Choć Renault ciągle wpiera Nelsona Piqueta i zapewniało, że nie zastąpi go innym kierowcą w najbliższym czasie, wiadomym jest, że cierpliwość francuskiej marki nie jest nieskończona. Wszystko wskazuje na to, że po Grand Prix Monako Flavio Briatore dał 22-letniemu Brazylijczykowi ultimatum: albo poprawi się do wyścigu na Silverstone, albo zastąpi go inny kierowcą. To daje mu zaledwie trzy Grand Prix na pokazanie się z dobrej strony i próbę zbliżenia się do poziomu Fernando Alonso.
Nie oznacza to jednak, że Renault skreśliło już syna trzykrotnego mistrza świata. Jak donosi Szwajcarski "Motorsport Aktuell", Fernando Alonso nie weźmie udziału w testach po Grand Prix Kanady, gdyż francuski zespół chce dać Piquetowi szansę na przejechanie większej ilości kilometrów i zdecydowało się go wystawić we wszystkie trzy dni testów.
Na padoku w Monako mówiło się, że Briatore rozważa zastąpienie Nelshino jednym z byłych kierowców Super Aguri. Anthony Davidson i Takuma Sato udowodnili już przecież, że mają odpowiednie umiejętności i doświadczenie, by ścigać się w Formule 1 na właściwym poziomie.



























































