Prawo i Sprawiedliwość chce tworzyć Nową Kompanię Węglową bez udziału TF Silesia, a prawdopodobnie z energetyką i inwestorem prywatnym - poinformował w rozmowie z PAP Grzegorz Tobiszowski, poseł PiS. Nie wykluczył scenariusza przeprowadzenia kontrolowanej upadłości Kompanii Węglowej.
Pod koniec września rząd zdecydował o wniesieniu 11 kopalń Kompanii Węglowej do Towarzystwa Finansowego Silesia, co miało uratować sytuację płynnościową spółki. To miał być pierwszy krok do utworzenia tzw. Nowej Kompanii Węglowej, której powstanie zapowiedziano na początku roku.
"Nie chcemy angażować TF Silesia w proces tworzenia Nowej Kompanii Węglowej, mamy inną koncepcję. Uważamy, że ta spółka nie jest przygotowana merytorycznie do restrukturyzacji górnictwa, nasze instrumenty będą inne. Prawdopodobnie będziemy chcieli konstruować Nową Kompanię Węglową, z udziałem Węglokoksu, skoro tam już wszedł z kwotą 500 mln zł, oraz z udziałem tych spółek, które się zadeklarowały, czyli PGE, Energi i PGNiG Termika" - powiedział Tobiszowski, członek zespołu PiS ds. programu dla branży górniczej.
Jego zdaniem utworzenie NKW nie powinno być zakwestionowane przez Komisję Europejską, jeśli w akcjonariacie spółki pojawi się jakiś inwestor prywatny.

"Uważam, że do NKW mógłby zostać wprowadzony na niewielki, kilkuprocentowy udział jakiś podmiot prywatny. Są na przykład podmioty okołogórnicze, np. producenci maszyn górniczych, którym upadłość Kompanii Węglowej nie jest na rękę, które chcą, by restrukturyzacja spółki była wdrożona" - powiedział poseł.
Jednocześnie nie wykluczył, że jednym z rozważanych scenariuszy może być kontrolowana upadłość Kompanii Węglowej.
"Prezes KW Krzysztof Sędzikowski mówił o możliwości przeprowadzenia upadłości kontrolowanej Kompanii Węglowej, może to nie jest zły pomysł od strony prawnej, trzeba się zastanowić" - powiedział Tobiszowski.
Anna Pełka (PAP)
pel/ jtt/



























































