REKLAMA

Lidl podnosi płace. Na dzień dobry 3400 zł brutto

2020-02-06 11:15
publikacja
2020-02-06 11:15
fot. Patrick Lefevre / ZUMA Press

Lidl nie odpuszcza wyścigu płac w marketach. Zaledwie kilka tygodni po podwyżkach w Biedronce ogłosił podniesienie wynagrodzeń w swojej spółce. Od marca 2020 roku pracownicy Lidla zarobią na starcie o 300 zł więcej. 

"Lidl Polska w myśl idei „Więcej na radość z życia” nagradza wszystkich swoich pracowników za wkład w rozwój firmy i po raz kolejny od marca 2020 r. podnosi pensje" podaje biuro prasowe firmy w informacji wysłanej Bankier.pl. 

Według informacji przesłanych Redakcji, od marca 2020 roku pracownicy sklepów będą zarabiać od 3400 zł do 4150 zł brutto na początku zatrudnienia. Po roku płaca wzrośnie do poziomu - od 3500 do 4350 zł brutto, a po dwóch latach stażu - od 3700 do 4600 zł brutto. Jak podaje spółka, wynagrodzenia różnią się w zależności od lokalizacji oraz, jak podają, związanych z nią kosztów życia. 

Przypomnijmy że w 2019 roku stawka początkowa dla pracownika sklepu wynosiła od 3100 do 3850 zł brutto, a po dwóch latach stażu - od 3450 do 4350 zł brutto. 

Podwyżki będą kosztowały firmę 66 mln złotych. Jednocześnie Lidl Polska szuka pracowników - w 2020 roku planuje zatrudnić ponad 2000 pracowników sklepów, centrów dystrybucji oraz centrali. 

Zarobki w Lidlu i w Biedronce. Ile płacą "na kasie"?

Wynagrodzenia kasjerów w Lidlu i Biedronce to temat, który nie schodzi z afiszów. Pensje stale rosną, pracownicy dyskontów nierzadko otrzymują niemal tyle, ile wynosi średnia płaca w kraju. Sprawdzamy, ile zarabia się „na kasie”.

Weronika Szkwarek

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (12)

dodaj komentarz
bha
Tyle że będzie to ewentualnie możliwe tylko na całym,pełnym etacie ???.
and00
Ad 1,bo w twoich okolicach, aczkolwiek nie wiem gdzie to jest, macie jakiś inny swiat
Ad 2 Kaufland to ta sama firma co lidl
jasiek2017
bt5 to kujawsko pomorskie. O czym by nie byl artykul to zawsze wyskakuje z argumentami, ze u niego to banery wisza po 10 lat i nie ma chetnych na domy, domy przeceniaja z 1 mln na 500 tys. Wogole tam jest armagedon, praca w Lidlu po znajomosci itd. Jak bym slyszal kampanie Szydlo przed wyborami.
Kujawsko pomorskie w ruinie ))))

Oczywiscie
bt5 to kujawsko pomorskie. O czym by nie byl artykul to zawsze wyskakuje z argumentami, ze u niego to banery wisza po 10 lat i nie ma chetnych na domy, domy przeceniaja z 1 mln na 500 tys. Wogole tam jest armagedon, praca w Lidlu po znajomosci itd. Jak bym slyszal kampanie Szydlo przed wyborami.
Kujawsko pomorskie w ruinie ))))

