REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Promocja 800+ pod lupą. NIK bada każdy fałszywy krok PiS i zawiadamia prokuraturę

2024-08-07 13:41, akt.2024-08-07 15:42
publikacja
2024-08-07 13:41
aktualizacja
2024-08-07 15:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezes NIK Marian Banaś powiedział w Studiu PAP, że po kontroli w resortach rodziny i spraw zagranicznych, biurze Rzecznika Praw Dziecka, IPN i ZUS, w ramach wykonania budżetu za 2023 r. Izba skierowała 5 zawiadomień do prokuratury. Ws. MRPiPS chodzi o podejrzenie niegospodarności w związku z promocją 800 plus.

Promocja 800+ pod lupą. NIK bada każdy fałszywy krok PiS i zawiadamia prokuraturę
Promocja 800+ pod lupą. NIK bada każdy fałszywy krok PiS i zawiadamia prokuraturę
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Państwowa Komisja Wyborcza odroczyła do 29 sierpnia posiedzenie ws. sprawozdania finansowego komitetu wyborczego PiS z wyborów parlamentarnych. Wcześniej PKW otrzymała materiały m.in. z Najwyższej Izby Kontroli. Odroczenie posiedzenia uzasadniano koniecznością zwrócenia się przez PKW do dwóch państwowych instytucji: Rządowego Centrum Legislacji (RCL) oraz Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK), by wyjaśnić wątpliwości wynikające z pism, które wpłynęły w ostatnim czasie.

Marian Banaś powiedział w Studiu PAP, że Izba przesłała stosowne dokumenty PKW, nie może mówić jednak o szczegółach, gdyż są one objęte tajemnicą kontrolerską. Doprecyzował, że przekazane PKW dokumenty dotyczą kontroli z 2023 r. i kontroli budżetowej.

Reklama

Poinformował, że w wyniku kontroli budżetowej, czyli analizy wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2023 r. NIK złożyła pięć zawiadomień do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

"Te zawiadomienia dotyczące kontroli budżetowej są po kontroli Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, IPN, Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz biura Rzecznika Praw Dziecka" - powiedział Banaś.

Wakacje na giełdzie

Nie było potrzeby robienia reklamy 800+

"W przypadku ministerstwa rodziny mamy do czynienia z niegospodarnością. Chodziło głównie o 800 plus i promocję decyzji, jeśli chodzi o zmianę kwot finansowania rodzin z 500 na 800 zł. To było z urzędu, więc nie było potrzeby robienia reklamy, która miała miejsce, zwłaszcza w okresie wyborczym. Nasi kontrolerzy uznali, że mamy do czynienia z poważną sprawą dotyczącą niegospodarności ze środków publicznych" - powiedział prezes NIK.

W analizie wykonania budżetu państwa za 2023 r. czytamy, że "dysponent części Rodzina, wnioskując o przyznanie środków z rezerwy ogólnej w kwocie 10 mln zł na działania informacyjno-promocyjne dotyczące podwyższenia od stycznia 2024 r. świadczenia wychowawczego, nie przygotował żadnego planu działań, jak również nie oszacował wysokości środków niezbędnych do ich realizacji". "Poniesione wydatki w kwocie 9,6 mln zł, głównie na organizację 95 pikników 800 plus, Izba uznała za niecelowe i niegospodarne" - wskazano.

Raport w sprawie "afery wizowej" liczy 360 stron

Prezes Banaś poinformował, że raport NIK po kontroli w resorcie spraw zagranicznych liczy 360 stron i wskazuje na brak nadzoru nad wydawaniem wiz i działalnością konsulatów. Zapowiedział, że wyniki kontroli zostaną ogłoszone "jak wszystkie działania będą uprawomocnione".

4 października ub.r. NIK podjęła pierwsze czynności kontrolne w siedzibie Ministerstwa Spraw Zagranicznych w związku z tzw. "aferą wizową".

Banaś powiedział w Studiu PAP, że kontrola się zakończyła, a wystąpienie pokontrolne liczy ponad 360 stron. "Wniosek jest jeden: brak nadzoru nad wydawaniem wiz i działalnością konsulatów. Ustalenia są poważne. Jak wszystkie działania będą uprawomocnione, zwołamy konferencję i opinia publiczna dowie się, co właściwie się działo z wizami" - zapowiedział prezes NIK.

Tzw. afera wizowa wybuchła latem ub.r. 31 sierpnia Piotr Wawrzyk, który odpowiadał za sprawy konsularne, w tym za system wydawania wiz, został odwołany z funkcji sekretarza stanu w MSZ. Jako powód podano "brak satysfakcjonującej współpracy". Kilka dni później ówczesny premier Mateusz Morawiecki przyznał, że dymisja Wawrzyka związana jest z działaniami CBA.

