PZU będzie się zastanawiał nad swoim zaangażowaniem w sektor bankowy

2020-05-29 11:30, akt.2020-05-29 14:37
publikacja
2020-05-29 11:30
aktualizacja
2020-05-29 14:37

Działalność ubezpieczeniowa rozwija się stabilnie, ale segment bankowy jest pod presją związaną m.in. z kolejnymi obniżkami stóp procentowych - mówili w piątek przedstawiciele PZU na konferencji. Nie ma konieczności dokapitalizowania Alior Banku - zapewnili.

/ fot. Jaap Arriens / FORUM

Członek zarządu PZU Tomasz Kulik zwrócił uwagę na "dość dobrą" dynamikę sprzedaży, znacznie lepszą, niż pierwszym kwartale zeszłego roku, lepszą odnawialność portfela, wzrost udziału w rynku w produktach pozakomunikacyjnych. "To było to, co determinowało wysoki poziom sprzedaży w pierwszym kwartale" - powiedział.

"Cały czas grupa PZU w tym swoim powtarzalnym rodzaju działalności, który głównie związany jest z ubezpieczeniami, jest bardzo odporna na turbulencje związane z tą niecodzienną sytuacją" - powiedział. Według niego potwierdza to zwrot na kapitałach, który po wyłączeniu zdarzeń jednorazowych jest na bardzo wysokim poziomie 19,5 proc.

Zwrócił uwagę na odporność TFI PZU na zawirowania. Fundusz był jedynym, który nie doświadczył odpływu ani przeceny aktywów - inaczej niż rynek, z którego odpłynęło 19 mld zł w pierwszym kwartale br.

Kulik podkreślił, że działalność ubezpieczeniowa rozwija się w sposób stabilny i pokazuje mocną odporność na pojawiające się oznaki spowolnienia w kontekście epidemii koronawirusa.

Ale segment bankowy, jak zaznaczył, jest pod mocną presją wydarzeń z pierwszego kwartału, cięcia stóp procentowych - nie tylko tych z przełomu marca i kwietnia - ale także z ostatniego czwartku. One w większym stopniu wpływają na możliwość realizowania zwrotów przez sektor bankowy.

"W pierwszym kwartale rozpoznaliśmy odpis z tytułu utraty wartości firmy Alior Bank, odpis na poziomie 516 mln zł, co spowodowało, że nasz wynik z włączeniem wszelkich jednorazowych zdarzeń był odpowiednio niższy rok do roku i zamknął się na poziomie 116 mln zł" - poinformował członek zarządu PZU.

"Wyjąwszy te zdarzenie jednorazowe z naszego wyniku, możemy powiedzieć, że na działalności porównywalnej (...) urośliśmy, jeżeli chodzi o kontrybucję pierwszego kwartału względem analogicznego okresu roku poprzedniego, o 8 proc. I to jest coś, co szczególnie nas cieszy. W części ubezpieczeniowej okazaliśmy się dość odporni na zawirowania kryzysowe" - zastrzegł Kulik.

Według niego efektem sytuacji pandemicznej jest wzrost świadomości ubezpieczeniowej. Spółka wierzy, że przełoży się to na wyższe zainteresowanie ubezpieczeniami, szczególnie indywidualnymi na życie.

Członek zarządu PZU Elżbieta Häuser-Schöneich zauważyła, że w trakcie zamknięcia gospodarki zaobserwowano zmianę postaw klientów, ale firma na te zmianę jest przygotowana.

"PZU z wielkim optymizmem patrzy w przyszłość, jeśli chodzi o przygotowanie do potencjalnych zmian zachowań klientów, potencjalnych zmian w łańcuchu generowania wartości dla firmy ubezpieczeniowej" - mówiła.

Wskazała, że mimo wzrostu na rynku majątkowym, spada rynek OC, widać spadek cen OC komunikacyjnego. "Ta sytuacja zdecydowanie nie cieszy" - oceniła. "Nam zależy na tym, żeby ten rynek był rentowny, jesteśmy gwarantem tej rentowności" - powiedziała.

Przedstawiciele PZU byli pytani m.in. o plany dokapitalizoswania Alior Banku.

Kulik powiedział, że trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, jak powinno wyglądać zaangażowanie grupy w sektor bankowy, zwłaszcza w obliczu ostatnich trzech obniżek stóp procentowych. "Pewnie z tą odpowiedzią będziemy chcieli wrócić w ramach naszej strategii" - powiedział. Dodała, że sektor bankowy jest bowiem poddany gigantycznej presji.

"To, na co nie mamy wpływu, to na nasze otoczenie makroekonomiczne i to, w jaki sposób najważniejszy parametr, który determinuje rentowność w segmencie bankowym ma wpływ, czyli stopa procentowa. Dziś możemy powiedzieć, że nie żyjemy w świecie niskich stóp, tylko żyjemy w świecie, w którym nie ma kosztu pieniądza w czasie. To kompletnie inny świat niż ten, w którym byliśmy jeszcze dwa miesiące temu, to postawienie wszystkiego kompletnie na głowie" - ocenił Kulik.

Podkreślił, że Alior bank jest dla PZU bardzo dobrym partnerem w ramach relacji ubezpieczyciel-bank. Zaznaczył przy tym, że bank ma nadwyżkę kapitałową ponad wymagane minima regulacyjne na poziomie 2,2 mld zł.

"To jest nadwyżka, z którą bank Alior nie miał nigdy do czynienia. Bank Alior miał zawsze bardzo niskie współczynniki kapitałowe, które w przypadku wejścia w taką sytuację pandemiczną, z jaką mamy do czynienia, spowodowałyby konieczność dokapitalizowania" - tłumaczył członek zarządu PZU.

Dodał, że dzisiaj jesteśmy w sytuacji, w której nie wiemy, co się będzie dalej działo i jaki przebieg będzie miała pandemia.

"Natomiast dzisiaj, nawet w warunkach skrajnych, warunkach testów, którymi poddany jest Alior ze strony regulatora, my nie widzimy konieczności dokapitalizowania tego banku - ze względu na bufory kapitałowe, które po stronie tego podmiotu są" - zaznaczył. "Ten podmiot kapitałowo jest w stanie sam sobie poradzić" - podkreślił.

Zgodnie z opublikowanym w piątek raportem kwartalnym, zysk netto Grupy PZU w I kw. br. przypadający na akcjonariuszy jednostki dominującej wyniósł 116 mln zł wobec 747 mln zł w 2019 r., to spadek o 84,5 proc. Wynik netto w tym czasie wyniósł 289 mln zł i był niższy o 71,4 proc. od wyniku za analogiczny okres ub.r. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

mmu/ pad/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (3)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Upaństwawiali Aliora po 80, dziś kosztuje 14. Pisowskie zarządzanie plus stos trupów w szafie.
specjalnie_zarejestrowany2
Może jednak lepiej zostać przy sieci warzywniaków?
meryt
Z szerszym asortymentem Walmart.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki