Popierany przez PiS Karol Nawrocki wygrywa wybory prezydenckie, otrzymując w drugiej turze 50,89 proc. głosów. Kandydat KO Rafał Trzaskowski uzyskał 49,11 proc. - poinformowała w poniedziałek Państwowa Komisja Wyborcza. To ostateczne wyniki wyborów prezydenckich w Polsce w roku 2025.


"Na podstawie art. 317 par. 1 Kodeksu wyborczego PKW stwierdza, że w ponownym głosowaniu przeprowadzonym w dniu 1 czerwca 2025 roku spośród dwóch kandydatów na Prezydenta RP więcej głosów otrzymał i stosownie do art. 127 ust. 6 Konstytucji RP oraz art. 292 par. 4 Kodeksu wyborczego na Prezydenta RP został wybrany Karol Tadeusz Nawrocki" - odczytał treść uchwały PKW jej przewodniczący Sylwester Marciniak.
Karol Nawrocki w II turze wyborów zdobył 10 mln 606 tys. 877 głosów, czyli 50,89 proc. Rafała Trzaskowskiego poparło natomiast 10 mln 237 tys. 286 wyborców, czyli 49,11 proc. Z podanych przez PKW danych wynika, że Nawrocki zdobył o 369 tys. 591 głosów więcej.
Zwycięzcą wyborów prezydenckich jest Karol Nawrocki, który uzyskał 50,89 proc. głosów. Rafała Trzaskowskiego poparło 49,11 proc. głosujących. Potwierdziła to PKW na porannej konferencji prasowej. Z exit poll wynikało, że wybory wygra Rafał Trzaskowski.
PKW w terminie 14 dni podejmuje uchwałę dotyczącą sprawozdania z przeprowadzonych wyborów. Określone podmioty, m.in. wyborcy, mają 14 dni od podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez PKW na pisemne składanie ew. protestów wyborczych do Sądu Najwyższego. Po ich rozpoznaniu, na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez Komisję, SN w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzyga o ważności wyboru prezydenta RP. Ma na to maksymalnie 30 dni.
"Biorąc pod uwagę, że dzisiaj jest 2 czerwca, to do 1 lipca Sąd Najwyższy powinien się wywiązać z obowiązku podjęcia uchwały w zakresie wyborów prezydenta" - mówił Marciniak.
W pierwszej turze wyborów przeprowadzonych 18 maja br. Trzaskowski zdobył 31,36 proc. głosów, a Nawrocki 29,54 proc. Frekwencja wyniosła 67,31 proc.
- Tak głosowano w dużych miastach
- Tak głosowano w województwach
- Tak głosowała zagranica
- Tak zagłosowano na terenach po powodzi 2024
- Tak zagłosowano w DPS, w którym przebywa pan Jerzy
- Gorące komentarze polityków po sensacyjnych wynikach wyborów prezydenckich w Polsce. "Do porażki Trzaskowskiego przyczynił się Tusk"
- Zagranica gratuluje Nawrockiemu. Leyen: Jesteśmy wszyscy silniejsi razem
"Na żyletki". Najniższa różnica między kandydatami w II turze wyborów prezydenckich po 1989 roku.
Różnica między kandydatami wyniosła 369 tys. 591 głosów (1,78 pkt proc.). To najniższa różnica między kandydatami w II turze wyborów prezydenckich po 1989 roku. Dotychczasowy rekord pod tym względem należał do wyborów z 2020 roku, kiedy Andrzej Duda wygrał z Rafałem Trzaskowskim różnicą 2,06 pkt proc., uzyskując 51,03 proc. głosów. Duda zdobył wówczas 10 mln 440 tys. 648 głosów, a jego rywal 10 mln 018 tys. 263 głosów, różnica wyniosła 422 385 głosów.
Kolejne pod względem różnicy głosów były wybory w 2015 roku, kiedy to Andrzej Duda pokonał urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego różnicą 3,10 pkt proc. (518 316 głosów). Jeszcze wcześniej, w 1995 roku, Aleksander Kwaśniewski zwyciężył z Lechem Wałęsą różnicą 3,44 pkt proc. (646 263 głosów).