W kolejnych dniach media zaczęły ujawniać nieprawidłowości przy wydawaniu wiz. Opisano m.in. sprawę imigrantów udających ekipy filmowe z Bollywood, którzy za pieniądze mieli otrzymać polskie wizy. Pojawiły się też wówczas informacje o tym, że w kwietniu 2023 r. został zatrzymany współpracownik Wawrzyka, Edgar Kobos. Prokuratura ustaliła, że Kobos otrzymał łapówki za wizy od 607 osób.

W styczniu tego roku Wawrzyk został zatrzymany przez funkcjonariuszy lubelskiej delegatury CBA w śledztwie dotyczącym płatnej protekcji w związku z przyspieszaniem procedur wizowych.

Powołana w grudniu ub.r. sejmowa komisja śledcza, badająca aferę, we wrześniu ma przesłuchać ostatniego świadka, a następnie przedstawić sprawozdanie ze swoich prac. Komisja przesłuchała ponad 30 świadków, w tym byłego szefa MSZ Zbigniewa Raua, b. premiera Mateusza Morawieckiego i b. wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego.

Każde z zawiadomień dotyczy niegospodarności

W analizie wykonania budżetu państwa za 2023 r. podano, że nieprawidłowości zidentyfikowane przez Najwyższą Izbę Kontroli dotyczą m.in. poniesienia wydatków w Biurze Rzecznika Praw Dziecka w łącznej wysokości 640 tys. zł na działania wykraczające poza zadania określone w ustawie o Rzeczniku Praw Dziecka i bez zachowania zasad celowości i oszczędności.

Izba kwestionuje też m.in. wydatki w Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w wysokości 7,7 mln zł na najem pomieszczeń (wraz z kosztami eksploatacyjnymi i za media) z przeznaczeniem na funkcjonowanie Centralnego Przystanku Historia, gdyż w okresie od maja do grudnia 2023 r. nie były one wykorzystywane do bieżącej działalności edukacyjnej, wystawienniczej lub wydawniczej.

Podważono też wydatki ZUS w wysokości 1,6 mln zł na promocję podwyższenia świadczenia w mediach, a także koszty w wysokości 377,5 tys. zł na ulotki promocyjne wysłane do osób, których objęła waloryzacja oraz wypłata tzw. 13. i 14. emerytury. "Treść ulotki zawierała elementy stanowiące promocję polityki i osiągnięć rządu, co wykraczało poza działanie popularyzacji wiedzy o ubezpieczeniach społecznych" - napisano w raporcie pokontrolnym.

Prezes NIK podał, że każde z pięciu zawiadomień skierowanych do prokuratury dotyczy niegospodarności w związku z wydatkowaniem środków z budżetu państwa. "Prokuratura podejmie decyzje odnośnie naszych zawiadomień. Mówimy o tysiącach i milionach złotych. To są kwoty poważne" - dodał.

Cała rozmowa dostępna pod adresem: https://www.pap.pl/aktualnosci/gosciem-wydania-specjalnego-studia-pap-o-godz-1300-bedzie-marian-banas-prezes-nik oraz https://wideo.pap.pl (PAP)

Rozmawiał Adrian Kowarzyk

amk/ kmz/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
pstrzezek
Fajnie jak bankier najpierw usuwa a później przywraca ten sam wpis :) Takich cyrków jeszcze nie było
sloneczkodzg
Ten cyrk Monthy Bankiera Pythona istnieje od kilku lat :-(
pstrzezek
*** robił sobie prywatną promocje za publiczne pieniądze. Tak było z reklamą 800+ w okresie wyborów. To samo z wciskaniem ulotki o 13-tej 14-tej i 15-tej emeryturze do tej samej koperty w której przychodzi potwierdzenie wypłaty dla emeryta. Bezczelne, nachalne, po prostu ***-owskie.
pstrzezek
Już nie wspomnę Tour de Pologne jaki urządził sobie premier Morawiecki w okresie kampanii prezydenckiej dla Dudy. Wszystko z kasy prezesa rady ministrów.
pstrzezek
PiS robił sobie prywatną promocje za publiczne pieniądze. Tak było z reklamą 800+ w okresie wyborów. To samo z wciskaniem ulotki o 13-tej 14-tej i 15-tej emeryturze do tej samej koperty w której przychodzi potwierdzenie wypłaty dla emeryta. Także w okresie wyborów. Bezczelne i nachalne

Powiązane: Najwyższa Izba Kontroli

Ważne linki