REKLAMA

Polacy mogą stracić 7 mld zł przez niewielką konkurencję na rynku energii elektrycznej

2015-03-17 06:30
publikacja
2015-03-17 06:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Nawet 7 mld zł mogliby zaoszczędzić odbiorcy energii elektrycznej do 2020 r., gdyby w Polsce wzrosła konkurencja na rynku energii. Obecnie polskie gospodarstwa domowe płacą za prąd ponad dwa razy więcej niż wynosi unijna średnia. Drożej jest jedynie na Słowacji. Głównym problem jest brak rabatów hurtowych dla alternatywnych sprzedawców energii.

Polacy mogą stracić 7 mld zł przez niewielką konkurencję na rynku energii elektrycznej
Polacy mogą stracić 7 mld zł przez niewielką konkurencję na rynku energii elektrycznej
fot. iStockphoto/Thinkstock / / Thinkstock

- Na rynku energii elektrycznej z konkurencją nie jest najlepiej - ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Grzegorz Bernatek, kierownik projektów analitycznych z firmy Audytel. - Ceny energii elektrycznej w Polsce są relatywnie duże. Choć nominalnie nie są zbyt wysokie, to jeśli zestawimy je z siłą nabywczą gospodarstw domowych i z tym, ile muszą wydawać przedsiębiorstwa, okazuje się, że jest to palący problem, który powoduje, że gospodarka rozwija się wolniej.

Jak wynika z danych Audytela, udział kosztów energii elektrycznej w budżecie gospodarstw domowych w Polsce wynosił w 2011 r. 9,1 proc. Dla całej Unii Europejskiej średnia wynosiła jedynie 4,5 proc. Jedynie na Słowacji prąd pochłaniał większą część domowego budżetu (10,9 proc.).

Zwiększenie konkurencji na rynku energii elektrycznej mogłoby jednak doprowadzić do obniżenia rachunków o niemal 1,7 proc. do 2020 r. Audytel prognozuje, że dzięki rozwojowi konkurencji cena 1 kWh prądu dla odbiorców domowych mogłaby do 2020 r. spaść do 0,4892 zł netto z obecnego poziomu 0,5048 zł netto. W połączeniu ze zwiększeniem wolumenu dałoby to gospodarstwom domowym prawie 2,4 mld zł nadwyżki do 2020 r.

Spadłyby również ceny dla odbiorców niebędących gospodarstwami domowymi, co dałoby im nadwyżkę w wysokości 4,6 mld zł.

Wakacje na giełdzie

- Zidentyfikowaliśmy trzy bariery, które powodują, że konkurencja na polskim rynku nie rozwija się, przez co ceny są wyższe niż mogłyby być. Główną barierą na polskim rynku jest to, że produkty hurtowe, które sprzedaje się na bazie energii elektrycznej, nie mają w ogóle w sobie rabatów hurtowych - wyjaśnia Bernatek.

Brak rabatów hurtowych oznacza, że alternatywni sprzedawcy energii, kupujący energię elektryczną od producentów, nie otrzymują żadnych upustów. Przez to nie są w stanie przedstawić odbiorcom tak atrakcyjnej oferty cenowej jak największe koncerny.

Audytel w raporcie zwrócił także uwagę na to, że Operatorzy Systemu Dystrybucji utrudniają przechodzenie klientów do alternatywnych sprzedawców.

- Są to problemy związane z nierealizowaniem pewnych działań w terminie, z tym, że następują problemy z przekazywaniem umów. Klienci się denerwują, dochodzą do wniosku, że zdecydowali się na zakup energii u innego sprzedawcy, bo myśleli, że będą mieli taniej, a okazuje się, że mają problemy, że pojawiają się konieczności wystawiania reklamacji, że przesyłane są faktury korygujące, wprowadzany jest bardzo duży zamęt, który może stanowić większy problem dla klienta de facto niż ta obniżka - tłumaczy Bernatek.

Raport Audytela zwraca także uwagę na to, że sprzedawcy należący do grup kapitałowych OSD otrzymują lepsze warunki niż konkurenci. Dodatkowo alternatywni sprzedawcy energii muszą utrzymywać wysokie zabezpieczenia finansowe.

Zwiększenie konkurencji spowodowałoby według Audytela wprawdzie straty OSD oraz spółek obrotu w wysokości ponad 1,8 mld zł do 2020 r., ale ogólny dobrobyt wzrósłby o ponad 5,3 mld zł. Skorzystaliby nie tylko odbiorcy, lecz także Skarb Państwa - podatki wzrosłyby łącznie do 2020 r. o 185 mln zł.

