Program "Rodzina 500+" wszedł w życie w 2016 roku, obecnie korzystają z niego miliony dzieci miesięcznie. Nie można jednak nie zauważyć rosnących cen na sklepowych półkach, stąd pojawia się pytanie, czy świadczenie w obecnej formie jest wystarczające. Jak się okazuje, rząd nie wyklucza jego podwyżki.
W rozmowie z "Super Expressem" wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed przyznał, że zwiększenie świadczenia 500+ nie jest wykluczone.
– Mamy na 2020 rok zaplanowane ponad 40 mld zł na program "Rodzina 500+", ale w przyszłości nie wykluczamy różnych wariantów – powiedział Szwed. – Waloryzacja jest ciekawym pomysłem, wartym rozważenia. Każde środki finansowe, które trafiają do rodzin, są dla nich wsparciem – dodał.
O ile zwiększone miałoby zostać 500+? Według wiceministra mogłoby to być 35-40 zł i nie wcześniej niż w 2021 roku.
Kłamstwo inflacyjne. Dlaczego życie jest coraz droższe?

Ile naprawdę wynosi inflacja w Polsce? Czy GUS fałszuje statystyki, a w „realu” ceny pędzą w górę i nad Wisłą zapanowała drożyzna? Od dawna gospodarcza tematyka tak bardzo nie rozgrzewała emocji "zwykłych ludzi", a ekonomia nie była tak blisko ich codziennego życia.
Przypomnijmy, w październiku inflacja lekko wyhamowała, jednak żywność wciąż drożeje. Jednak zahamowanie nie potrwa długo – ekonomiści twierdzą, że na początku 2020 r. inflacja może podskoczyć nawet do 4 proc. Natomiast według MFW inflacja w Polsce w 2020 roku może być najwyższa w Unii Europejskiej.

DU






























































