Zjawisko ukrytego długu nie istnieje, dług publiczny w Polsce jest utrzymywany na bezpiecznym poziomie, znacząco poniżej konstytucyjnego limitu dla definicji krajowej, jak i wartości referencyjnej 60 proc. dla definicji unijnej – poinformowała rzecznik prasowy Ministra Finansów Patrycja Dudek.


Dwie statystyki zadłużenia
Resort finansów odpowiada tak na artykuł "Rzeczpospolitej", która pisze, że "dług publiczny rośnie szybciej poza budżetem niż w budżecie. Polska prowadzi dwie statystyki zadłużenia: na użytek krajowy i unijny. Różnica między nimi jest rekordowa i sięga już 322 mld zł".
O rosnącej nieprzejrzystości finansów publicznych pisze też FOR: "Szczególnie w ostatnich latach budżet państwa traci na znaczeniu jako najważniejszy plan finansowy państwa. 7 czerwca br. Kolegium Najwyższej Izby Kontroli po raz pierwszy w historii III Rzeczpospolitej nie wyraziło pozytywnej opinii w przedmiocie absolutorium dla rządu, co jest efektem wypchnięcia dużej części wydatków, które powinny być realizowane w ramach budżetu państwa, do pozabudżetowych funduszy w Banku Gospodarstwa Krajowego. Za sprawą wydatkowania środków za pośrednictwem funduszy w BGK i stosowania innych sztuczek rząd jest w stanie wykazać w budżecie państwa dowolny wynik, na co regularnie zwraca uwagę w swoich kontrolach NIK.
Wydatki w BGK funduszy nie powiększają deficytu państwa, a zaciągany przez BGK dług, mimo że służy sfinansowaniu zadań publicznych i jest gwarantowany przez Skarb Państwa, nie powiększa „państwowego długu publicznego”, dla którego obowiązują konstytucyjne limity.
Ponadto Kolegium NIK wskazuje, że od trzech lat na niespotykaną
dotychczas skalę prowadzone są działania naruszające podstawowe zasady
budżetowe, w szczególności przejrzystości, jedności, jawności oraz
roczności budżetu. […] Działania te nie tylko wpływają na
zaburzenie przejrzystości prezentowanych danych o finansach publicznych,
ale również uniemożliwiają ich porównanie w kolejnych latach, a co
najistotniejsze utrudniają kontrolę parlamentarną i społeczną nad
gromadzeniem oraz wydatkowaniem środków publicznych" - zauważa FOR.

Resort finansów odpowiada
„Prowadzimy politykę pełnej transparentności, a zjawisko ukrytego długu nie istnieje. Dług publiczny w Polsce jest utrzymywany na bezpiecznym poziomie, znacząco poniżej konstytucyjnego limitu dla definicji krajowej (39,3 proc. na koniec 2022 r.), jak i wartości referencyjnej 60 proc. dla definicji unijnej (49,1 proc. na koniec 2022 r.). Jest znacząco niższy niż średnia w UE (84 proc.) czy strefie euro (91,6 proc.)” – wskazała w komentarzu przekazanym w środę PAP rzecznik prasowy Ministra Finansów Patrycja Dudek.
"Zgodnie z prognozą z Aktualizacji Programu Konwergencji przewidujemy, że relacja długu publicznego wg definicji unijnej wyniesie 50,5 proc. w 2023 r. i 52,4 proc. w 2024 r. Wzrost wynika z dodatkowych wydatków na obronność w związku z rosyjską agresją na Ukrainę” – dodała.
Rzecznik MF przypomniała, że w Polsce obowiązują dwie definicje długu publicznego. Definicja krajowa obowiązuje od 1999 roku, tj. pierwszej ustawy o finansach publicznych, zaś definicja unijna od wejścia Polski do UE, tj. od roku 2004. Definicje różnią się przede wszystkim zakresem sektora finansów publicznych.
„Nie jest prawdą, że rząd inny dług pokazuje Polakom, a inny Brukseli. Odkąd weszliśmy do Unii Europejskiej rząd pokazuje dług według obydwu obowiązujących go definicji – zarówno w publikowanych kwartalnie statystykach, jak i uzasadnieniu projektów ustaw budżetowych i sprawozdaniach z ich wykonania” – stwierdziła rzecznik MF.
„Dane dotyczące zadłużenia całego sektora instytucji rządowych i samorządowych, w tym funduszy utworzonych w BGK i PFR są na bieżąco raportowane do Eurostatu. Raz na kwartał publikujemy pełne dane na stronie MF. Nie ma czegoś takiego jak podwójna księgowość. Owszem definicje długu są dwie, ale definicja krajowa jest zgodna z konstytucją” – dodała.
Wskazała, że w krajowej definicji typy jednostek zaliczanych do sektora są wypisane w art. 9 ustawy o finansach publicznych. Definicja UE zawiera dodatkowe kryteria funkcjonalne, w tym ekonomiczne, pozwalające na indywidualną ocenę przynależności sektorowej danego podmiotu. W definicji UE możliwe jest również zaliczenie do sektora poszczególnych transakcji, bez zaliczania jednostki, która dług zaciągnęła (np. Tarcza Finansowa PFR w sektorze, PFR poza sektorem).
Przypomniała, że krajowa definicja długu publicznego wynika z Konstytucji RP z 1997 r., która w art. 216 wprowadza nieprzekraczalny limit państwowego długu publicznego w wysokości 3/5 rocznego PKB. W ustawie o finansach publicznych wprowadzono dodatkowe reguły ostrożnościowe i sanacyjne związane z wysokością długu publicznego do PKB.