- Żeby uzdrowić rynek, trzeba przyjrzeć się dokładnie hurtowym produktom za pomocą których można świadczyć usługi sprzedaży energii w sposób konkurencyjny oraz uzdrowić istniejące procedury. Dzięki temu rzeczywiście alternatywni sprzedawcy, których jest coraz więcej, będą mogli tę energię sprzedawać taniej i z większym zadowoleniem klientów końcowych - ocenia Bernatek.

Zauważa, że to szczególnie ważne w nadchodzących latach, bo wobec potrzeby inwestycji w modernizację sieci przesyłowych oraz moce wytwórcze, a także wpływ polityki klimatycznej UE, ceny energii w Polsce będą rosły.

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~Darek
Tania energia ciekawe czy w Polsce?
Czy u dobrego sprzedawcy ?
~Gary
tania może nie ale na pewno tańsza, sprzedawcy oferują teraz ciekawe rozwiązania. Najlepiej jak masz kilka usług w jednym u jednego sprzedawcy, lepsze promocje i faktura może być jedna. Wcześniej już ktoś wspomniał o novum, oni teraz moją i prąd i telefon, niedługo będzie u nich można gaz kupić. Dobra opcja.
~Zenek
Czy jest tu ktoś kto pomorze mi wybrać tanią energie dla domu z rodziną 4 osobową ?
~Waldek
Trzeba zmienić sprzedawcę na najbardziej opłacalnego dla nasz. Nie ma co patrzeć na reklamę, trzeba brać pod uwagę rożne opcję.
~wer
Może by tak wspomnieli że cena prądy jest w przeliczeniu na średnią płac w danym kraju. Mała manipulacja PO. Niech podadzą cenę benzyny na którym miejscu jesteśmy w UE.
~Olga
Konkurencyjność jest niezwykle potrzebna. Przyznam się bez bicia, że "olałam" sprawę zmiany sprzedawcy energii. Ale chyba czas to zmienić. rachunki na pewno same się nie obniża, a to chyba jedyne co mogę zrobić.
~Grazia
Nie wiem, kto dał Ci minusa i za co. Ludzie panicznie boją się zmian, chociaż rzadko wszystko sprawdzili. Zgadzam się z Tobą. Sprzedawców jest coraz więcej, a to znaczy, że ich oferta musi jakkolwiek konkurować z obecną. Wszystko w tym kraju jest, albo wkrótce będzie prywatne, więc wierność "narodowym" dobrom tez nie ma Nie wiem, kto dał Ci minusa i za co. Ludzie panicznie boją się zmian, chociaż rzadko wszystko sprawdzili. Zgadzam się z Tobą. Sprzedawców jest coraz więcej, a to znaczy, że ich oferta musi jakkolwiek konkurować z obecną. Wszystko w tym kraju jest, albo wkrótce będzie prywatne, więc wierność "narodowym" dobrom tez nie ma sensu. A monopolista zupełnie nic nie zmieni, jeśli nie musi. Najgorzej jest z tym, że dostawca zostaje ten sam, i w tej kwestii nie można nic zrobić.
~noname
Wg mnie też warto zmienić sprzedawcę jeśli ma się trochę większe zużycie pradu. Przy minimalnym (bez mikrofali i innych urządzeń, kuchenka i piekarnik na gaz, itd.), przy to może być gra nie warta świeczki. Ale w każdym innym przypadku zorientuj się. Zwłaszcza, że coraz więcej firm świadczących usługi telekomunikacyjne wchodzi na Wg mnie też warto zmienić sprzedawcę jeśli ma się trochę większe zużycie pradu. Przy minimalnym (bez mikrofali i innych urządzeń, kuchenka i piekarnik na gaz, itd.), przy to może być gra nie warta świeczki. Ale w każdym innym przypadku zorientuj się. Zwłaszcza, że coraz więcej firm świadczących usługi telekomunikacyjne wchodzi na rynek sprzedawców pradu. Jeśli nie przeszkadza Tobie posiadanie wiele usług w jednej firmie (wtedy można liczyć na większe rabaty), to czemu nie.
~Piktogram odpowiada ~noname
Dokładnie. Ostatnio weszli na rynek energetyczny Plus i Orange, ale i wiele mniejszych sprzedawców, np. Novum proponuje takie usługi.
~dd
To jest nic w porównaniu z tym ile stracimy na wplaconych przez dziesięciolecia skladkach na zus, a ile otrzymamy, jesli otrzymamy.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki