REKLAMA

Piotr Kuczyński o wyborach: Popłynęła krew, a to zwabi drapieżniki

2015-05-15 18:08
publikacja
2015-05-15 18:08
Dodaj Bankier.pl w Google
Piotr Kuczyński o wyborach: Popłynęła krew, a to zwabi drapieżniki
Piotr Kuczyński o wyborach: Popłynęła krew, a to zwabi drapieżniki
fot. Krystian Maj / / FORUM

Dwaj kandydaci, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda, mają równe szanse w wygraniu drugiej tury wyborów, a wynik Pawła Kukiza pokazuje, że prawdziwa batalia będzie miała miejsce przed wyborami parlamentarnymi.  

(fot. Krystian Maj / EastNews)

Wybory prezydenckie wbrew pozorom nie mają istotnego znaczenia dla gospodarki i rynków finansowych. Prezydent ma dużą legitymację dla swojego urzędu, bo wybierany jest przez wszystkich wyborców (a nie tak jak np. w Niemczech przez poszerzony parlament), ale ma bardzo ograniczone kompetencje. Ma dużo siły destrukcyjnej (weto prezydenckie), ale mało konstruktywnej. Owszem, ma inicjatywę ustawodawczą, ale jego pomysły ustaw nie zostaną wdrożone, jeśli nie będzie miał poparcia w Sejmie i Senacie.  

Przykładem takiego braku wpływu prezydenta jest sprawa przyjęcia euro. Prezydent może być zwolennikiem przyjęcia euro lub nieprzyjęcia, ale nie ma to dla Polski najmniejszego znaczenia. Wniosek o przyjęcie do strefy euro składa minister finansów i prezes NBP. Żeby przyjąć euro trzeba zmienić Konstytucję RP, więc trzeba mieć poparcie 2/3 posłów i ponad połowy senatorów. I znowu Prezydent nie ma nic do powiedzenia. W czasie 21 dni musi podpisać zmianę Konstytucji. Jeśli w Sejmie znalazło się 2/3 posłów, którzy zmienili Konstytucję tak, żeby można było przyjąć euro to przecież odrzucą oni każde weto Prezydenta, które ma utrudnić/uniemożliwić przyjęcie/nie przyjęcie euro.  

Wakacje na giełdzie

Nie jest jednak tak, że wybory prezydenckie nie mają w ogóle znaczenia. Mają, bo pokazują (wynik Pawła Kukiza), że coraz więcej jest zwolenników zmian. I nie chodzi o Jednomandatowe Okręgi Wyborcze (JOW), bo niewielu zwolenników Kukiza rozumie, że system JOW (są zresztą przynajmniej 3 różne warianty tego systemu) na kilkadziesiąt lat zabetonowałby scenę polityczną. Można powiedzieć, że popłynęła krew, a to zwabi drapieżniki. 

Takim drapieżnikami będzie prawie na pewno formacja Pawła Kukiza (antysystemowa), być może nowa lewica powstała na gruzach SLD i, co wydaje się coraz bardziej prawdopodobne, ugrupowanie popierające neoliberalne rozwiązania gospodarcze powołane przez Leszka Balcerowicza i Ryszarda Petru. Każde z tych ugrupowań może zdobyć poparcie w granicach kilkunastu procent.  

W 2005 roku, kiedy wielu aktywnych interesariuszy rynków finansowych martwiło się możliwym wynikiem wyborów (przypominam, że po nich rządziła dość egzotyczna koalicja PiS, Samoobrona i LPR) miałem okazję uczestniczyć w spotkaniu z kilkoma przedstawicielami bardzo dużych, zagranicznych funduszy inwestycyjnych. Wtedy to jeden z Polaków zapytał ich, jak zareagują na zmianę politycznej warty. Odpowiedź, którą na zawsze zapamiętam, brzmiała: od wejścia Polski do UE wasza polityka nie ma dla nas najmniejszego znaczenia 

I rzeczywiście miał rację. Na rynku akcji rozpoczęła się hossa, która trwała do czasu globalnego kryzysu, a koalicja PiS, Samoobrona i LPR wprowadzała klasyczne, neoliberalne reformy (obniżenie składki rentowej, zniesienie trzeciego progu podatkowego PIT, zerowy podatek spadkowy i od darowizny wśród najbliższej rodziny). Teraz będzie podobnie – dopóki nie zmieni się globalny system to i w Polsce politycy nie zboczą z drogi, którą płynie główny nurt.  

