Aż 77 proc. Polaków boi się, że świadczenia emerytalne, na jakie będą mogli liczyć w przyszłości, nie pozwolą im na godne życie. Dlatego 55 proc. zakłada, że zostanie na rynku pracy dłużej niż przewiduje to aktualny wiek emerytalny – wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service. Do dłuższej pracy najbardziej motywuje ich świadomość, że emerytura, którą otrzymają, nie pozwoli im na godne życie.


Jak wynika z ostatniego spisu powszechnego, nie tylko ubywa Polaków, ale także całe społeczeństwo się starzeje - co 5 mieszkaniec Polski ma ponad 65 lat. W dodatku prognozy GUS wskazują, że za niecałe 30 lat osoby w tym wieku będą stanowiły ok. 40 proc. ogółu ludności Polski.
Według Krzysztofa Inglota, założyciela Personnel Service i eksperta rynku pracy, starzenie się społeczeństwa powoduje kilka wyzwań, z którymi już niedługo trzeba będzie się zmierzyć.
– Trendy demograficzne są nieubłagane. Z prognoz wynika, że do około 2030 roku z rynku pracy będzie ubywało ok. 120-150 tys. osób. A w kolejnych dekadach będzie to nawet 160-240 tys. osób – twierdzi Krzysztof Inglot. – Naturalną konsekwencją będzie zatem wydłużanie aktywności zawodowej, zwłaszcza że współcześni 60-latkowie są często w świetnej kondycji i stanowią dla firm nieocenioną wartość.
Emerytura czy dłuższa aktywność zawodowa?
Jak wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy”, 55 proc. badanych przyznaje, że będzie zmuszona do pracy dłużej niż przewiduje to wiek emerytalny. To o 5 pp. więcej niż rok temu. Największą motywacją do tego, aby pracować dłużej dla 38 proc. osób jest znaczący wzrost przyszłej emerytury za dodatkowe lata pracy. Jest to istotne zwłaszcza dla kobiet – 43 proc. vs. 34 proc. mężczyzn.

Według badania Personnel Service, dla 28 proc. pracujących kluczowe będzie dostosowanie pracy do sił biorąc pod uwagę wiek. Dla ankietowanych ważna jest też możliwość pracy na aktualnym stanowisku (9 proc.), a dla 5 proc. osób liczy się prywatne ubezpieczenie medyczne oferowane przez pracodawcę.
Plany związane z przedłużeniem aktywności zawodowej wynikają z obaw o wysokość emerytury - aż 77 proc. osób obawia się, że będzie ona zbyt niska. Częściej takie wątpliwości mają kobiety – 82 proc. vs. 72 proc. mężczyzn.
Ponad połowa firm zatrudnia emerytów
Aktualnie 56 proc. pracodawców przyznaje, że ma w swojej załodze emerytów. Dotyczy to zwłaszcza największych firm – 64 proc. w porównaniu do 60 proc. średnich i 42 proc. małych. Najwięcej starszych osób zatrudniają firmy z sektora publicznego (71 proc.), a najmniej IT (40 proc.) oraz HoReCa (33 proc.).
Obecnie pracownicy w wieku emerytalnym w co drugiej firmie stanowią maksymalnie 10 proc. załogi. Natomiast co czwarte przedsiębiorstwo ma ich w swojej załodze od 11 do 20 proc., a w przypadku 18 proc. firm ich udział w zatrudnieniu wynosi od 21 do aż 30 proc. W sumie w 8 proc. firm osoby w wieku emerytalnym stanowią ponad 30 proc. załogi.
Czy wiek ma znaczenie podczas rekrutacji?
Jak twierdzi Krzysztof Inglot, mimo że aż 72 proc. pracodawców twierdzi, że zatrudniłoby pracownika powyżej 50 roku życia, to niestety te deklaracje nie zawsze idą w parze ze stosowaną przez nich praktyką.
– Na etapie analizy CV nadal często dochodzi do zjawiska dyskryminacji ze względu na wiek i preferowania młodych pracowników – uważa Krzysztof Inglot. – Do takiej praktyki przyznaje się 14 proc. pracodawców, którzy wolą zatrudniać osoby poniżej pięćdziesiątego roku życia. To jednak ryzykowna praktyka, biorąc pod uwagę, że z prognoz demograficznych Eurostatu opublikowanych w kwietniu tego roku wynika, że do 2100 roku spadek populacji w Polsce wyniesie ogółem 8,14 mln, a w wieku 15-64 o 8,5 mln – podsumowuje ekspert rynku pracy.
































