„Krajowe i unijne definicje sektora służą różnym celom. Definicja unijna ma charakter czysto statystyczny, służy porównywalności ekonomicznej kategorii długu publicznego między 27 państwami członkowskimi o zróżnicowanych systemach prawnych i organizacji finansów publicznych. Zaliczenie do sektora unijnego nie rodzi dla jednostki żadnych konsekwencji poza obowiązkiem sporządzania dodatkowego sprawozdania. Z przynależnością jednostki do sektora wg definicji krajowej wiążą się określone rygory prawne w zakresie prowadzenia gospodarki finansowej” – stwierdziła Patrycja Dudek.
Wskazała, że zarówno w krajowej, jak i unijnej definicji dług publiczny obejmuje nie tylko budżet państwa, lecz cały sektor finansów publicznych, choć różnie definiowany. Do długu wg obydwu definicji zalicza się m.in. dług państwowych funduszy celowych, jednostek samorządu terytorialnego, samorządowych osób prawnych, rządowych i samorządowych SPZOZ, agencji wykonawczych czy uczelni publicznych.
Jak dodała rzecznik MF, skala rozbieżności między wielkością długu publicznego wg obydwu definicji do pandemii utrzymywała się w granicach 2-3 proc. PKB. Znacząco wzrosła w roku 2020 w związku z nadzwyczajnymi działaniami wspierającymi polską gospodarkę w sytuacji bezprecedensowej niepewności. Od tego czasu utrzymuje się na poziomie ok. 10 proc. PKB. W roku 2022 różnica ta nieco się zmniejszyła – z 10,0 do 9,8 proc. PKB.
Patrycja Dudek zauważyła, że w związku z wybuchem pandemii COVID-19, a następnie wojną w Ukrainie i powiązanymi z nią negatywnymi skutkami gospodarczymi, Komisja Europejska wprowadziła w latach 2020-2023 ogólną klauzulę wyjścia umożliwiającą de facto zawieszenie unijnych reguł fiskalnych (general escape clause, GEC). Dawała ona większą elastyczność państwom członkowskim w reagowaniu na pojawiające się szoki. Stabilizująca reguła wydatkowa (SRW), również była w efekcie odpowiednio dostosowywana. Rząd przestrzegał tak dostosowanej reguły. Obecnie trwają prace nad zmianami w SRW, które m.in. dotyczą zmiany automatycznego mechanizmu korygującego reguły, polegającej na wprowadzeniu w nim bezpośredniego odwołania do unijnych wartości odniesienia dotyczących deficytu i długu, tj. długu wg szerokiej definicji. Zgodnie z rządowym projektem nowelizacji ustawy o finansach publicznych dostosowanie (korekta) kwoty wydatków SRW będzie konieczne, gdy najbardziej aktualna prognoza Komisji Europejskiej będzie wykazywała przekroczenie wartości referencyjnej dla wyniku sektora gg (-3 proc. PKB) lub dla długu sektora gg (60 proc. PKB).
Rzecznik Ministra Finansów odniosła się także do rzekomo negatywnej oceny NIK wykonania budżetu za 2022 rok.
„Nie jest prawdą, że ocena wykonania budżetu jest negatywna. Jest ona pozytywna, a jak co roku NIK zgłosił jedynie swoje uwagi. Ocena NIK ma charakter opisowy i zawiera sformułowania Izby, które +ocenia pozytywnie kompletność i rzetelność sporządzenia Sprawozdania z wykonania budżetu państwa za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2022 r.+. Oznacza to, że rządowy dokument przedstawia rzeczywisty obraz wykonaniu budżetu państwa. Również w dokumencie NIK Analiza wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2022 r. napisano, że +podobnie jak w poprzednich latach negatywne sformułowania po kontroli wykonania budżetu państwa dotyczyły stosunkowo małej liczby kontrolowanych jednostek i nie wpływały na ogólną ocenę wykonania ustawy budżetowej” – stwierdziła rzeczniczka MF.
Dodała, że uwagi NIK, „które wywołały zainteresowanie mediów” nie dotyczą wykonania ustawy budżetowej. Stwierdziła, że są to ogólne uwagi co do zachowania konwencjonalnych, podręcznikowych zasad finansów publicznych, a nie do nieprawidłowej realizacji ustawy.
„Rząd pracuje nad konsolidacją finansów publicznych, którą w marcu zapowiedział pan premier i która wychodzi naprzeciw zgłaszanym przez NIK postulatom” – stwierdziła rzecznik prasowa Ministra Finansów.
„W obliczu pandemii oraz kryzysu energetycznego konieczne było użycie znacznie szybszego i bardziej elastycznego sposobu finansowania niż tradycyjne finansowanie budżetowe. Nie było innego sposobu na szybką i skuteczna reakcję. To właśnie dzięki środkom, które były pozyskiwane przez fundusze BGK udało się uratować tysiące miejsc pracy, zapewnić bezpieczeństwo obywateli w obliczu dynamicznie rosnących cen surowców energetycznych oraz przyjąć godnie uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy. Pozyskiwanie środków na zadania publiczne przez fundusze BGK nie jest nowym rozwiązaniem, bo już od ponad dekady w ten sposób finansuje się na przykład infrastrukturę drogową czy kolejową” – dodała.
KWS - Bankier.pl, PAP
ms/ mmu/
































































