Odsetek Polaków w wieku produkcyjnym, którzy pracują lub szukają pracy, jest najwyższy przynajmniej od 1998 r. Wydaje się też, że program "Rodzina 500+" ma mniejszy wpływ na aktywność zawodową kobiet niż inne czynniki, m.in. wzrost płac. Niestety, na skutek starzenia się społeczeństwa, liczba osób na rynku pracy nie napawa optymizmem.


W II kwartale 2017 r. aktywnych zawodowo było już 69,7 proc. osób w wieku 15-64 lat - wynika z Badania Ekonomicznego Ludności (BAEL) autorstwa GUS. Współczynnik aktywności zawodowej to odsetek osób pracujących lub poszukujących pracy w danej grupie. Ze względu na polskie uwarunkowania, czyli masową edukację do 19. roku życia oraz niezwykłą popularność studiów wyższych, warto się przyjrzeć także innym grupom wiekowym.
Na rynku pracy jest aktywnych blisko 3 na 4 (74,7 proc.) Polaków w wieku od 20 do 64 lat, natomiast w grupie 25-64 wskaźnik wynosi już 76,3 proc. W obu przypadkach są to najlepsze odczyty od przynajmniej 1998 r.
500+ wypycha kobiety z rynku pracy?
Odkąd pojawił się pomysł wprowadzenia transferów publicznych na rzecz rodzin posiadających dzieci, rozgorzała dyskusja o potencjalnych negatywnych efektach takiej polityki dla rynku pracy. O ile na początku dominowała narracja, że kobiety mogą nagminnie rezygnować z pracy, to ostatnio częściej mówi się o innych czynnikach, które ograniczają "efekt 500+". Wcześniejsze alarmujące wyliczenia były oparte nie tylko na współczynniku aktywności zawodowej, ale często także bezwzględnej liczbie aktywnych zawodowo kobiet. A ta spadała w odpowiednich grupach wiekowych wraz ze zmniejszaniem się liczebności tych grup spowodowanym starzeniem się społeczeństwa.
- Aktywność zawodowa kobiet jest zauważalnie niższa, ale negatywny wpływ programu "Rodzina 500+" łagodzą pozytywne tendencje na rynku pracy - mówiła w Pulsie Dnia z 24 października Iga Magda, wiceprezes Instytutu Badań Strukturalnych.

Świadczenie 500+ jest wypłacane na każde drugie i kolejne dziecko, a także na pierwszą pociechę w rodzinach, w których dochód netto na głowę nie przekracza 800 zł. Średni wiek kobiety w momencie urodzenia pierwszego dziecka wynosi ok. 28 lat, a mediana wieku rodzących kobiet zbliża się do trzydziestki.
Wśród kobiet w wieku 20-24 lata oraz 35-39 lat odsetek aktywnych zawodowo przekroczył już wartości sprzed wprowadzenia programu. W grupie 40-44 obserwujemy stopniowy spadek od 2014 r., ale w II kwartale tego roku aktywność zawodowa wyraźnie (z 79,9 proc. do 81,4 proc.) odbiła od dołka. Natomiast w przypadku kobiet w wieku 25-29 i 30-34 odbicie jest nieznaczne, ale widoczne.
Można by więc wysnuć tezę, że kobiety zdecydowały się powrócić na rynek pracy, mimo 500+. Mogłyby je do tego przekonać coraz lepsze dla pracowników warunki na rynku - rosnące wynagrodzenia czy malejące bezrobocie. Byłoby to jednak stwierdzenie odrobinę na wyrost. Po pierwsze należałoby poczekać na odczyty z kolejnych kwartałów - jedna czy dwie dane nie muszą oznaczać zmiany trendu. Po drugie, rzut oka na statystyki w dłuższym terminie pokazuje, że wahania o 1-2 p. proc. (mniej więcej z takimi spadkami aktywności zawodowej mieliśmy do czynienia w niektórych grupach po wprowadzeniu 500+) nie są niczym niezwykłym. Ponadto, obecnie aktywność zawodowa kobiet w wieku sprzyjającym otrzymywaniu świadczenia i tak jest wyższa niż jeszcze kilka lat temu.
Natomiast, co warto podkreślić, wśród kobiet, które raczej nie są beneficjentkami 500+ aktywność jest rekordowo wysoka, więc widać, że część otrzymujących świadczenie została zniechęcona do pracy.
Liczba aktywnych zawodowo nie napawa optymizmem
O ile rosnący odsetek aktywnych zawodowo może cieszyć, to rzut oka na liczby bezwzględne nie napawa już optymizmem. W związku ze starzeniem się społeczeństwa spada liczba osób w wieku produkcyjnym, co niweluje pozytywny wzrost współczynnika aktywności zawodowej.
Aktywnych zawodowo jest 17,2 mln Polaków w wieku 15-74, czyli mniej niż w wielu poprzednich latach. A w danych za II kwartał nie widać jeszcze powrotu do poprzedniego wieku emerytalnego - 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Rosnąca liczba emerytów będzie zatem utrzymywana ze składek spadającej liczby pracowników.
Maciej Kalwasiński


























































