie realizują się tu pracownicy fizyczni.
Potwierdza to Marcelina, wielu internautom znana jako vlogerka Marcy Shan. – Prace fizyczne wykonują głównie imigranci z Azji. Wynagrodzenie nie usatysfakcjonuje Europejczyka, więc próżno tu szukać zatrudnienia bez większych kwalifikacji. Stosunek zarobków pracowników niższego szczebla (np. robotnicy budowlani) z Azji do zarobków, jakie mieliby w swoim kraju, jest mniej więcej taki, jak w PRL-u, gdy Polacy ochoczo wyjeżdżali na saksy i za zarobione na budowach pieniądze kupowali w Polsce domy – mówi. – W dzisiejszych czasach byłoby to jednak dla nas zupełnie nieopłacalne – dodaje.
Nawet kilkaset złotych miesięcznie dla specjalistów
Dubaj stał się za to obiecującym rynkiem dla specjalistów. Od architektów i inżynierów zaangażowanych w budowę kolejnych wieżowców i innych supernowoczesnych obiektów po kadrę menedżerską z różnych branż. Ile zarabiają? – Widełki płacowe są spore, ale faktem jest, że jak wszędzie na świecie, specjaliści zarabiają najwięcej. Inżynierowie, architekci czy kadra menadżerska potrafią zarabiać 20 czy 40 tysięcy złotych miesięcznie i nikogo to nie dziwi – mówi Marcelina. – Oczywiście górna granica nie istnieje, dyrektorzy dużych firm czy sektora publicznego zarabiają w setkach tysięcy złotych miesięcznie.
***
Zobacz, jak żyją Polacy w innych zakątkach świata: www.TamMieszkam.pl
***
Opłacalność tych zarobków można jednak oceniać wyłącznie odnosząc je do kosztów życia w emiratach. – Jeśli chodzi o stosunek zarobków do wydatków, to tak naprawdę wszystko zależy od tego, na jakim poziomie chcemy żyć – wyjaśnia Polka. – Łatwo złapać się na tym, że wraz ze wzrostem naszych pensji zaczynamy wydawać więcej, bo stać nas na lepsze mieszkania czy samochody. Jeśli jednak chcemy zaoszczędzić pieniądze na przyszłość, Dubaj daje nam duże fory.
Polacy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich
| Emirat | Rezydenci z Polski | Odwiedzający czasowo |
| Abu Dhabi | 497 | 6 |
| Dubai | 1623 | 97 |
| Sharjah | 137 | 2 |
| Ajman | 8 | - |
| Umm al-Quwain | 3 | - |
| Ras al-Khaimah | 49 | - |
| Fujairah | 31 | - |
| Łącznie | 2348 | 105 |
Kurs tamtejszej waluty jest zbliżony do polskiego złotego. Dla uproszczenia porównań z polskimi cenami często przyjmuje się relację 1 dirham - 0,8 złotego. – Dirham jest na sztywno powiązany z dolarem amerykańskim, więc w zależności od kursu tego drugiego do złotówki, mogą występować drobne różnice. Zazwyczaj odejmuję 10-15 % i wiem, ile to złotówek – wyjaśnia Marcelina. –Często jednak zaokrąglam i traktuję dirhamy tak samo jak złotówki, to rzeczywiście spore ułatwienie.
Ile kosztują w Dubaju produkty codziennego użytku, czy naprawdę zamrożono tam ceny artykułów spożywczych i o ile tańsze potrafią być nowe samochody – o tym w pełnym zapisie rozmowy z mieszkającą w Dubaju Polką.
Malwina Wrotniak, Bankier.pl
m.wrotniak@bankier.pl




























































