„Długi majowy weekend to dla detalicznego rynku paliw początek sezonu letniego. Zwiększona liczba wyjazdów związanych z urlopami powoduje wzrost popytu na paliwa. To z kolei jest okazja dla producentów i dystrybutorów benzyny, oleju napędowego i LPG do zwiększania zysków poprzez podwyżki cen. Relatywnie ciepła tegoroczna zima może spowodować, że firmy paliwowe będą chciały odbić sobie niższe zyski z miesięcy zimowych w sezonie letnim” czytamy w Gazecie Prawnej.
„Jest szansa, że wyjeżdżając na długi weekend majowy w góry lub nad morze za benzynę zapłacimy mniej więcej tyle samo, ile teraz – średnio 4,25 zł za litr. Litr oleju napędowego będzie średnio kosztował – 3,70 zł, a LPG – 1,84 zł. O ile oczywiście nie będziemy tankować w Zakopanem czy Łebie. Tam paliwo może być droższe nawet o 20 gr.” radzi Gazeta Prawna.
Zgodnie z tym co mówią eksperci warto wyjeżdżając do miejscowości turystycznych zatankować wcześniej do pełna, możemy dzięki temu zaoszczędzić część wydatków na paliwo. Z analiz danych statystycznych w Gazecie Prawnej wynika, że „najwyższe ceny paliw są notowane w województwach południowych – podkarpackim, małopolskie i rejonach nadmorskich.”
„Wyższe ceny paliw na stacjach możemy spotkać też na Mazurach. Relatywnie drogo jest w dużych miastach poszczególnych województw. Na drugim biegunie cenowym znajdują się województwa śląskie. Stosunkowo tanio jest też w woj. lubuskim i lubelskim. Ciekawostką jest, że relatywnie niskie ceny paliw utrzymują się w Zielonej Górze, gdyż jest tam kila stacji przy supermarketach. Z drugiej strony wysokie ceny paliw utrzymują się w Gorzowie Wielkopolskim. Tamtejsi sprzedawcy paliw byli wcześniej oskarżani o zmowę cenową” donosi Gazeta Prawna.
Jeśli natomiast chodzi o czynniki globalne wpływające na ceny paliw płynnych „eksperci podkreślają, że ogólne warunki ekonomiczne na świecie są w miarę stabilne. Dlatego w dłuższej perspektywie wszystko wskazuje na to, że ceny ropy na światowych rynkach mogą rosnąć. Spowoduje to oczywiście wzrost cen paliw na stacjach. Zdaniem analityków w dłuższej perspektywie spadek kursu dolara może nadal zmniejszać efekt wzrostu cen surowca.”
„Kierowcy używający aut z instalacją do spalania LPG odetchnęli z ulgą, po informacji że Ministerstwo Finansów zaprzestało prac nad autopoprawką do projektu ustawy drastycznie podnoszącej stawki akcyzy na autogaz i oleje opałowe” donosi Gazeta Prawna.
Wydaje się ze cena paliw w najbliższym czasie nie powinna drastycznie wzrastać w skali całego kraju, możliwe są natomiast kilkugroszowe korekty cen na stacjach poszczególnych sieci. Późniejsze wzrosty mogą pojawić się po przekroczeniu przez ropę ceny 70 dolarów za baryłkę na rynkach międzynarodowych. Więcej na ten temat w artykule Krzysztofa Grada w Gazecie Prawnej pod tytułem „Droższe paliwa dopiero latem” str. 4
































