W 2010 roku Bronisław Komorowski pokonał Jarosława Kaczyńskiego, zyskując 6,02 pkt proc. więcej od rywala (różnica 1 mln 014 tys. 753 głosów). W 2005 roku Lech Kaczyński uzyskał 54,04 proc. głosów, wyprzedzając Donalda Tuska o 8,08 pkt proc. (różnica 1 mln 235 tys. 148 głosów).
Największa różnica między kandydatami w II turze wyborów prezydenckich miała miejsce podczas pierwszych wyborów prezydenckich w III RP, w 1990 roku, kiedy to Lech Wałęsa wygrał ze Stanisławem Tymińskim uzyskując 10 mln 622 tys. 696 głosów (74,2 proc.). Różnica między kandydatami wyniosła wówczas 48,5 pkt proc. (6 mln 939 tys. 598 głosów).
W bieżącym roku padł także rekord pod względem frekwencji w II turze wyborów prezydenckich, która wyniosła 71,63 proc. Wydano 21 mln 33 tys. 457 ważnych kart do głosowania. Uprawnionych do głosowania było 29 mln 363 tys. 722 osoby. Dotychczasowy rekord należał do wyborów z 1995 roku, kiedy to udział w II turze wzięło 68,23 proc. wyborców. W wyborach w 2020 r. frekwencja wyniosła 68,18 proc.
W 2015 r. frekwencja osiągnęła 55,34 proc., w 2010 r. – 55,31 proc., a w 1990 – 53,4 proc.
Najniższa frekwencja w II turze wyborów prezydenckich III RP miała miejsce w 2005 r. i wyniosła 50,99 proc.
Prezydent Duda pogratulował Nawrockiemu zwycięstwa w wyborach prezydenckich
Prezydent Andrzej Duda pogratulował Karolowi Nawrockiemu zwycięstwa w wyborach prezydenckich. To był trudny, czasem bolesny, ale niezwykle mężny bój o Polskę - ocenił. Podziękował też m.in. za wysoką frekwencję, a także wszystkim kandydatom na prezydenta, w tym Rafałowi Trzaskowskiemu.
"DZIĘKUJĘ! Za udział w wyborach prezydenckich. Za frekwencję. Za spełnienie obywatelskiej powinności. Za wzięcie odpowiedzialności za Polskę" - napisał w poniedziałek na platformie X Andrzej Duda, który pogratulował zwycięzcy. "Trwaj mocna POLSKO!" - dodał Duda.
W kolejnym wpisie na X Duda jeszcze raz złożył gratulacje Nawrockiemu. "Panu Prezydentowi-Elektowi dr. Karolowi Nawrockiemu jeszcze raz gratuluję zwycięstwa w wyborach. To był trudny, czasem bolesny, ale niezwykle mężny bój o Polskę, o to jak mają być prowadzone sprawy naszej Ojczyzny" - ocenił prezydent.
Duda podziękował też za "heroiczną walkę do ostatniej minuty kampanii". "Dziękuję za zwycięstwo Panu, Rodzinie i Współpracownikom! Brawo!" - dodał.
Prezydent podziękował też wszystkim kandydatom w tegorocznych wyborach prezydenckich, w szczególności kandydatowi KO Rafałowi Trzaskowskiemu. "Dziękuję za determinację w walce o prezydenturę. Dziękuję za gotowość wzięcia odpowiedzialności za Polskę. Ojczyzna jest naszą wspólną Wielką Sprawą!" - podsumował Duda.
Nawrocki: Kłamali, kłamali, kłamali, a wy byliście cały czas ze mną. Ocalimy Polskę
Nie traćmy nadziei na tę noc; wierzę, że wszyscy jutro rano obudzimy się z naszym prezydentem Karolem Nawrockim; nie pozwolimy na to, aby domknęła się władza Donalda Tuska - powiedział popierany przez PiS kandydat na prezydenta Karol Nawrocki po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów.
oprac. KWS, AW


























