Kuczyński: Możliwa koalicja PiS-u i Kukiza

Start odtwarzacza ...

Może być to jednak droga bardziej społeczna (rząd z udziałem lewicy), bądź neoliberalna (nowe ugrupowanie Balcerowicza i Petru). Formacja Pawła Kukiza będzie tu tylko wypełniaczem, ale wypełniaczem, który może doprowadzić do zwiększenia wpływu społeczeństwa na prawodawstwo. A to może mieć dwojaki wpływ na rynki i gospodarkę. Ale to już jest inna historia.

Piotr Kuczyński

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy

Komentarze (60)

dodaj komentarz
~hm
Są dwa wyjścia. Albo Kuczyński to "pożyteczny idiota" albo "beneficjent III RP". Stawiam na to drugie. Partia Balcerowicza to nic innego jak skrupulatnie zaplanowana podmianka PO na nowy twór. Ten twór będzie coraz nachalniej promowany w mediach, a kulminacja nastąpi jesienią, tuż przed wyborami parlamentarnymi.Są dwa wyjścia. Albo Kuczyński to "pożyteczny idiota" albo "beneficjent III RP". Stawiam na to drugie. Partia Balcerowicza to nic innego jak skrupulatnie zaplanowana podmianka PO na nowy twór. Ten twór będzie coraz nachalniej promowany w mediach, a kulminacja nastąpi jesienią, tuż przed wyborami parlamentarnymi. Ku przestrodze! Piesek na usługach George Sorosa vel György Schwartza musi odejść! Raz na zawsze, w polityczny niebyt.
~F-Trust
Dobre wiatry wieją w polskie żagle. Mamy wysoki i stabilny wzrost gospodarczy, sprzyja nam dodruk pieniędzy w Strefie Euro, rośnie eksport. Warszawska giełda zaczyna to odzwierciedlać.
Zapraszam do zapoznania się z raportem inwestycyjnym http://www.slideshare.net/F-Trust/f-trust-maj15#
~zs8329k
Ten facet zajmuje się wszystkim tylko nie swoją pracą omijajcie Xelion jak AmberGold
~zbyszek1
Dlaczego omijać? Bo ~zs8329k tak napisał czy jest jakiś bardziej ważki powód?
~Hdhjdj633
Widać ze PO dalej chce okradać Polskę i kredytobiorców z bankami i mediami na czele i łatwo nie odpuszcza stolka
~zdziwiony
że też jeszcze ktoś zamieszcza tego starego ględę
~wyborca
Widać tą fałszywość w wypowiedziach Dudy...
~zulugula
Zaczela sie debata. Zachęcam do oglądania. Juz pierwsza wpadka bula. Nie przywital sie z publika. Ham i prostak
~Malwa
I "takie coś" ocenia urzędującego Prezydenta - "wpadka bula" a sam pisze "Ham i prostak"
Biednaś ty,Polsko.Dużo masz takich idiotów.A trwać trzeba !!
~Art
Gruszki na wierzbie obiecywalo także PO o ile dobrze pamiętam. Więc może przestańmy straszyć PISem? Prawdą jest że pracodawcy nie liczą się z pracownikami a duża ich część(pracownicy) pracuje na umowach śmieciowych, nie mają nawet prawa do urlopu. Mój przykład umowa kończy mi się w październiku i dostanę kolejną(na czas określony Gruszki na wierzbie obiecywalo także PO o ile dobrze pamiętam. Więc może przestańmy straszyć PISem? Prawdą jest że pracodawcy nie liczą się z pracownikami a duża ich część(pracownicy) pracuje na umowach śmieciowych, nie mają nawet prawa do urlopu. Mój przykład umowa kończy mi się w październiku i dostanę kolejną(na czas określony to i tak dobrze bo mam etat a większość pracuje na zlecenie lub którąś tam część etatu), ale mogę zapomnieć o kredycie nawet na głupią pralkę. Muszę brać kredyt na matkę emerytkę, to jest normalne?????

Powiązane: Wybory prezydenckie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki