REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Podatnicy płacą za śniadania rodziny premier Marin. Skandal w Finlandii

2021-05-27 14:56
publikacja
2021-05-27 14:56
Dodaj Bankier.pl w Google

Po ujawnieniu przez prasę, że zamieszkującej rządową rezydencję premier Finlandii Sannie Marin i jej rodzinie dostarczane jest kosztujące 300 euro miesięcznie i opłacane ze środków publicznych wyżywienie, szefowa rządu czeka na interpretację podatkową, by rozwiać wątpliwości.

Podatnicy płacą za śniadania rodziny premier Marin. Skandal w Finlandii
Podatnicy płacą za śniadania rodziny premier Marin. Skandal w Finlandii
/ Reuters

"Postąpię zgodnie z tym, co zostanie uznane za właściwą procedurę. Byłoby uzasadnione, aby kancelaria prezesa rady ministrów i organy podatkowe przyjęły wspólne stanowisko co do tego, w jaki sposób, dla celów podatkowych, traktowany jest dodatek żywieniowy przysługujący premierowi" – przekazała Marin, najpopularniejsza w kraju polityk, cytowana przez dziennik "Ilta-Sanomat".

Premier przyznała także, że nie złożyła jeszcze rocznego zeznania podatkowego, choć termin minął już w maju. Zadeklarowała, że zrobi to, gdy będzie jasne, jak ma być opodatkowany sporny dodatek żywieniowy.

Informację o rachunkach za wyżywienie dla rodziny premier ujawniła na początku tygodnia gazeta "Iltalehti". Artykuł popularnego tabloidu wzbudził duże emocje w mediach, m.in. dlatego, że faktury za dostarczane posiłki zostały ukryte, a np. wyżywienie dla prezydenta Finlandii i jego małżonki nie jest opłacane ze środków publicznych.

Kancelaria premier tłumaczy, że przepisy o zapewnieniu wyżywienia dla członków rodziny szefa rządu tworzących to samo gospodarstwo domowe i nocujących w rezydencji funkcjonują od dawna. Przywileje przysługiwały także poprzednim szefom rządu.

Wakacje na giełdzie

Wcześniej nie wzbudzało to jednak sensacji, ponieważ pełniący ten urząd politycy przebywali w rezydencji sporadycznie lub w krótszych okresach. 35-letnia Marin mieszka w rządowym budynku z mężem i 3-letnią córką. Według prasy wcześniej w rezydencji mieszkała także pomagająca w opiece nad dzieckiem matka premier.

Prasa podkreśla również, że 300 euro miesięcznie na same śniadania to "dość wysoka kwota".

Według danych Centralnego Urzędu Statystycznego przeciętnie w fińskich gospodarstwach na zakupy spożywcze (z wyłączeniem wydatków na alkohol i papierosy) w poprzednich latach wydawano średnio nieco ponad 360 euro miesięcznie. Podstawowe wynagrodzenie szefa rządu to nieco ponad 12 tys. euro brutto miesięcznie.

Z Helsinek Przemysław Molik (PAP)

pmo/ adj/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
qwertas
„(...) ujawniła na początku tygodnia gazeta "Iltalehti"” - autor(-ka) miał(-a) na myśli tygodnik? Gazeta wydawana raz w tygodniu nazywa się w Polsce tygodnikiem. Nie mamy w języku polskim nazwy „tygodnia gazeta”.
wilkzmarszalkowskiej
300eur? To w Polsce kanapka w biurze to koszt rzędu 5-7 pln. Mnożąc to razy 3 osoby po 7 dni wychodzi już połowa tego. A gdzie herbata czy kawa? Wyjdzie na to samo lub niewiele mniej.
infinum
Mnie akurat bardziej bulwersuje stwierdzenie Pani Premier, że wbrew prawu złoży deklarację podatkową dopiero, gdy otrzyma interpretację podatkową niż to, że dzieli się z domownikami śniadaniem finansowanym przez podatnika.

To właśnie takie bezczelne lekceważenie prawa należy piętnować, bo każdy podatnik ma obowiązek złożyć
Mnie akurat bardziej bulwersuje stwierdzenie Pani Premier, że wbrew prawu złoży deklarację podatkową dopiero, gdy otrzyma interpretację podatkową niż to, że dzieli się z domownikami śniadaniem finansowanym przez podatnika.

To właśnie takie bezczelne lekceważenie prawa należy piętnować, bo każdy podatnik ma obowiązek złożyć deklarację w terminie, nawet wtedy gdy nie jest pewien jak się rozliczyć - zawsze można przecież złożyć korektę.

Finlandzka skarbówka powinna jej dać po łapach i przykładnie wystawić mandat za niezłożenie deklaracji w terminie. Nie chodzi o to, żeby mandat był duży, ale o to, że premier jako jedna z najważniejszych osób w kraju powinna być przykładem dla obywateli. No chyba, że to taka sugestia dla Finów, że podatki można rozliczać w terminach jakie kto sobie woli.
kryzysio
W tamtych okolicach mandaty mają chyba wysokość proporcjonalną do dochodów, przyjanmniej jeśli chodzi o wykroczenia w ruchu drogowym.
wtomek
Jak widać na zdjęciu , młoda klacz wychowana bezstresowo.
samsza
matka premier sponiewierana na "dzień matki"
grab
Tj. 10 Euro dziennie. To jest dużo? Może w Polsce ale w Finlandii. Wstydzili by się nawet pisać o tym. Zaścianek!
karbinadel
Szczęśliwy to kraj, który nie ma (?) innych problemów
innowierca
Czy te oczy moga klamac???:)
No to co. Przeciez to polityk.
zenonn
Co na to Polacy? Wsadzili już swoje elity do obozów pracy i pozbawili majątków rodzinnych?
300 euro? Pytający o taką kwotę zostałby zaszczuty przez piastujące mordy zdradzieckie.
kartofel płaci podatek od swojej ochrony?

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki