PiS chwali się, że wbrew zapowiedziom opozycji i ekspertów wprowadzenie programu "Rodzina 500+" nie spowodowało, że kobiety zaczęły rezygnować z pracy. Na poparcie swojej tezy przytacza wyliczenia, według których liczba kobiet biernych zawodowo wyraźnie spadła w ciągu ostatniego roku. Jednak jeśli przyjrzymy się tym danym bardziej krytycznym okiem, zauważymy, że pozytywne zmiany nie dotyczą najbardziej prawdopodobnych beneficjentów 500+.
„Pamiętacie, jak opozycja krzyczała, że przez #500plus kobiety przestają pracować? Okazało się, że znów okłamali Polaków.” – wpis o takiej treści pojawił się na oficjalnym koncie Prawa i Sprawiedliwości na Twitterze. Dołączono do niego krótką prezentację, gdzie przytoczono wypowiedzi posłów opozycji na temat negatywnych skutków wprowadzenia programu "Rodzina 500+" dla rynku pracy oraz zaprezentowano wyniki Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności, według których liczba osób biernych zawodowo spadła w ciągu roku o 208 tys., w tym kobiet – o 104 tys.
Pamiętacie, jak opozycja krzyczała, że przez #500plus kobiety przestają pracować? Okazało się, że znów okłamali Polaków.
— PrawoiSprawiedliwość (@pisorgpl) August 30, 2017
➡️Podajcie dalej! pic.twitter.com/r2U0QJp1uA
Niestety, politycy postanowili pominąć dane bardziej szczegółowe. Dotychczas nie zostały opublikowane wyliczenia za II kwartał w podziale na płci, ale są za to dostępne wyniki w podziale na grupy wiekowe. I tak największy spadek bierności zawodowej (o 207 tys.) zanotowano wśród osób w przedziale wiekowym 55-64, które nie należą raczej do głównych beneficjentów 500+. Świadczenie nie jest prawdopodobnie również zbyt popularne wśród osób w wieku 15-17 lat, które odpowiadały za spadek o 35 tys.
Bardziej skomplikowana jest kwestia osób mających 18-24 lata. Spadek liczby biernych zawodowo w tej grupie wyniósł 82 tys. Wyraźny wzrost aktywności zawodowej w tej grupie był także obserwowany przed wprowadzeniem programu. Choć brakuje oficjalnych danych, trudno się spodziewać, żeby osoby w tym wieku były głównymi beneficjentami programu. Średni wiek kobiety w momencie urodzenia pierwszego dziecka wynosi ok. 28 lat, a mediana wieku rodzących kobiet zbliża się do trzydziestki. Przypomnijmy, że ponad 80 proc. świadczeń jest wypłacanych na dzieci należące do rodzin mających przynajmniej dwójkę pociech.
Dlatego dużo większa jest szansa, że świadczenie 500+ otrzymują głównie osoby należące do dwóch kolejnych grup wyodrębnionych w BAEL. A zarówno w przedziale 25-34 i 35-44 liczba osób biernych zawodowo wzrosła – w pierwszym przypadku o 13 tys., a w drugim o 5 tys.

Dane te nie uwzględniały niestety podziału na płeć. Aby do takich wyliczeń dotrzeć, trzeba sięgnąć po informacje dotyczące pierwszego kwartału tego roku. Potwierdzają one kierunek zaobserwowany powyżej – w porównaniu do II kw. 2016 r. wzrosła liczba kobiet biernych zawodowo w grupach wiekowych 25-34 (o 35 tys.) i 35-44 (o 19 tys.), natomiast w pozostałych grupach (za wyjątkiem 65+) zmalała. W przedziale 25-44 o 49 tys. wzrosła liczba kobiet deklarujących, że nie poszukuje pracy z powodu obowiązków rodzinnych i związanych z prowadzeniem domu, choć warto pamiętać, że to "tylko" deklaracje, a rzeczywistość może być bardziej złożona.
Powyższe dane nie wskazują przy tym wcale na jednoznacznie negatywny efekt 500+. Wzrost bierności zawodowej akurat w grupach, gdzie potencjalnych beneficjentów 500+ jest najwięcej, mógł wynikać z innych czynników, np. wzrostu wynagrodzenia małżonka wynikającego z poprawy sytuacji pracowników na rynku pracy.
Aby otrzymać pomoc finansową do 31 października, wniosek o przyznanie świadczeń z programu "Rodzina 500+" należy złożyć do 31 sierpnia.
Maciej Kalwasiński






























































