REKLAMA

Pekao: do 2021 r. ceny mieszkań mogą spadać, potem rosnąć

2020-10-06 14:25
publikacja
2020-10-06 14:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Do 2021 roku ceny mieszkań mogą odnotować umiarkowany spadek, potem powrócą na ścieżkę wzrostu - uważają ekonomiści Banku Pekao. Ich zdaniem w latach 2022-24 banki złagodzą politykę kredytową i w mieszkania będzie inwestować coraz więcej osób.

Pekao: do 2021 r. ceny mieszkań mogą spadać, potem rosnąć
Pekao: do 2021 r. ceny mieszkań mogą spadać, potem rosnąć
fot. Bartosz Zakrzewski / / Shutterstock

Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao przeanalizował rynek mieszkaniowy w czasach wirusa. Zdaniem analityków pierwsza faza kryzysu okazała się nie tak dotkliwa jak można było się obawiać, ale sytuacja jest trudna, a niepewność co do dalszego rozwoju sytuacji - znacząca.

"Restrykcje w pierwszej fazie epidemii doprowadziły do głębokiego spadku aktywności gospodarczej w II kw. 2020 r. Obecnie postępujące ożywienie przekłada się na opinie, że w scenariuszu bazowym +najgorsze już było+. W 2021 r. tempo wzrostu PKB może powrócić do poziomów sprzed wybuchu kryzysu" - napisano w raporcie. Zdaniem ekonomistów niepewność pozostaje jednak duża. "Dane za ostatnie miesiące pokazują, że odbudowa zaczyna coraz bardziej przypominać +pierwiastek+, czyli po pierwszym silnym odbiciu przychodzi wypłaszczenie" - czytamy.

Według ekonomistów, głównym ryzykiem dla scenariusza bazowego jest sytuacja epidemiczna w Polsce i w Europie. Jak wskazują, jej możliwe pogorszenie skutkować może powracającymi restrykcjami, a w konsekwencji ponownym osłabieniem aktywności gospodarczej na przestrzeni tego i przyszłego roku, zwłaszcza w najsilniej dotkniętych sektorach gospodarki.

Wakacje na giełdzie

"Obecna trajektoria (szczególnie w zakresie bezrobocia) pozwala na zachowanie względnej odporności rynku mieszkaniowego, ale ewentualna realizacja bardziej pesymistycznych scenariuszy jest cały czas znaczącym i realnym ryzykiem" - czytamy w raporcie.

W ocenie Pekao, kryzys może "schłodzić" rozgrzany dotychczas rynek mieszkaniowy, w szczególności hamując dynamiczny wzrost cen z ostatnich lat. Scenariusz bazowy zakłada utrzymanie się relatywnej odporności rynku mieszkaniowego, ale ze względu na poziom niepewności jest za wcześnie, aby myśleć w samych pozytywach - dodano.

W bazowym scenariuszu, krótkoterminowo, czyli w latach 2020-21 rynek mieszkaniowy może zanotować wyraźny, choć mimo wszystko umiarkowany (biorąc pod uwagę skalę kryzysu) spadek sprzedaży spowodowany: tymczasowymi fizycznymi utrudnieniami, przejściowym pogorszeniem nastrojów konsumentów i inwestorów (awersja do ryzyka w związku z kryzysem gospodarczym) i utrudnionym dostępem do kredytu.

"W 2021 roku spadek stopniowo przechodzi w stagnację lub w optymistycznym wariancie delikatny wzrost. Wzrost stopy bezrobocia przyjmuje bowiem tylko umiarkowane rozmiary (max do ok. 7-8 proc.), a optymizm wśród konsumentów powraca stosunkowo szybko. Odbudowie popytu sprzyjają bardziej przystępne oferty cenowe (wyhamowanie wzrostu cen w następstwie wybuchu kryzysu)" - napisano.

W średnim horyzoncie (lata 2022-24) ekonomiści zakładają, że banki złagodzą politykę kredytową, a okazji zakupowych na rynku mieszkaniowym będzie poszukiwać coraz więcej inwestorów.

"Rekordowo niskie stopy procentowe utrzymują się przez większość okresu i jeszcze bardziej zwiększają atrakcyjność mieszkań (lokata kapitału/tani kredyt). Popyt szybko odbudowuje się, choć napotyka na bariery podażowe (efekt spadku liczby budów w 2 poprzednich latach). Rynek pozostaje strukturalnie silny i stabilny" - wskazano.