Oczywiscie w kazdym poscie wspomina jak byl za granica, ile widzial i ile wie ))))
bt5
Tylko czemu personel z upadłego PiP jest u mnie w rejonie na bezrobotnym skoro inne markety niby rozpaczliwie szukają pracowników. Autentycznie 10 x razy aplikowałem na ogłoszenie Lidla bo mam tylko 10 km i bez skutku. Czemu pracownicy Kauflandu którzy chcą strajku nie przeniosą się do innych dobrze ponoć płacących marketów.Tylko czemu personel z upadłego PiP jest u mnie w rejonie na bezrobotnym skoro inne markety niby rozpaczliwie szukają pracowników. Autentycznie 10 x razy aplikowałem na ogłoszenie Lidla bo mam tylko 10 km i bez skutku. Czemu pracownicy Kauflandu którzy chcą strajku nie przeniosą się do innych dobrze ponoć płacących marketów. Ano dlatego że jak powiedział mi facet ze składu węgla którego zona pracuje w Lidlu, to jest praca po znajomości, a wolne są tylko części etatu.
jasiek2017
Głupoty opowiadasz aby siebie dowartościować. Praca w marketach jest ciężką fizyczną pracą.
Jak nie kasa to roznoszenie towaru, palety ważące po 100-200 kg ciągnięte po sklepie i wykładanie towaru na czas. Do tego klienci mający 100 pytań o pierdoły. Po pracy, sprzątanie sklepu, liczenie itd i mniej wiecej po
Głupoty opowiadasz aby siebie dowartościować. Praca w marketach jest ciężką fizyczną pracą.
Jak nie kasa to roznoszenie towaru, palety ważące po 100-200 kg ciągnięte po sklepie i wykładanie towaru na czas. Do tego klienci mający 100 pytań o pierdoły. Po pracy, sprzątanie sklepu, liczenie itd i mniej wiecej po godzinie od zamknięcia sklepu można pójść do domu.
W związku z tym 2200-2400 netto na fizyczną upierdliwą (klienci) pracę nie ma chętnych. Zapomniałbym dodać, że w/w kwota jest płatna jeżeli byłeś we wszystkie swoje dni w pracy. Wystarczy jeden dzień nieobecności i nie ma premii a na rękę jest o 100-250 pln mniej.
Gadanie o układach aby dostać pracę w Lidlu to pokazywanie, że samemu nic nie jest się wartym i mentalne tkwienie w latach 90 XXw.
bt5 odpowiada jasiek2017
Oczywiscie że ta pensja za wykładanie towaru, kasowanie i sprzątanie i pewnie jeszcze przyjęcie towaru to żadna atrakcja , ale do wyboru dla pań są markety za 1800 zł za tą samą robotę, polskie sieci, nazw nie będe wymieniał. Ewentualnie można zbierać zdechłe kurczaki na fermie drobiu, lub tyrać na 3 zmiany w fabryce Oczywiscie że ta pensja za wykładanie towaru, kasowanie i sprzątanie i pewnie jeszcze przyjęcie towaru to żadna atrakcja , ale do wyboru dla pań są markety za 1800 zł za tą samą robotę, polskie sieci, nazw nie będe wymieniał. Ewentualnie można zbierać zdechłe kurczaki na fermie drobiu, lub tyrać na 3 zmiany w fabryce skarpetek za 1800 zł. Więc niby czemu bym miał nie uwierzyć ze za 2400 zł jest po znajomości, tym bardziej że po 10 - krotnym aplikowaniu nikt mnie nie rozchwytywał. A ponoć są rozpaczliwe braki pracowników. Co do za granicy , to skoro byłem w 6 - ciu krajach , a uwzględniając że Dania ma 2 terytoria zależne ,to w 8- iu krajach wiec z automatu mi sie przypominaja rózne sprawy i sam nie mogę uwierzyć że tak się popsuło z pracą za granica iż propozycje są już tylko z wypożyczalni pracowników na czym nie dość że się nic nie zarobi to jeszcze wtopi. Nawiasem mówiąc to własnie w Polsce się robi jak we wspomnianej Dani gdzie cytując Duńczyka " jest tylko słaba praca dla kobiet w sklepach i rybach, a dla facetów pracy nie ma".
jasiek2017 odpowiada bt5
Z tego co piszesz to nigdzie za Tobą nie latają. W Lidlu nie, w fabrykach nie, nigdzie Ciebie nie chcą. Pomyślałeś, że to z Tobą coś nie tak ?
kzabor odpowiada jasiek2017
@bt5 co opisuje to tak wygląda początek stagnacji. Brak pracy i wzrost kosztów życia.
krokus12
może pana kwalifikacje są niewystarczające do pracy w Lidlu
bt5 odpowiada jasiek2017
Wiesz do fabryk z robotą nawet mi dzwonili, narzędziowiec - minimalna pensja- tak na strefie płacą, może jak bym miał za płotem to w ostatecznosci. Ale dojazd mi wyświetlił tak zawiłą drogę i jeszcze 35 km w jedną stronę. Paliwo w Polsce do tanich nie należy.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki