Bank BPH jako pierwszy bank w Europie wprowadza na masową skalę technologię biometryczną w oddziałach. Zamiast dowodem osobistym, klient w oddziale będzie legitymował się palcem.

SXC.hu
Z technologii biometrycznej mogą już korzystać klienci niektórych banków spółdzielczych. Instytucje te wykorzystują ją jednak tylko w bankomatach. Bank BPH poszedł o krok dalej i zaczyna montaż czytników w placówkach. Z takiego rozwiązania mogą już korzystać klienci banku w placówce przy ulicy Jana Pawła II 35 w Warszawie. Do końca roku bank chce wyposażyć wszystkie oddziały w czytniki biometryczne, które będą alternatywnym sposobem uwierzytelniania tożsamości.
Czytniki czytniki biometryczne odczytujące dane układu krwionośnego klienta (technologia Finger Vein). Klient zamiast podawać dowód osobisty będzie przykładał palec do niewielkiego urządzenia stojącego na biurku konsultanta, które przeskanuje jego układ krwionośny.
Klienci nie powinni obawiać się o to, że złodziej obetnie palec i wyciągnie pieniądze z bankomatu. Technologia nie opiera się bowiem na odciskach palców, a na układzie krwionośnym. Autoryzacja działa jedynie wówczas, gdy do czytnika zostanie przyłożony „żywy” palec.
Testy pokazały, że zainteresowanie klientów jest bardzo duże, a odbiór pozytywny. Nie będzie to jednak technologia obowiązkowa – kto będzie chciał, będzie mógł autoryzować swoją tożsamość w tradycyjny sposób – za pomocą dowodu osobistego.
Więcej szczegółów na ten temat w serwisie PRNews.pl
Wojciech Boczoń, analityk Bankier.pl
w.boczon@bankier.pl

































