Według autorów raportu, duże firmy deweloperskie są dobrze przygotowane na wyzwania związane z kryzysem (m.in. dzięki zapasom gotówki), natomiast słabych punktów należy szukać wśród małych i średnich graczy.

W krótkim horyzoncie (2020-2021) ceny mieszkań mogą notować umiarkowany spadek, do kilku procent, choć jest on nierównomiernie rozłożony pomiędzy lokalizacje i rodzaje - np. większy wpływ na te przeznaczone stricte na wynajem, za to mniejszy na mieszkania "przystosowane" do charakteru pandemii – z ogródkami i tarasami, przestrzenią "biurową".

W latach 2022-2024, pod wpływem coraz bardziej napiętej sytuacji popytowo-podażowej, ceny mieszkań powinny powrócić na ścieżkę wzrostową, w drugiej połowie okresu przebijając poziom wyjściowy z 2020 r. - prognozują analitycy. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta

aop/ pad/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (34)

dodaj komentarz
cinek229
Witam. Korzystam co roku ze strony dobreoferty.eu z tego co widzę jest na ich stronie dużo mieszkań w niedrogich cenach. polecam pomoc tego serwisu.
oko1
Codziennie jesteśmy bombardowani newsami że mieszkania zdrożeją to jakiś cyrk,kuriozalna sytuacja która niesie wyraźny sygnał że czekają nas duże spadki cen nieruchomości i coraz mniejsze zainteresowanie najmem
zachmen
Codziennie są informację o cenach mieszkań bo tak duże jest zainteresowanie mieszkaniami i ich zakupem, nawet ilość emocji i rekordowa ilość wpisów o tym świadczy. Co innego że 95% komentujących od lat pisze o spadkach cen mieszkań rzędu 50% a akurat w tym czasie mieszkania podrożały o te 50% a kawalerki nawet o 60%. Widać tu ewidentny Codziennie są informację o cenach mieszkań bo tak duże jest zainteresowanie mieszkaniami i ich zakupem, nawet ilość emocji i rekordowa ilość wpisów o tym świadczy. Co innego że 95% komentujących od lat pisze o spadkach cen mieszkań rzędu 50% a akurat w tym czasie mieszkania podrożały o te 50% a kawalerki nawet o 60%. Widać tu ewidentny rozdźwięk między oczekiwaniami a siłą rynku i parciem na wzrosty. Ale nie ma się czemu dziwić skoro nie ma już gdzie bezpiecznie trzymać pieniędzy, a inne bardziej ryzykowane aktywa dla 90% inwestujących to strata i pożegnanie się z kasą. A przy takich stopach procentowych, przy rosnącej presji inflacyjnej i zapowiedziach dalszych stymulacji, dodruków pieniądza czy obniżania i trzymania latami tak niskich stóp procentowych - to nie ma się czemu dziwić że mieszkania nie chcą spadać i nie będą, a za kilka kwartałów w 2021 i 2022 roku są przewidywane mocne wzrosty.
Kto nie musi sprzedawać mieszkania ten po prostu nie sprzedaje, lepiej wynająć za jakiekolwiek pieniądze lub po prostu trzymać bo jest pewne że najbliższej przyszłości może być tylko drożej.
jpelerj odpowiada zachmen
Udało ci się już sprzedać?
teken
Ceny mieszkań będą rosły albo będą spadać :)
bogdant
nie można wyrażać swej poważnej analizy w tak kategorycznych słowach - bo można się pomylić i nie będzie jak się wytłumaczyć - lepiej napiszmy że mogą spadać albo mogą rosnąć... tak na wszelki wypadek gdyby czasem stanęły w miejscu....
drole
Czyli co jeszcze 3 miesiące umiarkowanych spadków do 1-2% a potem znowu jazda po 10-15% rocznie. Tylko głupiec w takim otoczeniu makro będzie obniżał ceny mieszkania które chce sprzedać.
grzegorzkubik
Tym czasem w Toruniu ma powstać ok 300 mieszkań z programu "mieszkania plus". Projektowane osiedle zlokalizowane między ulicami Okólną i Generała Władysława Andersa będzie składać się z ośmiu czterokondygnacyjnych budynków, dobrze skomunikowanych z resztą miasta.
harrytracz
300 mieszkań a chętnych będzie 3000 rodzin. To wciąż za mało by zaspokoić zapotrzebowanie.
anty12
HAHAHAAH, no dobre. Powtanie k Rydzyka i wiadomo kto tambedzie mieszakc.Daleko jeszce do miliona nie ?

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki