Szef PKW Sylwester Marciniak podkreślił w poniedziałek, że frekwencja w II turze wyborów prezydenckich była najwyższa od 1990 roku. Wyniosła ona 71,63 proc.


Marciniak na konferencji prasowej podziękował wszystkim wyborcom, którzy oddali głos w II turze wyborów prezydenckich i "przesądzili, że w ponownym głosowaniu w wyborach prezydenckich frekwencja była najwyższa od 1990 roku, a mianowicie 71,63 proc.".
Podziękował również kandydatom, "dzięki którym tak dużo wyborców uznało, że należy wziąć udział w głosowaniu", a także wszystkim członkom komisji wyborczych i pracownikom KBW oraz pracownikom MSZ.
Marciniak podkreślił, że dzięki ich pracy bardzo szybko doszło do publikacji wyników. "Należy wskazać, że o godzinie dokładnie 3.38 w nocy, a więc niespełna siedem godzin po zamknięciu lokali wyborczych, brakowało tylko trzech protokołów z zagranicy. Ostatni protokół z Madery dotarł blisko godziny czwartej" - powiedział szef PKW.

Różnica między kandydatami wyniosła 369 tys. 591 głosów (1,78 pkt proc.). W bieżącym roku padł także rekord pod względem frekwencji w II turze wyborów prezydenckich, która wyniosła 71,63 proc. Wydano 21 mln 33 tys. 457 ważnych kart do głosowania. Uprawnionych do głosowania było 29 mln 363 tys. 722 osoby. Dotychczasowy rekord należał do wyborów z 1995 roku, kiedy to udział w II turze wzięło 68,23 proc. wyborców. W wyborach w 2020 r. frekwencja wyniosła 68,18 proc.
W 2015 r. frekwencja osiągnęła 55,34 proc., w 2010 r. – 55,31 proc., a w 1990 – 53,4 proc.
Najniższa frekwencja w II turze wyborów prezydenckich III RP miała miejsce w 2005 r. i wyniosła 50,99 proc. (PAP)
mbl/ nl/ bst/ js/

























































