REKLAMA

Polacy chcą większych mieszkań

2021-09-28 06:50
publikacja
2021-09-28 06:50
Polacy chcą większych mieszkań
Polacy chcą większych mieszkań
fot. Photographee.eu / / Shutterstock

Czteropokojowe mieszkanie o powierzchni przynajmniej 60 mkw., na parterze i z własnym ogródkiem, najlepiej w sąsiedztwie terenów zielonych - takiego lokum szuka statystyczna polska rodzina z dziećmi, którą pandemia COVID-19 skłoniła do przeprowadzki i poszukiwania większego mieszkania.

- Pandemia wpłynęła na takie zachowania prozdrowotne, wielu klientów pyta nas, czy w inwestycji są miejsca przeznaczone na rowery albo baterie do ładowania aut elektrycznych - mówi Przemysław Andrzejak, prezes Royal Sail Investment Group. Jak wskazuje, na rynku ciągle rośnie też udział mieszkań kupowanych w celach inwestycyjnych, z przeznaczeniem na wynajem.

- Pandemia mocno wpłynęła na pewne zachowania konsumentów. W trakcie lockdownu rodziny z dziećmi musiały spędzać tygodnie i miesiące, pracując i ucząc się na niewielkim metrażu. Dlatego wiele z nich podjęło decyzję o zmianie mieszkania na większe. W efekcie dziś - poza mieszkaniami inwestycyjnymi o metrażach od 25 do 50 mkw., które chętnie wybierają inwestorzy - jest też bardzo duży rynek na mieszkania większe, od 70 do nawet 150 mkw. Klienci chcą mieć więcej przestrzeni na wypadek kolejnej fali pandemii, żeby mieć dla siebie miejsce do pracy, a dla dzieci - do zdalnej nauki, ale też miejsce do przyjmowania gości - mówi agencji Newseria Biznes Przemysław Andrzejak.

Zmianę preferencji klientów rynku nieruchomości, która zaszła w czasie pandemii COVID-19, potwierdza też lutowy raport firmy doradczej JLL i serwisu Obido.pl. Wynika z niego, że przez wielomiesięczną pracę i naukę w domu, połączoną z ograniczeniami w przemieszczaniu się, przykładają oni dużo większą wagę do metrażu i funkcjonalności. Dotyczy to zwłaszcza rodzin z dziećmi, które coraz częściej szukają mieszkań nie tylko trzy-, ale i czteropokojowych, a dla ponad połowy z nich (51 proc.) minimalny metraż wynosi 60 mkw.

Jednym z najważniejszych aspektów jest posiadanie dodatkowego pomieszczenia do pracy lub zdalnej nauki dla młodszych członków rodziny. Ten dodatkowy pokój, jako szczególnie ważny, wymienia już 37 proc. nabywców, podczas gdy przed pandemią ten odsetek wynosił 19 proc.

- Klienci chcą dziś mieszkania większe, ale też przy terenach zielonych, z dużymi tarasami, balkonami albo ogródkami, chcą też mieszkania wyższe, żeby czuć trochę tę przestrzeń. Dlatego my dość mocno zmieniamy architekturę naszych inwestycji właśnie na bardziej przestronne mieszkania lepszej jakości - mówi prezes Royal Sail Investment Group.

Jedną z najważniejszych zmian w preferencjach nabywców mieszkań, na którą wskazuje raport JLL, jest też dostęp do prywatnej przestrzeni zewnętrznej - tarasu, balkonu lub ogródka. Dla 52 proc. klientów ten aspekt stał się kluczowy, podczas gdy jeszcze przed pandemią uwzględniało go tylko 23 proc. Równie ważna okazuje się być bliskość parków czy innych terenów zielonych. Już prawie połowa (45 proc.) klientów bierze ją pod uwagę przy wyborze nowego lokum (versus 31 proc. przed pandemią).

- Ze względu na bezpieczeństwo swoje i dzieci wielu klientów wybiera dziś bardziej klimatyczne, kameralne mieszkania, zamieniają większe osiedla na mniejsze. Dawniej ludzie szukali mieszkań na wyższych piętrach, teraz wielu chce lokum na parterze albo na pierwszym czy drugim piętrze, żeby jak najmniej korzystać z przestrzeni wspólnych, np. windy. Bardzo duże zapotrzebowanie jest zwłaszcza na mieszkania na parterach, najlepiej z ogródkami - wymienia Przemysław Andrzejak.

Z badania JLL wynika, że klienci przykładają też dużo większą wagę do czynników takich jak dostęp do naturalnego światła w mieszkaniu, poziom hałasu czy jakość powietrza w okolicy inwestycji mieszkaniowej. Pandemia sprawiła też, że dla nabywców mieszkań ważniejsze stały się aspekty związane ze zdrowiem. Dotyczy to np. posiadania komórki lokatorskiej, w której można zostawić rower, aby móc dojeżdżać nim do pracy.

