Ryanair podniósł opłaty za rezerwację miejsc, w tym za wybór dodatkowej przestrzeni na nogi oraz foteli w przedniej części samolotu. Póki co, nadal nie są to opłaty obligatoryjne.
Jeszcze kilka lat temu zarówno pasażerowie Ryanaira, jak i jego konkurenta Wizz Air, ustawiali się w długich kolejkach do samolotu, ponieważ miejsca nie były numerowane, a na pokładzie obowiązywała zasada "kto pierwszy, ten lepszy". Najpierw jeden, a później drugi przewoźnik zdecydował się na przypisywanie pasażerów do konkretnych foteli.
Początkowo standardem w Ryanairze było losowe dobieranie miejsc dla podróżnych. Klientów linii lotniczej stopniowo przyzwyczajano do opłat - najpierw były one tylko dodatkiem dla zdeterminowanych, żeby zająć miejsce przy oknie lub wybranej części kabiny. Pozostałym nadal przydzielano miejsca losowo, jednak w ramach jednej rezerwacji zwykle gwarantowane były miejsca ze sobą sąsiadujące. Najwyraźniej zainteresowanie dodatkowo odpłatną rezerwacją wybranych miejsc nie było satysfakcjonujące, ponieważ z czasem przewoźnik zaczął rozdzielać pasażerów udających się we wspólną podróż. Tym samym bez zapłacenia za wybór konkretnych miejsc, nie było pewności, czy przykładowo rodzice nie zostaną rozdzieleni z dziećmi, co z pewnością skłania większą niż dawniej grupę klientów do dopłacania za loty. Teraz te stawki idą w górę.
Obecnie Ryanair przewiduje możliwość zakupienia miejsc trzech rodzajów:

-
miejsca standardowe - rzędy 6-15 oraz od 18-33,
-
miejsca z przodu - rzędy od 2 (A,B,C) do 5,
-
miejsca z dodatkową przestrzenią na nogi - rząd 1,2 (D,E,F) oraz 16-17.
I chociaż na polskojęzycznej stronie internetowej Ryanaira można jeszcze znaleźć nieaktualne stawki, w marcu br. wysokość opłat uległa zmianie.
Opłata za rezerwację miejsca standardowego wzrosła z 2 do 4 euro za lot.
Opłata za rezerwację miejsc z przodu wzrosła z 7 do 13,01 euro za lot.
Opłata za rezerwację miejsc z dodatkową przestrzenią na nogi wzrosła z 11 do 15 euro za lot.
"Na wybranych kierunkach, obowiązuje wyższa opłata za wybór miejsca wejścia na pokład" - przypomina przewoźnik w cenniku, a dopisek dotyczy każdego z ww. przypadków. Wysokość opłat jest jednakowa w przypadku rezerwacji internetowej, jak i na lotnisku.
Podwyżka tych opłat przeszła zupełnie po cichu. W lakonicznym komentarzu przedstawicielstwo Ryanaira roni się argumentami o dobrowolności tych opłat i "taniejącymi cenami lotów".
Malwina Wrotniak





























































