W ogarniętej wojną Ukrainie polscy konserwatorzy odnawiają zabytki związane z polskim dziedzictwem. Pracują w kościołach, na zamkach, ale też w bibliotekach. Ich prace finansuje resort kultury - czytamy we wtorkowym wydaniu dziennika „Rzeczpospolita”.


Wyjaśniono, że „Związek Rodowy Dzieduszyckich herbu Sas prowadzi konserwację książek z Biblioteki Poturzyckiej, która została założona na początku XIX wieku przez Józefa Kalasantego Dzieduszyckiego”. „Biblioteka liczyła, przypomina Instytut Polonika, ponad 50 tys. rękopisów, m.in. Juliusza Słowackiego, inkunabułów, w tym listy Jana Długosza, atlasów, rycin” - czytamy w artykule.
„W poprzednim roku przywrócono świetność blisko 20 obiektom z tych zbiorów. Odnowiono m.in. dzieło polskiego przyrodoznawcy Jana Jonstona, dzieło Karola Linneusza, szwedzkiego lekarza i przyrodnika, +Przegląd gospodarstwa lasowego na podstawie regulacyi z roku 1856+, w którym są opisane dobra poturzyckie, i encyklopedię opracowaną przez francuskiego badacza Jeana Guillaume'a Bruguiere'a” - napisano w „Rz”.
Jak wyjaśniono, w tym roku na odnawianie zabytków związanych z polskim dziedzictwem, które znajdują się w innych państwach, zostanie przeznaczonych 7 mln zł. „Część z nich będzie realizowanych na Ukrainie. Jednym z ciekawszych będą prace prowadzone w zamku w Podhorcach, który znajduje się sto kilometrów na wschód od Lwowa” - zaznaczono w artykule. (PAP)
gj/ lm/




























