Jak podkreśla, zmiany w oczekiwaniach klientów, wywołane przez COVID-19, w naturalny sposób zrewidowały też plany deweloperów, którzy muszą w tej chwili przeprojektowywać albo planować nowe inwestycje z uwzględnieniem wszystkich tych czynników. 

- Projektujemy więcej mieszkań skierowanych dla rodzin niż lokali inwestycyjnych, ale oczywiście w Polsce cały czas rośnie rynek mieszkań na wynajem, klienci indywidualni i instytucjonalni ciągle są nimi zainteresowani - zauważa prezes Royal Sail Investment Group.

Ze statystyk JLL wynika, że w ostatnich latach odsetek osób, które szukają mieszkań w celach inwestycyjnych, z przeznaczeniem na wynajem, zauważalnie rośnie. W niektórych miastach stanowią one już ok. 30 proc. ogółu nabywców. Inwestorzy szukają jednak lokali mniejszych, ponad połowa z nich wybiera mieszkania w przedziale 30-39 mkw.

- Rynek mieszkań inwestycyjnych mocno rośnie, zwłaszcza przez fundusze, które kupują niekiedy całe inwestycje lub pakiet mieszkań i dedykują takie lokale na wynajem krótko- bądź długoterminowy. W ostatnich trzech-czterech latach skala tego zjawiska rośnie o 10-15 proc. rocznie. W Polsce mieszkań na wynajem ciągle brakuje, w szczególności w mniejszych miastach - mówi Przemysław Andrzejak.

Źródło:
Tematy
Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź ile możesz zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (49)

dodaj komentarz
nonnn
za naszych dziadow sie ziomki zbierali w kolko i stawiali halupy takie po kilkaset m2 dobrze sie przy tym bawiac, w 1 rok na cale zycie. i to z drewna nie jakis cement. teraz MOCNE cement to jest odpad zuzlowy po elektrowniach, a gips tak chetnie tynkowany pozyskuje sie metoda odsiarczania spalin, sa jeszcze takie biale bloczki ktore za naszych dziadow sie ziomki zbierali w kolko i stawiali halupy takie po kilkaset m2 dobrze sie przy tym bawiac, w 1 rok na cale zycie. i to z drewna nie jakis cement. teraz MOCNE cement to jest odpad zuzlowy po elektrowniach, a gips tak chetnie tynkowany pozyskuje sie metoda odsiarczania spalin, sa jeszcze takie biale bloczki ktore pozyskuje sie z utleniania aluminium, :D szkodliwosc dla zdrowia jest kolosalna ale jak wiekszosc to lyka, kto by sie tam przejmowal.
antek10
kasa idzie na kosciół - wiekszych mieszkan nie bedzie
1a2b
Polacy marzą o mieszkaniach bez kuchni ulokowanych na parterze :o))))
1a2b
60m2/4 pokoje? To domyślam się, że tam nie ma kuchni więc mamy do czynienia z "apartamentem" a nie mieszkaniem. :)))))) Świetne rozwiązanie zwłaszcza jak się ma dzieci - no chyba, że dzieci też jadają na mieście.
marekpoznan
"Czteropokojowe mieszkanie o powierzchni przynajmniej 60 mkw., na parterze i z własnym ogródkiem, najlepiej w sąsiedztwie terenów zielonych" - pomijając to że 4 pokoje na 60m2 to nie 4 pokoje a klitki, z moich obserwacji mieszkania na parterze sprzedają się ostatnie.
tomaszektoma
po covidzie ogródek czy taras to ekstra 100k+
enthe odpowiada tomaszektoma
Plus pety i puszki po piwie gratis.
grzegorzkubik
Mnie wystarczy ok 40 m. W Polsce jednak mamy patodeweloperkę. Mieszkania 20 m po 9 tys. zł za metr. Niemniej zawsze warto szukać okazji. Ludzie mówią o inflacji a ja cały czas kupuję banany w Biedronce po 3 zł a kiedyś kupowałem po 4 zł. Pomidory jadłem nawet za 2,20 zł. Jas umiem szukać i znajdę.
vonmisses
Freeganizm Cię czeka Grzechu!
ajsa
Grzesiu robi zakupy w biedrze i wystarczą mu 40 m2. No tak Grzechu, z partnerem może się pomieścicie, ale jak postanowicie zaadaptować dzieci to już będzie ciężko. A jeśli nie, bo ty singiel do grobowej deski, to może inni chcą coś więcej niż życie w klicie i banany z pomidorami z biedry.

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki